Czytelniczka: co to za owady? W Zielonej Górze jest ich ostatnio pełno! Wlatują do mieszkań, chodzą po ścianach. Skąd się u nas wzięły?

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska
Mieszkańcy Zielonej Góry alarmują, że w ostatnich dniach w mieście pojawiło się sporo owadów: wchodzą do mieszkań, wszędzie ich pełno. Materiały Czytelników/Archiwum GL
- W całej Zielonej Górze jest pełno jakichś owadów. Wlatują do mieszkań... Skąd się wzięły? - napisała do nas zaniepokojona Czytelniczka. - Czy miasto coś z nimi zrobi? - pyta zielonogórzanka. O owady, których w mieście ostatnio pełno, spytaliśmy biologa.

Czytelniczka z Zielonej Góry zaalarmowała nas, że w ostatnim czasie w Zielonej Górze pojawiło się pełno jakichś owadów. Wlatują do mieszkań, chodzą po ścianach. Co to za insekty? Czy są niebezpieczne dla człowieka?

Na potwierdzenie swych słów pokazuje fotografie owadów, które udało jej się złapać na zdjęciu.

Czytelniczka: co to za owady? W Zielonej Górze jest ich ostatnio pełno! Wlatują do mieszkań, chodzą po ścianach. Skąd się u nas wzięły?
To rodzaj muchowatych, nie są groźne dla człowieka. Zdjęcie Czytelniczki

- Po zdjęciu można wnioskować, że to lenie. To takie muchy z rodziny leniowatych - mówi dr Sebastian Pilichowski z Instytutu Nauk Biologicznych na Uniwersytecie Zielonogórskim.

- To fakt, obecnie jest ich dużo. Są ciemnego koloru, czarne lub brązowo-czarne. Zdarzają się lata, gdy rzeczywiście jest ich dużo. Teraz właśnie jest okres ich rojenia. Tam, gdzie jest wilgotno - w lasach, na łąkach, w poszyciu, takich owadów przesiaduje dość sporo. Nie są w jakiś sposób niemiłe dla człowieka. Dorosłe zlizują pokarm. Samice zaś zakopują się, składając jaja do ziemi. Larwy odżywiają się martwą materią organiczną. Larwy leniowatych są bardzo istotne w obiegu materii, przyspieszając rozkład m.in. martwego drewna. Z kolei w rolnictwie może się zdarzyć, że duże liczebności larw w glebie mogą uszkadzać uprawy.

Czytaj również: Czytelnik: Sokół wędrowny nad wieżowcem w Zielonej Górze... Jakich ptaków możemy się u nas spodziewać?

Sebastian Pilichowski tłumaczy, że w przyrodzie zdarzają się fluktuacje. Jednego roku takich owadów może być mniej, w innych znacznie więcej.

- Rzeczywiście w tym roku jest ich sporo. Wydaje mi się, że może to być konsekwencja dwóch lat suszy - tłumaczy biolog. - Te owady mają w tym roku najzwyczajniej w świecie duży pojaw.

Wideo: Wiosna w Zielonej Górze już w pełni! Na działkach wielki ruch:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie