Czyszczenie uszu patyczkami higienicznymi może doprowadzić do utraty słuchu. Ludzie nie wiedzą, że źle dbają o swój słuch

(red.)
Uszy są bardzo delikatnym narządem, który łatwo uszkodzić, zwłaszcza przy ich oczyszczaniu patyczkami higienicznymi.
Uszy są bardzo delikatnym narządem, który łatwo uszkodzić, zwłaszcza przy ich oczyszczaniu patyczkami higienicznymi. 123 rf
Patyczki do czyszczenia uszu wcale nie są takie bezpieczne, jak nam się wydaje. Ludzie używają ich na co dzień, ale większość robi to źle. W efekcie można narazić się na liczne problemy zdrowotne, a nawet utratę słuchu.

To co znajdziecie poniżej piszemy ku przestrodze. Tak na wypadek, gdyby ktoś jeszcze szukał kolejnego powodu na to, aby odstawić bawełniane patyczki do uszu.

Pałeczki ropy błękitnej

Pewien 31-latek trafił na oddział ratunkowy do szpitala. Powodem były częste omdlenia. Badania wykazały, że był zdezorientowany, senny, nie zapamiętywał imion, miał nudności oraz częste bóle głowy. Przyznał się również, że od pięciu lat cierpi na ból lewego ucha oraz związaną z tym utratę słuchu.

Kiedy lekarze wykonali tomografię komputerową czaszki mężczyzny w tkance otaczającej mózg odkryli miejsce wypełnione ropą. Zlokalizowano tam pałeczki ropy błękitnej czyli pseudomonas aeruginosa, niebezpieczny patogen wywołujący chorobę. Jest to gram-ujemna bakteria o niewielkich rozmiarach, która żyje głównie w glebie i wodzie oraz na powierzchni roślin, rzadko na skórze zwierząt. Niekiedy można ją również wyizolować ze skóry ludzi o prawidłowej czynności układu odpornościowego. Jedną z jej cech charakterystycznych jest zdolność do wytwarzania barwników.

W przypadku zatkania przewodu słuchowego woskowiną nie należy jej usuwać przy pomocy patyczków higienicznych ani żadnych innych narzędzi (dopuszczalne jest jedynie użycie własnego palca).

Jak ta paskudna bakteria dostała się do czaszki mężczyzny?

Czyszczenie uszu powodem infekcji

Za pomocą badania kanału słuchowego 31-latka, we wnętrzu jego czaszki znaleziono bawełniane pozostałości patyczka do uszu. Trudno jednak stwierdzić, jak długo znajdowały się on w czaszce mężczyzny. Niewykluczone, że ich obecność można bezpośrednio wiązać z problemami, którymi się borykał.

Zobacz również: Czy warto jeść warzywa konserwowe?

Źródło:Dzień Dobry TVN

Lekarze uświadamiają, że obecność ciał obcych w kanałach słuchowych może być przyczyną niebezpiecznych stanów zapalnych. Na szczęście dla tego pacjenta usunięcie wacika bawełnianego i ogromna ilość antybiotyków dostarczonych w ciągu ośmiu tygodni w celu leczenia infekcji naprawiły poważne problemy neurologiczne, których doświadczał.

Ryzyko uszkodzenia błony bębenkowej

Naukowcy twierdzą, że powyższy przypadek jest kolejnym dowodem na to, dlaczego ludzie nie powinni wkładać jakichkolwiek rzeczy do uszu, nawet jeśli są to patyczki higieniczne. Jak czytamy w raporcie, stosowanie "wacików" do uszu jest powszechne i od dawna uważa się, że powodują szereg komplikacji, w tym liczne urazy, uszkodzenie błony bębenkowej, powstawanie woskowiny usznej, infekcje i ryzyko pozostawienia ciała obcego.

Kawa zmniejsza ryzyka na pojawienie się cukrzycy typu 2Naukowcy z Harvardu odkryli również na podstawie blisko 20-letnich badań po przebadaniu około 100 tys. osób, że Ci, którzy zwiększyli dzienne spożycie kawy o więcej niż jedną filiżankę mieli o 11 proc. niższe ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2. U osób z kolei, które zmniejszyły spożycie kawy procent zachorowań na cukrzycę typu 2. wzrósł o 17 proc.źródło: Agencja TVN

Pijecie kawę? Ona zmienia wasz organizm bardziej niż myślici...

Uszy są bardzo delikatnym narządem, który łatwo uszkodzić, zwłaszcza przy ich oczyszczaniu patyczkami higienicznymi. Lekarze od lat alarmują, że jeśli chodzi o nasze narządy słuchowe powinniśmy być bardzo delikatni, a najlepiej byłoby gdybyśmy w ogóle nie ingerowali. Przecież woskowina w małżowinie usznej pełni funkcję ochronne. Gdyby nie była nam potrzebna, to by jej po prostu nie było.

Przy czyszczeniu ucha można skorzystać z dostępnych w aptekach preparatów zmiękczających i rozpuszczających woskowinę. Jeśli te działania nie odniosą skutku należy zwrócić się o pomoc do lekarza.

Woskowina chroni przewód słuchowy

Faktem jest, że u zdrowego człowieka uszy same się oczyszczają. Zaleca się nawet aby woskowina z uszu nie była ręcznie usuwana, bowiem jest to coś naturalnego. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że wydzielina ta odpowiada za ochronę skóry w przewodzie słuchowym a także błony bębenkowej. Odgrywa bardzo ważną rolę w oczyszczaniu i nawilżaniu przewodu słuchowego oraz chroni przed niektórymi bakteriami, grzybami i owadami. Jej barwa waha się od jasno miodowej do brunatnej i posiada różną konsystencję: lepką, suchą, wilgotną.

Jeśli głęboko wkładasz patyczek do ucha, to może się okazać, że usuwasz zbyt dużo woskowiny. Organizm się wtedy broni i produkuję jej znacznie więcej. To zaś może przyczynić się do zatkania przewodu słuchowego. Z kolei, jeśli wykonujesz ten zabieg nieumiejętnie może się okazać iż zamiast usuwać woskowinę, wpychasz ją głębiej, co może doprowadzić do zatkania ucha lub uszkodzenia skóry a nawet błony bębenkowej.

Prawidłowe czyszczenie uszu powinno odbywać się za pomocą własnego palca, mydła i wody. Czynność tą możemy wykonywać codziennie podczas kąpieli. Patyczki higieniczne przeznaczone są wyłącznie do czyszczenia małżowiny usznej TYLKO DO UJŚCIA PRZEWODU SŁUCHOWEGO.

Nadmiarowi woskowiny w uszach mogą towarzyszyć nieprzyjemne objawy, jak:

  • szumienie,
  • zaburzenia związane ze słuchem,
  • odczucie stopniowej utraty słuchu,
  • uczucie zalegania wody,
  • sporadycznie ból.

Jak czyścić uszy?

W przypadku zatkania przewodu słuchowego woskowiną nie należy jej usuwać przy pomocy patyczków higienicznych ani żadnych innych narzędzi (dopuszczalne jest jedynie użycie własnego palca). Przy czyszczeniu ucha można skorzystać z dostępnych w aptekach preparatów zmiękczających i rozpuszczających woskowinę. Jeśli te działania nie odniosą skutku należy zwrócić się o pomoc do lekarza.

Zanim zaczniemy cokolwiek kombinować we własnym zakresie, czasami warto po prostu udać się do laryngologa. Wszystko po to, aby nie narobić sobie dodatkowych problemów. Nasz słuch jest bardzo ważnym organem, dlatego lepiej dmuchać na zimne zapisać się na prosty zabieg płukania uszu, w którym wyręczy nas specjalista.

Zobacz również: Jak zmieni się nasze życie w 2039 roku?

Źródło:Dzień Dobry TVN

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 lutego, 15:10, Karolinka:

Również należałam do osób, które źle dbały o higienę uszu, używając patyczki do uszu. Niedawno mąż mi kupił zielony Fonix, spray do uszu, który rozpuszcza woskowinę i okazało się, że jest to o wiele przyjemniejszy i skuteczniejszy sposób na dbanie o uszy. I chyba muszę przyznać, że po dłuższym stosowaniu lepiej słyszę.

Lepsza opcja dla osób uprawiających sporty wodne. Olejki chronią ucho i nie mas zkłopotów z kropelkami wody, zalegającymi w środku. Nie każdy chce spróbować, ale jeśli już to zrobi nie wraca do starych metod.

K
Karolinka

Również należałam do osób, które źle dbały o higienę uszu, używając patyczki do uszu. Niedawno mąż mi kupił zielony Fonix, spray do uszu, który rozpuszcza woskowinę i okazało się, że jest to o wiele przyjemniejszy i skuteczniejszy sposób na dbanie o uszy. I chyba muszę przyznać, że po dłuższym stosowaniu lepiej słyszę.

b
beata
U mnie przez to, że używałam patyczków, to zrobił się korek z woskowiny. Dlatego przerzuciłam się na spray fonix z olejkami, bo jest świetny w rozpuszczaniu woskowiny i bezpieczny
g
gosććć
Jestem najlepszym przykładem tego, że naturalne leczenie powinno asystować leczeniu u lekarzy. Miałem przerzuty w raku nerki do kości krzyżowej, śledziony i wątroby, oraz jedno małe ognisko w mózgu. Rodzina prosiła abym poddał się chemioterapii więc się poddałem ale nie okazała się skuteczna. Zdecydowałem się szukać alternatyw i zdecydowałem się na stosowanie olejków z CBD Metodę stosowałem 3 miesiące czyli 20 kropli dziennie i wykonałem badanie PET i zniknęły wszystkie przerzuty oprócz jednego w śledzionie. Ten ostatni przerzuty zniknął po 2 miesiacach razie stosowania CBD. Stosowałem zarówno chemioterapie i metodę naturalną. Nie wiem co było ważniejsze, ale skoro po chemioterapii nic dobrego się nie stało, wydaje mi się, że i bez niej metoda olej CBD wyleczyła mojego raka. Dziwne, że w szpitalach przypisuje się tylko i wyłącznie leki i promieniowanie. olej CBD 5 % essenz który stosowałem kupowałem online ze strony www.konopiafarmacja.pl
Dodaj ogłoszenie