Czy miedź mogłaby rozbić województwo lubuskie? Czy to tylko taka historyjka jak bajka o żelaznym wilku? - komentarz

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Czy miedź w okolicach Nowej Soli będzie kiedyś wydobywana? Trudno jednoznacznie powiedzieć, że tak. Ale jeśli tak się stanie, czy powiat nowosolski nie będzie wtedy łakomym kąskiem do powiększenia województwa dolnośląskiego?

Jeden z czytelników poprosił, aby zapytać nowego prezydenta Nowej Soli, jak widzi powiat nowosolski w układzie powiatów miedziowych. Bo jeśli zacznie się wydobycie miedzi, to Dolny Śląsk jako miedziowe zagłębie może mieć zakusy, aby ten powiat wchłonąć. Zdawało mi się to, że to bajka o żelaznym wilku, którym miałby być sąsiedni region. Ale pytanie prezydentowi zadałam (rozmowa w sobotnim wydaniu Gazety Lubuskiej oraz do obejrzenia: Wideorozmowa z prezydentem Nowej Soli Jackiem Milewskim. Jakie wyzwania podejmuje nowy prezydent miasta?)
Jacek Milewski zapewnia, że bez względu na to, czy miedź będzie wydobywana, czy nie, będzie bronić powiatu w Lubuskiem jak niepodległości.
Kiedy w czwartek rano wyszliśmy ze studia telewizyjnego „GL” akurat KGHM na Facebooku zamieścił zdjęcie trzech lubuskich samorządowców w górniczych ubraniach. Zjechali niemal kilometr pod ziemię. A najpierw porozmawiali o współpracy.
Mam nadzieję, że bajkę o żelaznym wilku, naprawdę będzie można między bajki włożyć i do przejęcia części Lubuskiego przez Dolny Śląsk nie dojdzie.



Miedź i srebro są pod ziemią. Czy w powiecie nowosolskim powstanie kopalnia?

ZOBACZ TEŻ:
Rozmowa z prezydentem Nowej Soli Jackiem Milewskim

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

--PRL DUMA

W tym roku media obiegła wiadomość o odkryciu przez Miedzi Copper złóż pod Nową Solą w lubuskiem szacowanych na ponad 10 mln ton miedzi i kilkadziesiąt tys. ton srebra. Kanadyjska firma chciałaby przystąpić do budowy kopalni w 2023 r. Na przeszkodzie jednak oprócz sporów koncesyjnych stoi obowiązujący obecnie podatek od wydobycia niektórych kopalin. Zagraniczne podmioty przystąpiły więc do intensywnego lobbingu, pozyskując w tym celu zarówno polskich fachowców, jak i organizacje biznesowe.

W czym rzecz? Otóż wspomniany podatek został uchwalony w 2012 r. jako sposób na pozyskanie swoistej „dywidendy budżetowej” od KGHM-u, w którym Skarb Państwa ma zaledwie nieco ponad 1/3 udziałów. Jest on obliczany co miesiąc wg wzoru uwzględniającego średnią z dziennych cen miedzi na London Metal Exchange oraz średni kurs dolara NBP. A zatem danina odprowadzana jest od wartości wydobytego metalu, a nie np. od zysków z jego sprzedaży – i ta konstrukcja właśnie jest solą w oku zagranicznych inwestorów. Trzeba dodać, że podatek od kopalin w obecnej formie jest bardzo efektywny – KGHM (obecnie monopolista na polskim rynku) przekazuje rocznie z jego tytułu ok. 1,5 mld zł, a w sumie, od 2012 r. do budżetu państwa trafiło blisko 11,5 mld zł. Zarazem jednak danina ma stanowić zaporową barierę dla inwestycji nowych podmiotów i czynić je nieopłacalnymi ze względu na zbyt długi okres zwrotu inwestycji (obecnie to ponad 20 lat). Tu trzeba dodać, że już kilka miesięcy temu rząd częściowo wyszedł inwestorom naprzeciw, obniżając podatek o 15 proc., co tylko w tym roku uszczupli dochody budżetu państwa o 180 mln zł, od przyszłego roku zaś – o 240 mln zł. To jednak zdaniem inwestorów wciąż za mało.

I

No dobrze, a co się tak naprawdę kryje za tym obudowanym pięknymi słówkami kiepskim dowcipem? Otóż wdrożenie postulowanych rozwiązań zamieniłoby Polskę w kolejną kolonię surowcową międzynarodowych koncernów. Czekanie, aż „zwrócą się” zainwestowane środki i wypracowane zostaną pierwsze dochody oznacza w praktyce, iż polskie państwo nie powąchałoby złamanej złotówki, tracąc przy okazji kontrolę nad własnymi zasobami. Tak się bowiem składa, że amerykańskie korporacje są mistrzami świata w agresywnej optymalizacji i zawsze są w stanie latami wykazywać brak jakichkolwiek zysków – gdy zaś państwo-gospodarz usiłuje przywołać je do porządku, reagują pozwami przed międzynarodowym arbitrażem, gdzie – cóż za przypadek – co do zasady wygrywają. Mają przy tym niezwykle efektywne wsparcie swojej dyplomacji, o czym zdążyliśmy się przekonać za sprawą aktywności ambasador Mosbacher czy wiceprezydenta Mike’a Pence’a, który całkiem niedawno bezceremonialnie wymusił na polskim rządzie rezygnację z podatku cyfrowego. Dlatego, biorąc pod uwagę agresję charakteryzującą działalność tamtejszych koncernów, już teraz można założyć, iż wspomniane tu jawne ruchy lobby wydobywczego są jedynie odbiciem tego, co dzieje się za kulisami. Pozostaje pytanie, czy polski rząd stać na elementarną asertywność – bo żadna „przyjaźń” nie jest warta stoczenia się do roli eksploatowanej kolonii. Polska miedź ma przynosić zyski Polsce, a reszta – ręce precz!

G
Gość

Mamy też miedź koło Sulechowa proponuję południe województwa (byłe Zielonogurskie ) przyłączyć do Dolnośląskiego i będzie po sprawie, przecież historycznie to te ziemie należały do Księstwa Śląskiego pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3