Dializy w dobie pandemii - jakie są alternatywy dla wyjazdów na stację dializ?

Akcja specjalna "Życie z dializą"
Eksperci szacują, że około 4,2 mln osób w Polsce choruje na przewlekłą niewydolność nerek, z czego blisko 90% o tym nie wie, gdyż choroba zazwyczaj nie daje symptomów. Tymczasem schorzenia nerek zwiększają zarówno ryzyko zachorowania na COVID-19, jak i ciężkiego przebiegu choroby. Przypadający 11 marca 2021 Światowy Dzień Nerek pod hasłem „Żyj dobrze pomimo choroby nerek” jest więc doskonałą okazją, aby podkreślić wagę badań profilaktycznych. Niezwykle ważną kwestią jest również najwyższa troska o bezpieczeństwo osób, które już są ciężko chore na nerki i muszą być dializowane. Znaczny odsetek z nich nie wie, że dializy mogą odbywać się w domu (tzw. dializy otrzewnowe), dlatego warto przybliżyć możliwości, które oferuje pacjentom współczesna medycyna.

Profilaktyka chorób nerek – dlaczego nie należy jej ignorować?

Choć pojedyncza nerka ma wielkość zbliżoną do zaciśniętej pięści, nerki stanowią jeden z najważniejszych organów naszego ciała. Jeżeli natomiast choroba nefrologiczna nie zostanie wykryta na wczesnym etapie i nie będzie leczona, może zakończyć się schyłkową niewydolnością narządu. Wówczas ratunkiem dla pacjenta jest albo przeszczep, albo dializoterapia.

Sytuacja związana z pandemią niestety wiele osób zniechęca do pójścia do lekarza, a cele profilaktyczne mogą wydawać się błahe. Tymczasem badanie profilaktyczne w kierunku wykrycia przewlekłej niewydolności nerek jest bardzo proste. Polega na oddaniu w laboratorium próbki moczu i krwi.

Każdy z nas im jest starszy, tym ma więcej obciążeń i schorzeń. Dlatego warto kontrolować, czy w ciągu tych 12 miesięcy, które minęły od ostatniego badania, w organizmie nic złego się nie zadziało. Wiele chorób, na przykład przebyte infekcje, może negatywnie odbić się na pracy nerek. Wczesna diagnoza jest ważna, gdyż nerki mają bardzo ograniczone możliwości regeneracji. Jeżeli ktoś na dodatek ma cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, otyłość czy schorzenia immunologiczne, to stopniowa utrata funkcji nerek jest bardziej realna. Ponadto warto pamiętać, że w 90% przypadków choroby nerek nie bolą, przez co pacjent nie odczuwa konieczności pójścia do lekarza – mówi prof. dr hab. Beata Naumnik, I Klinika Nefrologii i Transplantologii z Ośrodkiem Dializ, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, konsultant województwa podlaskiego d/s nefrologii.

prof. dr hab. Beata Naumnik, I Klinika Nefrologii i Transplantologii z ośrodkiem Dializ, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.

Z uwagi na zwiększone ryzyko ciężkiej postaci COVID-19 u pacjentów nefrologicznych kwestia profilaktyki nie powinna być bagatelizowana ani odkładana na później.

Najczęściej przewlekłej choroby nerek niestety nie można wyleczyć, jednak na wczesnym etapie można spowolnić jej postęp, wdrażając postępowanie nefroprotekcyjne, takie jak racjonalizacja trybu życia, rzucenie palenia papierosów, dobra kontrola nadciśnienia tętniczego czy normalizacja masy ciała. Wbrew pozorom nie dotyczy to tylko ludzi starszych. Wiele osób młodych dotkniętych jest otyłością, sięga po papierosy, ma nadciśnienie czy nieprawidłową tolerancję cukrów. Lekarz, łącząc to wszystko razem, planuje długoterminową strategię terapeutyczną, co może zasadniczo odwlec moment konieczności podjęcia leczenia nerkozastępczego. Kiedy niewydolność nerek jest zaawansowana, działania prewencyjne niestety zdają się już na nic – podkreśla prof. Naumnik.

Dializa w szpitalu czy we własnym domu?

Gdy u pacjenta zdiagnozowana jest schyłkowa niewydolność nerek i konieczne jest leczenie nerkozastępcze, chorym zwykle proponuje się hemodializy. Niestety, hemodializy wymagają dojazdów do stacji dializ średnio co drugi dzień. Jeżeli pacjent mieszka daleko od szpitala, podróż jest długa i męcząca. Cała procedura często wymaga podporządkowania jej dnia, przez niemal połowę tygodnia. Chory jest więc wyłączony z codziennego życia.

Tymczasem istnieje wygodna i bezpieczna alternatywa, jaką jest dializa otrzewnowa. Jest to metoda leczenia ambulatoryjnego, do której aż 78% pacjentów zakwalifikowanych do leczenia nerkozastępczego nie posiada bezwzględnych przeciwwskazań (1). Ta forma terapii daje więc pacjentowi możliwość pozostania w domu z najbliższymi, a także kontynuowania pracy zawodowej i codziennych aktywności. Od początku pandemii organizacje zdrowotne rekomendują, aby pacjenci kwalifikujący się do leczenia ambulatoryjnego korzystali z tej metody.

Na czym polega dializa otrzewnowa?

Dializa otrzewnowa wykorzystuje naturalne zdolności filtracyjne otrzewnej, czyli błony wyściełającej naszą jamę brzuszną. W błonie tej znajdują się niewielkie otwory, przez które z organizmu usuwane są zbędne i szkodliwe substancje.

Aby przeprowadzić tę formę dializy, do otrzewnej wszczepiany jest cewnik, za pomocą którego wprowadzany jest płyn dializacyjny. Podczas zalegania płynu w otrzewnej następuje zjawisko ultrafiltracji, czyli usuwania nadmiaru wody, ale także oczyszczanie organizmu z toksyn na zasadzie osmozy. Dzięki wysokiemu potencjałowi osmotycznemu płynu dializacyjnego z krwi usuwane są substancje niepotrzebne i szkodliwe.

Prowadzenie leczenia nerkozastępczego w formie dializy otrzewnowej jest łagodne dla pacjenta, ponieważ dializa trwa w tym przypadku przez całą dobę, czyli tak, jak pracują nerki. W przypadku hemodializy jest inaczej, gdyż pacjent musi zgłaszać się na dializę co dwa dni a zabieg trwa średnio 4 godziny, procedura nie przebiega więc w tak płynny sposób.

Rozróżniamy dwie formy dializy otrzewnowej. Pierwszą jest CADO, czyli dializa ręczna, wykonywania w ciągu dnia. Wymiana płynu dializacyjnego odbywa się w tym przypadku zwykle cztery razy na dobę, a sam proces wymiany płynu na nowy trwa przez około 40 minut. Istotnym elementem terapii jest prowadzenie przez pacjenta dzienniczka, w którym monitoruje przebieg terapii. Standardowo pacjent co 6 tygodni zgłasza się z dzienniczkiem do swojego lekarza prowadzącego, który na podstawie opisu przebiegu terapii i informacji o stanie zdrowia decyduje o dalszym procesie leczenia.

Drugą formą dializy otrzewnowej jest ADO, czyli metoda automatyczna. W tym przypadku dializa jest przeprowadzana podczas snu, co jest znaczącym udogodnieniem dla pacjenta, który nie musi w ciągu dnia troszczyć się o wymianę płynu. Wystarczy, że chory podłączy się do aparatu wieczorem i odłączy rano, a podczas snu – w zalecony przez lekarza sposób - maszyna automatycznie przeprowadzi zabieg polegający na wymianach płynu dializacyjnego. Do przeprowadzenia tego rodzaju dializy używany jest tak zwany cykler. Urządzenie to ma wielkość zbliżoną do komputera stacjonarnego i w przypadku zmiany miejsca pobytu można bez problemu zabrać je ze sobą. Dodatkowo, nowoczesne cyklery wyposażone są w możliwość zdalnego monitorowania terapii, opartą na chmurze, polegającą na bezpośrednim i bezkontaktowym przesyłaniu informacji po każdym zakończonym zabiegu do stacji dializ opiekującej się pacjentem. Osoba lecząca się z powodu przewlekłej niewydolności nerek nie musi pamiętać o konieczności prowadzenia dzienniczka, a specjalnie opracowany algorytm informuje lekarza o tym, czy w trakcie dializy działo się coś, co powinno zwrócić jego uwagę. Stały dostęp do danych o przebiegu terapii pozwala na szybką reakcję na wypadek pojawienia się jakichkolwiek nieprawidłowości. Pacjenci czują się pewniej przebywając pod czujnym okiem klinicystów, a nowoczesny sposób prowadzenia dializy otrzewnowej zapewnia większe bezpieczeństwo pacjenta i zadowolenie z terapii.

Po odłączeniu się od urządzenia nie ma przeciwwskazań, aby pacjent wykonywał większość rutynowych czynności. Można więc chodzić do pracy, na spacery, bawić się z dziećmi albo wnukami, prowadzić życie, które przynajmniej częściowo pozwala zapomnieć o przewlekłej chorobie.

Dlaczego dializy otrzewnowe stanowią lepsze rozwiązanie w dobie pandemii?

Korzystanie z możliwości dializ w domu to nie tylko kwestia wygody, ale również bezpieczeństwa. Kiedy bowiem pacjent co drugi dzień musi odwiedzać stację dializ, a w wielu przypadkach także korzystać z transportu zbiorowego, rośnie ryzyko infekcji koronawirusem.

Dializy otrzewnowe przede wszystkim izolują w domu pacjenta, który nie musi jeździć trzy razy w tygodniu do stacji dializ, a standardowe wizyty kontrolne mogą odbywać się nawet co dwa miesiące. Ten sposób leczenia chroni pacjenta zarówno przed kontaktem z innymi chorymi, jak i personelem medycznym – wyjaśnia prof. Naumnik. W przypadku dializ otrzewnowych kluczowa jest czystość, dlatego korzystający z nich pacjenci mają zakodowane nawyki higieniczne, takie jak częste i bardzo staranne mycie rąk, noszenie maseczki chirurgicznej czy unikanie podawania dłoni na przywitanie. W dobie pandemii mają one szczególnie istotne znaczenie – dodaje nasza specjalistka.

Opieka medyczna nad pacjentami dializowanymi w domu

Czy przeprowadzanie dializ w domu oznacza, że pacjenci mają ograniczoną opiekę medyczną? Nie, ponieważ wciąż muszą zgłaszać się na wizyty kontrolne, natomiast korzystający z cyklera wyposażonego w router są stale monitorowani przez lekarza. Gdy pacjent korzysta w domu z cyklera z przystawką umożliwiającą łączność online, dane z urządzenia w czasie rzeczywistym spływają do kliniki. Dlatego zapoznający się z nimi lekarz może zmienić program zabiegu, jeżeli zachodzi taka potrzeba, i przesłać go on-line bezpośrednio na cykler chorego, bez konieczności wizyty pacjenta w gabinecie. To oszczędza czas zarówno pacjenta, jak i zespołu medycznego. W ten sposób istnieje możliwość wczesnej diagnostyki szeregu problemów pojawiających się w trakcie przewlekłej dializoterapii, prowadzonej tą metodą. W sytuacji powikłań wizyty lekarskie i hospitalizacja trwają znacznie krócej, ponieważ lekarzom łatwiej jest rozwiązywać problemy wychwycone w zarodku, niż leczyć je, kiedy już zdążą się nawarstwić – wyjaśnia prof. Naumnik.

Obecnie większość pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek jest kierowanych przez nefrologów na hemodializy. Tymczasem aż 78% pacjentów zakwalifikowanych do leczenia nerkozastępczego, nie posiada bezwzględnych przeciwskazań do leczenia metodą dializy otrzewnowej, która może być połączona ze zdalnym monitorowaniem. Decyzję o wyborze sposobu terapii nerkozastępczej powinien podjąć chory wraz z lekarzem, po zapoznaniu się ze wszystkimi dostępnymi możliwościami. Leczenie można bowiem dostosować nie tylko do stanu zdrowia pacjenta, ale także pod kątem stylu życia, miejsca zamieszkania, stopnia aktywności zawodowej oraz osobistych preferencji. Pacjenci z chorobą nerek mogą również prowadzić komfortowe i satysfakcjonujące życie, co podkreśla hasło przewodnie tegorocznego Światowego Dnia Nerek.

Więcej informacji o życiu z dializami na: www.zyciezdializa.pl


(1) Mendelssohn DC, i wsp. Nephrol Dial Transplant. 2009; 24(2): 555-561

Materiał oryginalny: Dializy w dobie pandemii - jakie są alternatywy dla wyjazdów na stację dializ? - Polska Times

Dodaj ogłoszenie