MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Czy diesel przegra wyścig z benzyniakiem

Czesław Wachnik
Silniki 1,3 litra z systemem wtrysku common rail są produkowane w Tychach i montowane m.in. w autach ze znakiem Opla i Fiata
Silniki 1,3 litra z systemem wtrysku common rail są produkowane w Tychach i montowane m.in. w autach ze znakiem Opla i Fiata
Jeszcze kilka lat temu koszty jazdy autem z silnikiem diesla były znacznie niższe, od pojazdu wyposażonego w jednostkę benzynową. Dziś jest to już nieaktualne.

W latach 80-tych dominowały silniki benzynowe. Były one znacznie cichsze od klekoczących diesli, mniej truły, dlatego aut osobowych z silnikami diesla było niewiele. Zmieniło się to w latach 90-tych, a szczególnie na początku roku 2000. System common rail sprawił, że silniki diesla stały się znacznie cichsze, bardziej ekonomiczne, a więc zaczęły wypierać ,,benzynowce''. Tym bardziej, że ceny oleju napędowego była niższe od benzyny.

Sam w 2000 roku kupiłem diesla i pamietam, że wtedy litr oleju napędowego był tańszy o 1 zł, od litra benzyny. To jest już nieaktualne, a ponadto w autach zaczęto montować nowoczesne i ekonomiczne jednostki benzynowe. Dlatego dziś odpowiedź na pytanie, czy kupić auto z silnikiem benzynowym czy diesla jest niezwykle trudna.

 

Plusy i minusy obu rodzajów napędu

 

KOSZTY

Na samochód z silnikiem diesla wydamy więcej w momencie zakupu. W zależności od segmentu będzie to od sześciu do nawet powyżej 10 tys. zł. Ale załóżmy, że będzie to osiem tys. zł. Przy dzisiejszych cenach benzyny i oleju napędowego w granicach 3,5 zł i średnim zużyciu benzyny na poziomie 7 litrów, osobie, która zdecydowała się na ,,benzyniaka'', pozostaną w kieszeni pieniadze na zakup prawie 2300 litrów benzyny. Przejedzie na niej prawie 30 tys. km. A przypomnijmy, że silnik jego auto będzie miał podobną moc jak w przypadku jednostki spalającej olej napędowy. Dodajmy też, że ,,benzyniaki'' mają nieco mniejsze koszty serwisowania.

Atutem diesla jest jednak niższe (o nawet 2 litry na 100 km) spalanie. Jednak, by wyższa suma jaką wydalismy na zakup auta nam się zwróciła, musimy przejachać około 100 tys. km.

Stąd bardzo prosty wniosek. Dla osób, które przejeżdżają rocznie 10-20 tys. km a takich jest większość, zakup diesla jest zupełnie nieopłacalny. Tym bardziej, że jak przepowiadają specjaliści, w najbliższym czasie należy się liczyć ze wzrostem cen oleju napędowego a spadkiem benzyny. Stąd zakup ,,benzyniaka'', będzie jeszcze bardziej opłacalny.

KOMFORT

Przy obu rodzajach silnika bardzo zbliżony. Do zalet jednostek wysokoprężnych trzeba zaliczyć dużą elastyczność, oferują one bowiem wysoki moment obrotowy, już przy niskich obrotach. A to przekłada się na lepsze przyspieszenie. Starsze diesle mają wprawdzie wiele wad: są hałaśliwe, niewielką moc, ale nowe tych wad się pozbyły. System common rail sprawił, że są to jednostki ciche, a w autach wyższego segmentu, dobrze wytłumionych, praktycznie niesłyszalne. Do tego mają wystarczającą moc, by zaoferować kierowcy pełną emocji jazdę.

PRZYDATNOŚĆ

Diesle są bardzo wrażliwe na paliwo złej jakości. A koszty naprawy przy uszkodzeniu pompy czy wtryskiwaczy są wysokie, sięgaja nawet kilku tys. zł. Może dlatego samochody z jednostkami wysokoprężnymi są nadal najchętniej wybierane przez firmy, które tworzą floty pojazdów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska