Deszczno przejęło stację kolejową za złotówkę. Dobuduje do niej "wagonik” na bibliotekę. A inne stacje?

- O przejęcie tej stacji staraliśmy się dobre pięć lat, ale w końcu się udało. Kupiliśmy ją za symboliczną złotówkę. Dosłownie! Za 1 zł! - mówi Paweł Tymszan, wójt Deszczna. Opowiada nam o pomyśle, z którym gmina nosiła się "dobre pięć lat”: - Nie mogliśmy patrzeć, jak stacja niszczeje. Postanowiliśmy więc ją zrewitalizować. Zrobimy w niej m.in. bibliotekę, dom kultury, klub seniora.

W jaki sposób doszło do przejęcia obiektu? - Napisaliśmy we wniosku do kolei, co chcemy w tym miejscu zrobić. I się udało! - mówi Artur Bobrowski, kierownik referatu gospodarki i rozwoju w Deszcznie. Gmina jest już po przetargu na dokumentację projektową, ma wizualizację obiektu. Teraz stara się o pozwolenie na budowę.

Więcej w papierowym wydaniu "GL" dla Czytelników z północy regionu we wtorek 14 lipca