Didier Drogba: - Spaliliśmy się psychicznie

Robert Gorbat [email protected]
Kibice Wybrzeża Kości Słoniowej do końca byli wierni swojej drużynie
Kibice Wybrzeża Kości Słoniowej do końca byli wierni swojej drużynie fot. Robert Gorbat
- Nasi młodzi zawodnicy zdobyli cenne doświadczenie. Za cztery lata, podczas kolejnych mistrzostw w Brazylii, będą jeszcze groźniejsi! - zapewnia DIDIER DROGBA, napastnik reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej i Chelsea FC.

- Wierzyłeś w piątek, że możecie strzelić Korei Północnej osiem lub dziewięć goli?
- Próbowaliśmy, daliśmy z siebie wszystko, ale skończyło się tylko na trzech. Po tym meczu nie mamy sobie nic do zarzucenia. Okazało się jednak, że nawet wygrana 10:0 nie dałaby nam awansu, bo Portugalia zremisowała z Brazylią.

- Co zaważyło na waszej porażce?
- Kluczowe okazało się spotkanie z Portugalią. Zagraliśmy w nim dobrze, ale zabrakło choć jednego gola. A w pojedynku z Brazylią zbyt głęboko cofnęliśmy się do obrony. Pozwoliliśmy przeciwnikom długo posiadać piłkę. Tak nie można grać z tej klasy rywalami. Bieganie za nimi i próby przerywania ich akcji okazały się bardzo wyczerpujące. Dostaliśmy solidną lekcję futbolu.

- Potrafisz wyjaśnić, dlaczego spośród sześciu afrykańskich drużyn tylko Ghanie udało się wyjść z eliminacyjnej grupy i przebić do ćwierćfinału?
- Co to za Afryka? Tu jest tak zimno, że to chyba inny kontynent!

- A na serio?
- Najwidoczniej większość ekip źle zniosła zbyt wielkie oczekiwania i presję swoich kibiców. Wszyscy myśleliśmy i mówiliśmy, że w pierwszych mistrzostwach, rozgrywanych na naszym kontynencie, musimy błysnąć. Tymczasem okazało się, że wielu piłkarzy nie prezentuje jeszcze poziomu, wymaganego w tak prestiżowej imprezie. Nawet największe talenty afrykańskiej piłki spaliły się psychicznie.

- Jesteś bardzo rozczarowany wynikiem swojej drużyny?
- Oczywiście, bo nie awansowaliśmy do play offów. Z drugiej strony nie mamy sobie nic do zarzucenia, jeśli chodzi o zaangażowanie zawodników i atmosferę w drużynie. Zrobiliśmy na boiskach wszystko, co było w naszej mocy. Jestem dumny, że mogłem być częścią tego zespołu. Z dużym uznaniem oceniam też pracę naszego szwedzkiego selekcjonera Svena Gorana Erikssona.

- Co chciałbyś zmienić, gdyby mistrzostwa miały się rozpocząć jeszcze raz?
- Przede wszystkim skład naszej grupy! Brazylia i Portugalia to ścisłą światowa czołówka, niewiele ekip jest w stanie z nimi wygrać. Szczęścia w losowaniu nie mieliśmy też cztery lata temu w Niemczach. Polegliśmy wówczas w innej ,,grupie śmieci'', rywalizując z Argentyną, Holandią oraz Serbią i Czarnogórą.

- Można mówić o jakichś pozytywach dla waszej drużyny po mundialu w RPA?
- Najważniejsza zdobycz to doświadczenie, którego nabrało wielu młodych zawodników. Myślę, że nie bez racji nazywa się ich złotym pokoleniem naszego futbolu. Za cztery lata, podczas kolejnych mistrzostw w Brazylii, będą jeszcze groźniejsi!

- Ilu z nich, twoim zdaniem, ma szansę wystąpić w tej imprezie?
- Kto to dziś wie? Ja będę miał w 2014 roku 36 lat. Mogę się okazać za stary, by nadal prowadzić do boju swoją reprezentację.

- Dziękuję.
DIDIER DROGBA

Pełne nazwisko: Didier Yves Drogba Tébily. Ma 32 lata, urodził się w stolicy WKS - Abidżanie. Napastnik, 189 cm wzrostu, 91 kg wagi. Kolejne kluby: Olympique Vannes, Levallois SC, Le Mans, En Avant Guingamp, Olympique Marsylia i Chelsea FC. W reprezentacji 73 mecze oraz 46 goli.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie