Dają szansę na lepsze życie

Materiał informacyjny SWISS KRONO
Pokój dzienny. Panele podłogowe oraz blaty ufundowała firma SWISS KRONO
Czy wiecie, że w regionie lubuskim spotkać można… anioły? Może takie bez skrzydeł, ale za to z gorącymi sercami i głowami pełnymi pomysłów. Właśnie tacy ludzie - wrażliwi, empatyczni, a przede wszystkim kreatywni - sprawiają, że Lubuskie jest przyjazną krainą, w której każdy może odnaleźć swój własny, ciepły kąt.

Poznajcie Chrześcijańską Fundację Rozwoju Osobistego RONDO z Zielonej Góry, która każdego dnia pomaga osobom potrzebującym i bezdomnym. Działania Fundacji aktywnie wspiera firma SWISS KRONO, bo przecież bezinteresowna pomoc czyni życie każdego z nas lepszym.

– Nie jesteśmy aniołami, po prostu kochamy naszą pracę i wierzymy w misję Fundacji – rozpoczyna naszą rozmowę Małgorzata Jaskulska, kierownik Schroniska dla osób w kryzysie bezdomności Chrześcijańskiej Fundacji Rozwoju Osobistego RONDO i dodaje:
– Wierzymy, że mądra, oparta na wierze w Boga pomoc drugiemu człowiekowi jest najlepszym sposobem na poprawę jakości jego życia.

Słowa przekuli w czyn

Na początku spotykali się nieformalnie, by rozmawiać o Bogu, nadziei, godnym, szczęśliwym życiu, do którego ma prawo każdy człowiek. W spotkaniach mógł wziąć udział każdy.

– Jakoś tak się złożyło, że najczęstszą grupą, która zgłaszała się na takie spotkania i rozmowy były osoby w kryzysie bezdomności szukające pokrzepienia – wspomina pani Małgorzata.

– Łatwo mówi się o panu Bogu, jego cudach, jeśli ma się dom, ciepły posiłek, rodzinę czy przyjaciół wokół. A co z bezdomnymi? Po zakończonych spotkaniach dokąd mieli pójść? Nie czekała na nich kolacja w gronie najbliższych, tylko pustka. Samotność.
Inicjatorzy spotkań szybko zrozumieli, że dopóki nie zostaną zabezpieczone podstawowe potrzeby życiowe osób bezdomnych, takie jak jedzenie, spanie, poczucie przynależności, szacunek, to trudno będzie im prowadzić rozmowy o rozwoju duchowym, szczęściu czy godności. Postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce i z mówienia o Bogu przejść do konkretnych działań –
w czerwcu 2015 roku udzielili schronienia pierwszemu mieszkańcowi, sześć miesięcy później zarejestrowali Fundację i otworzyli noclegownię z możliwością całodobowego pobytu.

– Działalność zaczęła się rozwijać – mówi pani Małgorzata i dodaje:

– Najpierw był to dom, w którym bezdomni szukali schronienia, później całość nabrała charakteru noclegowni, gdzie potrzebujący otrzymywali stałe wsparcie: dach nad głową, wyżywienie, akcyjną opiekę opiekuna. Z czasem noclegownia przerodziła się w Schronisko dla osób bezdomnych i w trudnej sytuacji życiowej i w takiej formie funkcjonuje od 2018 roku. Jest to całodobowy ośrodek z kompleksowym wsparciem specjalistycznym psychologa, terapeuty, pracownika socjalnego i prawnika.

Wspólnota schroniska

Jak zaznacza Małgorzata Jaskulska, wsparcie oferowane przez Schronisko jest wtórne wobec celu, który stawia sobie Fundacja RONDO:

– Fundacja pomaga osobom w kryzysie bezdomności po to, aby one z powrotem wróciły do domu. Jeden z naszych kolegów, z którym współpracujemy, powtarza takie zdanie: „Bezdomność zaczęła się w domu i w domu powinna się skończyć”. Ta sentencja zawsze przyświecała naszej pracy. Mieliśmy bowiem świadomość, że samo zapewnienie wsparcia w Schronisku jeszcze niczego nie zmienia. Osoby bezdomne przychodziły do nas, poznawały ofertę wsparcia, ale ze swojej strony też musiały podjąć się intensywnej pracy nad sobą, a przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chcę zmienić swoje życie? Czy chcę na tę zmianę ciężko pracować? To jest dla nas główny wyznacznik rozpoczęcia procesu pracy z tymi osobami – podkreśla pani Małgorzata.
Schronisko, które jest etapem przygotowującym podopiecznych do zamieszkania w tzw. mieszkaniu treningowym, kieruje się pewną zasadą: ten, kto chce odnaleźć w nim dom i wsparcie – jeśli jest osobą uzależnioną – musi być po terapii w ośrodku zamkniętym. Jeśli ktoś nie przeszedł terapii, szybko musi do takiego ośrodka pojechać i w tym procesie pomagają pracownicy Schroniska.

– 90 proc. osób to osoby uzależnione od alkoholu i mocno pracujemy nad ich pozytywnymi nawykami w zakresie higieny, terapii czy pracy. Ważny jest również aspekt odbudowywania pozytywnych relacji np. z rodziną, które z różnych przyczyn w jakimś momencie zostały zerwane – mówi pani Małgorzata.

Pracownicy Schroniska kładą mocny nacisk na aktywizację zawodową podopiecznych, która do tej pory przebiega bardzo skutecznie.

– Wszystkie osoby zdrowe w Schronisku pracują na legalne umowy o pracę – coraz mniej na zlecenie – z możliwością pozyskania wszystkich świadczeń takich jak np. ubezpieczenie. Praca pomaga naszym mieszkańcom spłacać ich długi z przeszłości. Nie można przecież uciekać całe życie przed samym sobą, swoją przeszłością. Trzeba stawić jej czoła – podkreśla pani Małgorzta.
Jak pokazują dane statystyczne, 80 proc. osób w kryzysie bezdomności to mężczyźni w wieku 40-60 lat z siedmioletnim okresem przebywania w bezdomności, bierni, nieaktywni zawodowo, z konfliktami rodzinnymi w przeszłości i problemem alkoholowym. Oczywiście wśród osób borykających się z bezdomnością są również kobiety. Aktualnie w schronisku przebywają trzy panie.
– Próbujemy nie tylko z tymi ludźmi pracować. Stworzyliśmy dla nich program „Kroki do domu”, którego celem jest stworzenie osobom w kryzysie bezdomności oraz innym osobom zagrożonym wykluczeniem mieszkaniowym ścieżki prowadzącej do stałego, godnego miejsca zamieszkania, miejsca, które można nazwać domem.

Mieszkanie treningowe czyli nauka samodzielności

W lipcu 2020 roku Fundacja uruchomiła pierwsze mieszkanie treningowe, które wpisuje się w jeden z etapów programu „Kroki do domu”. Jest ono formą przejściową między pobytem w Schronisku a uzyskaniem bardziej trwałej formy zamieszkania – mieszkania docelowego. Mieszkanie treningowe przydzielane jest na rok, a osoby w nim przebywające samodzielnie pokrywają koszty utrzymania.

– Mieszkanie treningowe jest odpowiedzią na potrzeby naszych mieszkańców. W Schronisku realizowaliśmy program wsparcia i usamodzielnienia, tylko wychodziło na to, że im lepiej ktoś sobie radził, tym szybciej musiał Schronisko opuścić, a nie zawsze, nawet po rocznym programie ci ludzie byli gotowi, by być z powrotem samym ze sobą. Głównym problemem bezdomności poza uzależnieniami jest bowiem samotność – tłumaczy pani Małgorzata i dodaje:

– Postanowiliśmy więc, wzorem innych organizacji, uruchomić mieszkania treningowe. Sprzyjała temu darowizna ojca Adama Szustaka, ale też zaplanowaliśmy całość inicjatywy jako wspólną pracę kadry schroniska i jego mieszkańców.
Pierwszy, roczny pobyt w mieszkaniu treningowym jest próbny.

– Wiemy, że coś może się nie udać, bo nie musi być doskonale. To mieszkanie jest próbą samodzielności, sprawdzeniem siebie. Co najmniej raz w tygodniu lokatorzy spotykają się z asystentem, który wspomaga ich w codziennym funkcjonowaniu. Asystent motywuje także do kontynuacji spotkań ze specjalistami, nabywania nowych umiejętności – opowiada pani Małgorzata.
Wśród mieszkańców Schroniska jest wielu specjalistów – od kierowników sklepów, przez fachowców-budowlańców, którzy nim zostali bezdomnymi, pracowali, zarabiali pieniądze, mieli rodziny, krąg znajomych. W pewnym momencie upadli, a ich dotychczasowy świat rozsypał się na kawałki – przez alkohol, konflikty rodzinne, problemy zawodowe.

Dziś stają na własnych nogach, a swoje umiejętności mogą wykorzystywać na rzecz inicjatyw Fundacji.

– Mieszkanie treningowe było wyremontowane od podstaw przez naszych przyjaciół oraz mieszkańców – „złote rączki”. Położyli płytki, panele, pomalowali ściany. Oczywiście uruchomienie mieszkania treningowego nie byłoby możliwe bez wsparcia sponsorów – np. firma SWISS KRONO podarowała nam panele podłogowe i blaty kuchenne.

Żarska firma lubi pomagać

– Jak pozyskaliśmy tak dużego sponsora, jak SWISS KRONO? Napisaliśmy pismo, na które odpowiedziała pani Kasia Wagner. Skontaktowała się z nami. Była nawet na otwarciu pierwszego mieszkania treningowego. Chyba polubiła to, co robimy – mówi z uśmiechem pani Małgorzata.

– Działalność Fundacji RONDO wzbudziła nasze zainteresowanie. Ludzie, którzy tam działają są tak bardzo zaangażowani, że dostrzega się to już w pierwszym kontakcie. Poza tym, robią naprawdę dużo dobrego! Będąc na otwarciu pierwszego mieszkania dla podopiecznych Fundacji na własne oczy mogłam przekonać się o tym, że decyzja o wsparciu tej organizacji była jak najbardziej słuszna. Trzymamy mocno kciuki za oddanie kolejnego mieszkania – mówi Katarzyna Wagner, asystent prezesa w SWISS KRONO.

Codziennie czynią dobro

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego RONDO działa na pełnych obrotach – we wrześniu 2020 roku wynajęła lokale pod dwa kolejne mieszkania treningowe, dzięki czemu są już trzy tego typu kwatery, w których łącznie mieszka 6 osób. Ale to nie koniec dobrych wieści:
– 24 grudnia dostaliśmy korespondencję z zielonogórskiego Urzędu Miasta, że przyznają nam do remontu kolejny lokal. Chcielibyśmy, aby zamieszkały w nim nie tylko osoby w wieku aktywności zawodowej, ale również osoby starsze. Byłoby to mieszkanie wspólnotowe – osoba starsza dzieliłaby je z młodszą – tłumaczy pani Małgorzata.

Ty także możesz pomóc podopiecznym Fundacji

Chrześcijańska Fundacja Rozwoju Osobistego RONDO każdego dnia daje potrzebującym szansę na nowe, lepsze życie poprzez kompleksowe wsparcie materialne (całodobowe schronienie, artykuły spożywcze do samodzielnego przygotowywania posiłków), rzeczowe (ubrania, lekarstwa, kosmetyki) i specjalistyczne (psycholog, terapeuta, prawnik, pracownik socjalny, ksiądz).
Jeśli chcecie dołożyć swoją cegiełkę w budowaniu lepszego jutra tych, którzy dzielnie podnoszą się ze swoich słabości i życiowych dramatów, przekażcie na Fundację RONDO swój 1 proc. podatku: KRS 0000588470.
Dla nas to może niewielki gest, ale dla podopiecznych Fundacji to szansa na lepsze życie.

Dodaj ogłoszenie