Czy Polacy są traktowani w Niemczech, jak obywatele gorszej kategorii?

Małgorzata Trzcionkowska 518 135 502 mtrzcionkowska@gazetalubuska.pl
Marcin Jarmusik z goryczą zaznacza, że jest obywatelem Unii Europejskiej. Ale Polacy są traktowani w Niemczech, jak obywatele gorszej kategorii.
Marcin Jarmusik z goryczą zaznacza, że jest obywatelem Unii Europejskiej. Ale Polacy są traktowani w Niemczech, jak obywatele gorszej kategorii. fot. Małgorzata Trzcionkowska
Marcin Jarmusik wraz z żoną, kuzynem i kolegą pracowali przy zbiorze szparagów w Niemczech. Mimo iż harowali bardzo ciężko, po 14 godzin dziennie, to zarobili tyle, że z ledwością wystarczyło na powrót do domu.

Marcin Jarmusik do Lindach w Bawarii jeździł od 5 lat. Pracę u niemieckiego gospodarza znalazł mu szwagier, który co roku przyjeżdża na szparagowe zbiory, ale na inną plantację. - Sezon trwa ok. 2 miesięcy - opowiada mężczyzna. - Zwykle wyjeżdżałem w lutym-marcu. Za kilogram zebranych szparagów dostawałem 60 centów. Sprawny zbieracz miał ich ok. 100 kg po 4-5 godzinach.

Szparagi w Niemczech hoduje się je w foliowych tunelach. Robotnicy muszą odchylać folie, żeby je wyciąć, a następnie trzeba je znowu zasłonić. Praca jest ciężka. Polacy wychodzą w pole o 5 rano, ok. 17.00 wracają do domu. Bez świąt, sobót i niedziel, bo szparagi ciągle rosną. - Nie wszyscy dają radę - tłumaczy pani Elwira, żona M. Jarmusika. - Pracuje się ciągle w pozycji schylonej i bardzo bolą plecy. Nie czułam też palców. Tak mnie bolały, że z ledwością nimi ruszałam.

U gospodarza pracowało zwykle 6-7 Polaków. Mieszkali w skromnym domku, wraz z ludźmi z innych farm. Bez ogrzewania. Siedemnaście osób. Mężczyźni i kobiety. Do dyspozycji mieli jedną pralkę i ubikację na dworze. Na 4 osoby była jedna szafa i mała lodówka. Nie było gdzie suszyć brudnych ubrań z pola, które codziennie nadawały się do prania. Po dniu pracy byli już tak zmęczeni, że nie było mowy, o jakimkolwiek zwiedzaniu. - Warunki zawsze były ciężkie - zaznacza pan Marcin. - Ale do tej pory nie musiałem płacić za to mieszkanie. Jedynie za jedzenie. W tym roku było inaczej.

Szprotawianin wyjechał do Lindach 29 marca. Było jeszcze bardzo zimno. Szef zaczął mówić, że sezon będzie ciężki, bo zainwestował w inną plantację i jest kryzys. Zwlekał z podpisaniem umowy z Polakami. Mówił, że podpisze jutro, pojutrze, itp. Po kilku dniach na szparagi przyjechała jego żona i reszta zespołu. Też przez jakiś czas pracowali na czarno. W końcu dostali do podpisania umowy w języku niemieckim, których nie rozumieli. - Wysiadł mi kręgosłup - wspomina M. Jarmusik. - Nie bałem się, bo rok wcześniej też miałem problemy zdrowotne i korzystałem w Niemczech z pomocy lekarza. Pracowałem legalnie i nie musiałem płacić za wizytę.

Mężczyzna dostał zastrzyk i tabletki. Zacisnął zęby i ruszył w pole. Żona i koledzy poważnie się zaziębili, ale nie ośmielili się skorzystać z pomocy lekarskiej. W końcu przyszło do wypłaty. Pracodawca odliczył lekarza dla pana Marcina, policzył im też po 5 euro dziennie za podłe mieszkanie i musieli uiścić podatek. Pieniędzy zostało tyle, że z ledwością starczyło na powrót do kraju. - Najpierw Niemiec w ogóle nie chciał nam wypłacić - denerwuje się Rafał Brzozowski, kuzyn Jarmusików. - W końcu zgodził się na wypłacenie marnych groszy.

- Zostaliśmy oszukani na ok. 8 tys. euro - wylicza E. Jarmusik.
Polacy postanowili szukać sprawiedliwości w Niemczech. Zadzwonili na policję, ale nikt do nich nie przyjechał. Próbowali też dzwonić do niemieckiego biura pracy, ale tam urzędnik stwierdził, że nie rozumie polskiego. - Jesteśmy przecież obywatelami Unii Europejskiej - z goryczą podkreśla pan Marcin. - Ale jeśli Niemiec by się na nas poskarżył, to policja zaraz by przyjechała. A nasze zgłoszenie zignorowano.

- Należy zacząć od przetłumaczenia i sprawdzenia umowy - odpowiada mecenas Mirosław Bartnik z Żar. - Jeśli jej zapisy są niewłaściwe, to należy skierować sprawę do sądu pracy lub cywilnego w Niemczech. Sprawą mogą też się zająć niemieckie organy ścigania, w przypadku, gdy łamane są prawa człowieka. Np. gdy polscy pracownicy są traktowani jak niewolnicy. Ale to trzeba udowodnić.
Informacje prawnika potwierdza Jan Kaniuk, menadżer programu Eures w Wojewódzkim Urzędzie Pracy. - Jeśli pracodawca narusza prawa pracownicze za granicą, można się skarżyć tylko przed tamtejszym sądem - wyjaśnia. - Lepiej korzystać z naszych ofert pracy, ponieważ są sprawdzone.

Wideo

Komentarze 67

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ten "rząd" chce wyludnić kraj !
Już wyludnił, wszyscy wyjechali, albo właśnie się pakują.Wstyd, że to państwo nie daje nam szans na przyzwoite życie.
j
jachu

Ten "rząd" chce wyludnić kraj !

K
Kumak

Kumpel pracuje na Bawarii i mówi że nigdy do PRL-u nie wróci !

t
tomtom

okejos, normalny kraj

k
kotek
No właśnie. Nie szukajmy kumpli w sąsiadach ! Sąsiad zawsze będzie patrzył zazdrosnym okiem. Szkoda tylko ze w 56-tym zabrakło odpowiedzi na wołanie : Bracia Polacy - pomóżcie !

No właśnie. Nie szukajmy kumpli w sąsiadach ! Sąsiad zawsze będzie patrzył zazdrosnym okiem. Szkoda tylko ze w 56-tym zabrakło odpowiedzi na wołanie : Bracia Polacy - pomóżcie !

viva hungaria !
a
alias
to po co tak tyrasz, też idź na zasiłek, jak twoja leniwa kuzynka i jej córka. Wszystko mają od państwa!!! Żadnych ambicji!!! Dzisiejsze młode pokolenie chciałoby mieć wszystko od razu bez żadnego wysiłku z własnej strony. Ja bym się wstydził komukolwiek o tym mówić, a co dopiero na forum się tak wynurzać. Wstyd!!!!!!!!

to po co tak tyrasz, też idź na zasiłek, jak twoja leniwa kuzynka i jej córka. Wszystko mają od państwa!!! Żadnych ambicji!!! Dzisiejsze młode pokolenie chciałoby mieć wszystko od razu bez żadnego wysiłku z własnej strony. Ja bym się wstydził komukolwiek o tym mówić, a co dopiero na forum się tak wynurzać. Wstyd!!!!!!!!

masz rację, ta banda nygusów tylko na zasiłki liczy !
g
grześ

to po co tak tyrasz, też idź na zasiłek, jak twoja leniwa kuzynka i jej córka. Wszystko mają od państwa!!! Żadnych ambicji!!! Dzisiejsze młode pokolenie chciałoby mieć wszystko od razu bez żadnego wysiłku z własnej strony. Ja bym się wstydził komukolwiek o tym mówić, a co dopiero na forum się tak wynurzać. Wstyd!!!!!!!!

M
Marta

Nie narzekajcie na Niemców. Mojej kuzynce nie chciało się w Polsce pracować, wyjechała do Niemiec. Tam też nie pracuje ale ma taki zasiłek dla bezrobotnych, że żyje jej się całkiem dobrze. Córka jej też już jest pełnoletnia i żyje z zasiłku. Kuzynka do Polski przyjeżdża całkiem fajnym autem, nie gorszym od mojego, a ja tyram na 1 i 1/2 etatu. Mieszkanie, meble mają od Państwa, płacą tylko za telefony i internet. Za co Niemcy mają nas kochać?

g
gosc

Ty niemiec!!!!! Nie obrażaj Polaków!!!!!!!!!!!!Plebsu poszukaj sobie u siebie w kraju

g
gość

No tak, Niemiec zły, Polak dobry, jak zwykle... Jako Niemiec przebywający w Polsce od paru lat śmieszą mnie takie artykuły. No ale cóż, ważne że plebs ma temat do wyżycia.

G
Gość
No tak, Niemiec zły, Polak dobry, jak zwykle... Jako Niemiec przebywający w Polsce od paru lat śmieszą mnie takie artykuły. No ale cóż, ważne że plebs ma temat do wyżycia.
Masz rację, to jakieś bzdury. Niemiec czy polak, wszędzie są ludzie Trochęi gorsi. Jeżeli polka jedzie do pracy i po niemiecku zna dwa słowa to nic dziwnego, że ma problemy, o facetach lepiej nie mówić, ale wszędzie nas pełno w europie, kasa kasa i do przodu.
k
kicsi
Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát

Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát

No właśnie. Nie szukajmy kumpli w sąsiadach ! Sąsiad zawsze będzie patrzył zazdrosnym okiem. Szkoda tylko ze w 56-tym zabrakło odpowiedzi na wołanie : Bracia Polacy - pomóżcie !
H
Hungarofil
Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát

Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát

Balaton !!! Budapest !!! Keleti !!! Gellért-hegy !!! Váci utca !!! Tokaji !!! Éljen Magyarország !!! Éljen Lengyelország !!!
S
SANDIEGO
Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát
Nechci mluvit mad'arsky , pane .
S
SANDIEGO
Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát
I'm sorry but I don't speak Hungarian .
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3