Czy wkrótce będziemy płacić za prywatność w sieci?

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski Maciej Dobrowolski
Wielu z nas codziennie korzysta z Facebooka. Osobiście znam osoby, które już niestety nie potrafiłyby normalnie funkcjonować bez dawki informacji serwowanej przez portal Zuckerberga. Trochę to w gruncie rzeczy smutne, ale jest to chyba znak czasu. Technologiczne koło historii kręci się nieustannie i wkrótce może się okazać, że będziemy musieli zapłacić za zmiany.

Facebook przeżywa obecnie największą burzę w swojej historii. Po tym jak okazało się, że instytut Cambridge Analytica wykorzystał prywatne dane nawet 87 milionów użytkowników Facebooka do celów politycznych przy wyborach prezydenckich w USA oraz kampanii związanej z Brexitem popularny portal społecznościowy znalazł się w Ameryce w ogniu krytyki. Nie rozstrzygając jednak teraz o rzekomej winie serwisu i jego ewentualnych uchybieniach w zakresie bezpieczeństwa, w całej sprawie zwróciłem uwagę na inny interesujący aspekt. Otóż Sheryl Sandberg, szefowa Facebooka ds. operacyjnych w publicznej wypowiedzi przyznała, że opcja chroniąca użytkowników w pełni przed wykorzystaniem ich prywatnych danych do targetowania reklam powinna być płatna. Co to oznacza?

Tak jak przewidywali już dawno rynkowi analitycy - nasze poufne dane stały się wielkim biznesem. Facebook wyznacza obecnie trendy na rynku “społecznościówek”. Jest to jasna deklaracja, jak będą postępować technologiczni giganci w najbliższych latach. Za darmo w sieci zdradziliśmy o sobie wiele ciekawych informacji i teraz, jeśli będziemy chcieli uchronić się przed ich wykorzystaniem, otrzymamy rachunek do zapłaty. Wielkie korporacje zdobyły darmowe źródło dochodu i nie będą już chciały z niego zrezygnować. Warto zdawać sobie sprawę, że jesteśmy obecnie naocznymi świadkami jak informacja staje się wymierną walutą. I nie chodzi tutaj o fakt, że ktoś wykorzysta prywatne informacje przeciwko pojedynczej jednostce.

Zaawansowane algorytmy komputerowe na podstawie statystyk ze zgromadzonych przez media społecznościowe baz danych będą w stanie odpowiednio modyfikować przekaz, aby wpłynąć na jak największe grupy społeczne. Albo po prostu na te konkretnie wybrane przez danego klienta. Czy czeka nas okres wielkiej manipulacji? Nie wiem. Przyglądajmy się jednak temu, zanim wszyscy staniemy się jedynie skumulowaną treścią. Może się wydawać, że cała ta sprawa jest daleko od nas. To nieprawda. Świat stał się tak mały, że owe praktyki dotkną wszystkich, nieważne czy mieszkamy w Sulechowie czy też Bangkoku.

Małe Mądrale - odc. 2 WIOSNA W OGRODZIE

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie