Czy drastyczne treści znikną z Gorzowa? „Projekt uchwały nie spełnia wymogów”

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem uchwały zakazującym prezentacji drastycznych treści rozpoczęła się 29 stycznia 2021. Jarosław Miłkowski
Czy Gorzów przyjmie uchwałę o zakazie przedstawiania drastycznych treści? - Projekt nie spełnia wymogów formalnych jak i merytorycznych - ocenia prezydent miasta. Nie oznacza to, że radni pomysłem zakazu się nie zajmą.

Pomysł, by w Gorzowie zakazać prezentowania drastycznych treści, wyszedł od Marty Krupy, związanej z Koalicją Obywatelską gorzowianki. Wpadła na niego, bo od dłuższego czasu - w poniedziałek 12 kwietnia minie 14 miesięcy - na parkingu przed szpitalem wojewódzkim przy ul. Dekerta stoi tzw. furgonetka antyaborcyjna.

W szpitalu były aborcje

Auto postawił Kazimierz Sokołowski, znany gorzowski przedsiębiorca, który jest też wolontariuszem fundacji Pro - prawo do życia. Ponad rok temu dowiedziała się ona, że w gorzowskiej lecznicy w latach 2016-2019 dokonano czterech legalnych aborcji.

Dla Sokołowskiego przerwanie ciąży jest zabiciem dziecka nienarodzonego. Na postawionym 12 lutego 2020 samochodzie zawiesił więc banery z wizerunkiem płodu przerwanego w 22. tygodniu ciąży i napisem: „W gorzowskim szpitalu zabijają dzieci nienarodzone”.
W lutym tego roku banery zostały zmienione. Dziś są na nim dwa zdjęcia dwóch płodów - jednego wyrzuconego na wysypisko śmieci, a drugiego do muszli klozetowej. Jest też napis „Pigułki antyaborcyjne zabijają dzieci”.

Było 330 podpisów, ale 290 dobrych

Przeciwko banerom na furgonetce już od chwili jej postawienia protestowała część mieszkańców. Kilka osób poszło nawet z tym na policję, uważając, że wizerunki sieją zgorszenie. Sprawę do sądu zgłosiła też lecznica. A Marta Krupa wpadła właśnie na pomysł obywatelskiego projektu uchwały zakazującej prezentacji drastycznych treści w mieście.
- Oczekujemy od władz miasta, aby na terenie Gorzowa był utrzymany porządek publiczny i komfort życia psychicznego. Chcemy wnieść o wprowadzanie zakazu prezentowania na terenie całego miasta takiego typu treści, które są nieakceptowalne - mówiła 29 stycznia, gdy rozpoczynała zbiórkę podpisów pod projektem.

10 marca projekt uchwały został złożony w biurze rady miasta. Chwilę przed złożeniem M. Krupa mówiła, że zebrała 330 podpisów. Teraz poznaliśmy opinię dotyczącą uchwały.
„Projekt nie spełnia wymogów zarówno formalnych jak i merytorycznych” - napisał prezydent Jacek Wójcicki do przewodniczącego rady miasta Jana Kaczanowskiego.
Jakie to są uchybienia? Zgodnie z uchwałą dotyczącą obywatelskich projektów uchwał, pod projektem trzeba mieć podpisy 300 mieszkańców. Tymczasem, jak informuje prezydent, po weryfikacji wymogi spełniało tylko 290 podpisów.

Prawnik: Nie dla cenzury prewencyjnej

Projekt uchwały dotyczący drastycznych treści ma też negatywną opinię prawną.
„W obowiązujących przepisach prawa trudno dopatrzyć się jakiejkolwiek delegacji ustawowej do wprowadzania tego typu zakazów, w istocie ograniczających prawa i wolności obywatelskie, przez jednostki samorządu terytorialnego” - napisał w opinii adwokat Zygmunt Horodyski. Wskazał też, że Konstytucja zakazuje cenzury prewencyjnej.
Dodajmy, że Kazimierz Sokołowski został uniewinniony od siania zgorszenia, a sąd argumentował wyrok tym, że „sprawa dotyczy wolności słowa, a to prawo jest gwarantowane przez konstytucję”. Sąd skazał go jednak nieprawomocnie za użycie słowa "zabija".
Zdaniem mecenasa Horodyskiego, projekt uchwały zakazującej prezentowania drastycznych treści nie nadaje się do dalszego procedowania.

Co dalej z projektem?

Jak w piątek, 9 kwietnia mówił nam przewodniczący rady Jan Kaczanowski, na chwilę obecną, projekt nie może stanąć na obradach. Będzie to możliwe po uzupełnieniu brakującej liczby podpisów.
- Oczywiście dozbieramy brakujące podpisy - mówiła nam w piątek Marta Krupa.
Możliwe więc, że radni zajmą się projektem uchwały jeszcze na kwietniowej sesji. Na razie, w najbliższy wtorek, będzie ona tematem obrad komisji spraw społecznych.
Jeśli radni przyjmą uchwałę, nie będzie to jeszcze oznaczać, że wejdzie ona w życie. Podobną uchwałę w listopadzie 2020 przyjęli np. radni Krakowa. Wojewoda małopolski jednak ją uchylił.

Czytaj również:
Gorzów. Furgonetka antyaborcyjna ma nowe banery

WIDEO: Gorzów. Jest na pomysł na usunięcie furgonetki antyaborcyjnej. 29.01.2021

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

POparne sumienia chcą uciszyc innych, by swobodnie zabijać dzieci nienarodzone...

Nigdy więcej PO u władzy!!!

D
Dingo8

Zabicie dziecka nie szokuje. Szokuje obraz mordu. Takie to czułe serduszka biją w piersiach niektórych Gorzowian. Ta obłuda zresztą rozlazła się po całym kraju. Sprawcy i sprawczynie nie chcą ogladać skutków swoich decyzji.

G
Gość
9 kwietnia, 14:15, Gość:

No to jeszcze niech radna KO wyjaśni dlaczego te 40 podpisów było nieważne? Metoda na słupa?

Idź do prezydenta niech on wyjaśni dlaczego 40 podpisów jest nieważnych, bo to jego urzędasy sprawdzały.

A jak bronisz tego biznesmena to myślę że jego ojciec zrobił go na próbę, tylko zapomniał jeszcze wtedy go legalnie wyskrobać.

Przestrzeń publiczna jest dla wszystkich i nie mam ochoty aby taki świr prezentował w ten drastyczny sposób swoje poglądy.

Zaraz znajdzie się jakiś np. ekshibicjonista i na samochodzie umieści autoportret od pasa w dół. Sąd w Gorzowie też nie może zakazaź takiej prezentacji bo jest wolność słowa.

G
Gość

No to jeszcze niech radna KO wyjaśni dlaczego te 40 podpisów było nieważne? Metoda na słupa?

Dodaj ogłoszenie