Czy ścieżki rowerowe ze Zbąszynia do Zbąszynka się spotkają?

Eugeniusz Kurzawa 68 324 88 54 [email protected]
- Czy ten żart lub akt manifestacji to próba zwrócenia uwagi na problem braku drogi rowerowej łączącej Zbąszynek ze Zbąszyniem? - pyta Zdzisław Lisek, autor zdjęcia
- Czy ten żart lub akt manifestacji to próba zwrócenia uwagi na problem braku drogi rowerowej łączącej Zbąszynek ze Zbąszyniem? - pyta Zdzisław Lisek, autor zdjęcia fot. Zdzisław Lisek
O konieczności budowy ścieżki rowerowej łączącej dwa sąsiednie miasta mówi się od lat. Co jakiś czas zdarza się, że samochód potrąci rowerzystę i wówczas nasilają się alarmistyczne głosy. A potem znów spokój.

Do podjęcia tematu zainspirował nas czytelnik ze Zbąszynka, Zdzisław Lisek. - W niedzielny poranek zaobserwowałem na skrzyżowaniu ul. Wojska Polskiego i Krótkiej w Zbąszynku, taki oto obrazek - pisze pan Zdzisław przysyłając fotkę z rowerem zawieszonym na znaku drogowym. - Ludzka głupota nie zna granic. Ale z tej głupoty mogą zrodzić się pomysły, chociażby powstanie ścieżki rowerowej Zbąszynek - Zbąszyń wykorzystywanej np. latem celem wypadu nad jezioro. Gminy mogłyby się porozumieć w tej kwestii...

Pomysł Z. Liska jest trafny, lecz ścieżka rowerowa jeszcze bardziej przydałaby się pracownikom zakładu Swedwood w Chlastawie, gdzie pracują setki mieszkańców Zbąszynia i okolic. Wielu z nich dojeżdża do przedsiębiorstwa rowerem, gdyż odległość między Nądnią a Chlastawą to zaledwie 3-4 km. Wsie stanowią przedmieścia obu gminnych stolic. Łącząca je droga wojewódzka nr 302 jest niebezpiecznym szlakiem - dla rowerzystów, oczywiście. Tędy suną ciężkie tiry, w tym wiele właśnie do Swedwoodu. W godzinach szczytu ruch tutaj jest jak na Marszałkowskiej.

- Pilnie potrzebna jest ścieżka rowerowa, bo wiele osób tędy jeździ, a czasem zdarzają się, niestety, wypadki - potwierdza Hania Kramska z Swedwoodu, która codziennie pokonuje 10 km rowerem z Przyprostyni do Chlastawy.

- Na pewno ścieżka by nie przeszkadzała - sądzi Mariusz Tomkowiak dojeżdżający czasem do firmy motocyklem.

Czy się dogadają?

Dlaczego zatem obie gminy nie potrafią się dogadać dla dobra swych
mieszkańców?

Otóż w Zbąszyniu właśnie coś się ruszyło. Samorząd zaprojektował ścieżkę rowerową wokół jeziora Błędno z odgałęzieniem w Nądni do gminy Zbąszynek.

- Prace, zgodnie z planem, powinny zacząć się 1 lipca, ich zakończenie 30 września - wyjaśnia Kamil Sieratowski z urzędu w Zbąszyniu.

- Ale ścieżka będzie budowana w dwóch etapach - dodaje wiceburmistrz Tomasz Kurasiński. - Pierwszy z Łazienek, dawną promendą do ul. Łąkowej do 30 września, drugi od Łąkowej przez Nądnię do granicy z gminą Zbąszynek. Druga część będzie zakończona 20 czerwca 2011 r. W tym czasie musimy jeszcze uregulować sprawę wykupu prywatnych gruntów.

- Z naszej strony sprawa nie jest tak daleko posunięta, jesteśmy w fazie koncepcji, zmieniły się bowiem przepisy i musimy ścieżkę umieścić w planie zagospodarowania przestrzennego, stanie się to jesienią - tłumaczy burmistrz Zbąszynka Wiesław Czyczerski.

W zbąszyńskim ratuszu wiedzą już, iż ścieżka pójdzie lewą stroną szosy w kierunku sąsiadów. Biegnąc z Dąbków przez Nądnię przetnie w tej wsi główną ulicę. W pobliżu Chlastawy będzie musiała, niestety, przeciąć ruchliwą drogą wojewódzką. - Myślę, iż 20 czerwca przyszłego roku nasze ścieżki spotkają się - deklaruje Czyczerski.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

;)
I BARDZO FAJNIE
Dodaj ogłoszenie