Czy zielonogórski szpital jest otwarty dla postronnych osób? Czytelnik twierdzi, że mogą one wejść na oddział chirurgii. Lecznica wyjaśnia

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Przy głównym wejściu do Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze znajdują się kamery termowizyjne. Jacek Katos
Jeden z naszych Czytelników zastanawia się, dlaczego, jak mówi, oddział chirurgii w zielonogórskim szpitalu jest otwarty dla postronnych osób. Czy rzeczywiście można tu wejść swobodnie?

- Chciałbym uzyskać odpowiedź, dlaczego Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze jest otwarty dla postronnych osób - skontaktował się z naszą redakcją jeden z Czytelników.

Z tymi pytaniami, za pośrednictwem "GL", mieszkaniec zwraca się do zarządzających placówką.

Obecnie wciąż mamy czas epidemii koronawirusa.

- A do szpitala, na przykład na oddział chirurgii, można wejść prosto z ulicy do sali, gdzie przebywają pacjenci po operacjach - twierdzi mieszkaniec. - Polityka otwartych drzwi może się zemścić na pacjentach... - zauważa Czytelnik, który poprosił o interwencję w tej sprawie.

Wideo: kolejne obostrzenia w Polsce:

Czy rzeczywiście do zielonogórskiej lecznicy można się tak łatwo dostać "z ulicy"? Przypomnijmy, że obecnie wejście do szpitalnych budynków dla osób z zewnątrz zostało ograniczone. Wszystko dla wspólnego bezpieczeństwa. A jak to jest ze wspomnianym przez Czytelnika oddziałem?

Kontrola na wejściu do szpitala kamerami termowizyjnymi

- Z uwagi na zlokalizowanie Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej jego zamknięcie jest niemożliwe - wyjaśnia Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka prasowa Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. - Jest to tzw. oddział przechodni – m.in. dla pacjentów Centralnej Endoskopii, tędy również często przechodzą osoby, które docelowo chcą trafić np. na oddział urologii czy chirurgii dziecięcej. Na oddziale znajduje się także gabinet zabiegowy oraz odbywają się konsultacje dla pacjentów.

Warto jednak zwrócić uwagę na pewien techniczny aspekt w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze.

- Należy jednak podkreślić, że wszystkie osoby wchodzące do szpitala gł**ównym wejściem są kontrolowane przez kamerę termowizyjną - informuje Sylwia Malcher-Nowak. - Podwyższona temperatura jest sygnalizowana dźwiękiem, zaś stojący przy wejściu żołnierz pilnuje, aby osoby wchodzące pamiętały o podstawowych zasadach sanitarnych**, takich jak np. obowiązkowa maseczka.

Takie kamery pojawiły się w szpitalu jeszcze w zeszłym roku, o czym informowaliśmy naszych Czytelników na bieżąco.

- Natomiast na samym oddziale w dalszym ciągu obowiązuje zakaz odwiedzin, nad czym czuwa personel, dyscyplinujący zarówno pacjentów, jak i rodziny - zapewnia jeszcze rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Zobacz też: Rekord liczby pacjentów z COVID-19 w zielonogórskim szpitalu. "To najwięcej, od kiedy walczymy z tą chorobą". Trafiają tu coraz młodsi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie