Czysto na papierze

(sja)
Udostępnij:
- Dlaczego bada się czystość powietrza w Myśliborzu, gdzie nie ma przemysłu, a nie robi się tego w Barlinku, gdzie jest duży zakład? - pytali na środowej sesji powiatowi radni. W odpowiedzi dowiedzieli się, że nie ma na to pieniędzy.

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu radni zapoznali się m.in. ze stanem środowiska w powiecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła informacja, że poziom zanieczyszczenia bada się tylko w Myśliborzu i Dębnie. Pomiary w Dębnie nie wzbudziły zdziwienia, bo w gminie wydobywa się ropę i gaz. - Ale w Myśliborzu? Przecież tu nie ma przemysłu - dziwiła się radna Elżbieta Krzemińska. - Tymczasem w Barlinku działa kilka dużych zakładów i takiego monitoringu nie ma. Za to w informacji czytamy, że powietrze jest tam prawie w 100 proc. czyste - dziwiła się E. Krzemińska.

Pył fruwa wszędzie

Według niej zupełnie inne są odczucia mieszkańców osiedla położonego tuż obok firmy Barlinek S.A. - Skoro jest tak czysto, to skąd pył w mieszkaniach i na ogrodach? - dopytywała radna. - Ten pył fruwa przez 24 godziny na dobę. Ludzie wdychają go na okrągło. Nie mówiąc już o hałasie, który bada się za wiedzą zakładu. Skoro firma Barlinek S.A. to specjalna strefa ekonomiczna, to ja wnoszę o utworzenie specjalnej strefy ekologicznej dla pobliskich mieszkańców - apelowała radna. Wspomniała ona także o raporcie jednej z firm, która na zlecenie firmy Barlinek S.A. zbadała hałas i poziom zanieczyszczenia w jej okolicy. Wynika z niego, że... w pobliżu zakładu nie ma budynków mieszkalnych, więc pył i hałas nikomu nie szkodzi. - Jeżeli nie ma osiedla, to pewnie zmiotło je tsunami - podsumowała E. Krzemińska.
Swoje obawy o czystość powietrza w Barlinku wyraził też radny Andrzej Potyra. - Większość miasta znajduje się w dolinie - mówił. - Tam zbiera się najwięcej zanieczyszczeń. Dlatego właśnie tam powinno się mierzyć poziom zanieczyszczeń - proponował.

Często badają

- Pomiary robimy w tych miejscach, gdzie, według naszych danych, występował zanieczyszczenie do tej pory - wyjaśnia Andrzej Mikuch, zastępca zachodniopomorskiego wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. - Aby przenieść lub założyć stację pomiarową gdzie indziej, potrzebne są duże pieniądze. Jeżeli chodzi o pomiar hałasu, musi o tym być informowany główny zainteresowany. Dokonanie pomiaru bez jego wiedzy może skończyć się jego unieważnieniem. Wiemy, że firma Barlinek S.A. jest uciążliwa dla środowiska i mieszkających w jego pobliżu osób. Kontrolujemy ją bardzo często - dodaje A. Mikuch.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie