Dlaczego Agata z Żar nie została miss świata?

(kb, alucz)
Agnieszka Szewioła z Żar została Miss Polski 2010
Agnieszka Szewioła z Żar została Miss Polski 2010 fot. Tomasz Gawałkiewicz / ZAFF
Agata Szewioła z Żar, najpiękniejsza Polka, jest naprawdę śliczna. Mocno ściskaliśmy za nią kciuki, ale nie dostała się nawet do finału Miss World. Facebook i plotkarskie portale ostro analizują, dlaczego się nie udało. Znowu…

Czytaj też: Amerykanka Miss Świata. Dziewczyna z Żar była śliczna

Znowu, bo choć Polska słynie z pięknych kobiet (wg żartów uroda to nasze główne narodowe dobro eksportowe), jedyną Polką triumfującą w Miss World była Aneta Kręglicka. 21 lat temu… Na powtórkę tamtego sukcesu podczas tegorocznej edycji wyborów, które odbyły się w sobotę, mocno liczyli szczególnie Lubuszanie. Przecież nasz kraj reprezentowała dziewczyna z Żar.
Niestety, Agata Szewioła odpadła już na początku rozgrywki. Dlaczego? Według plejady.pl, internetowego portalu o show-biznesie, powodów jest 10. Cześć dotyczy otoczki wyborów, m.in. tego, że nie jest już rok 1989, gdy najpiękniejsza Polka była w centrum zainteresowania świata z racji politycznego przewrotu, który się u nas dokonywał. W ocenie plejady.pl, Szewioła nie miała jednak szans, by podbić serca jury. Bo " nie zniewala urodą, figurą, ani wybitną osobowością". Nie mówi dobrze po angielsku. Nie jest medialna. Nie ma żadnych szczególnych talentów. A poza tym suknia ją postarzała, poszerzała i była w ogóle nie taka, jak trzeba.

Czytaj też: Żary to zagłębie pięknych dziewcząt

Ta długa, czerwona kreacja z piór, o którą chodzi, to dzieło kojarzonej z naszym województwem Ewy Minge. Projektantka odniosła się do przegranej naszej miss na Facebooku. Napisała w obronie Agaty, że na żywo jest to urocza, świeża i śliczna dziewczyna. Ale przed takimi wyborami powinna mieć sztab trenerów, stylistów itp., jaki mają inne kraje.
"A my wysyłamy nieoszlifowany diament na mistrzostwa jubilerskie oczekując glorii" - stwierdziła Minge. Nie wiemy, jak to widzi nasza miss. Była dla nas nieuchwytna. Podobnie jak jej mama, tata, babcia i lubuska koordynatorka wyborów Miss Polski Ewa Olejniczak.
Minge stwierdziła, że nawet w sukni samego Diora, pani Agata byłaby bez szans. Bo najlepszy zawodnik bez treningu i ukierunkowania nie wygra.

Bo Miss World to biznes, w którym przyszłe królowe od dziecka szykuje się do wygranej. Tak robi np. Wenezuela (produkuje miski hurtowo, jej reprezentantka zajęła w tym roku trzecie miejsce). To, że nikt nie przygotowuje Polek do światowych konkursów piękności, podkreśliła też plejada.pl.
"Ludzie nie rozumieją, że w każdy produkt trzeba zainwestować... Opiekunka Agaty dwoiła się i troiła, ale ta z wyborów regionalnych... Dzięki niej Agata nie pojechała goła..." - ujawniła Minge.
Dwugodzinną ceremonię Miss World 2010 przed telewizorami śledził miliard widzów na całym świecie. Konkurs odbywał się w prowincji Hainan, która jest partnerem współpracującym z naszym województwem. To się nazywa promocja regionu! Jak władze wsparły naszą miss?
Z urzędu marszałkowskiego dostała gadżety związane z Lubuskiem. Oraz, na czas swojego miesięcznego pobytu w Chinach, telefon do kontaktu z urzędem (prowadziła na jego stronie bloga). Aparatu mogła używać w prywatnych sprawach.

Starosta powiatu żarskiego Marek Cieślak opowiada, że bardzo polubił panią Agatę i według niego jest ona najpiękniejsza. Nie miał jednak żadnych sygnałów, które wskazywałyby, że miss potrzebuje dofinansowania. - Gdyby takowe były, na pewno byśmy o tym pomyśleli - mówi starostwa. - Ale w takich konkursach pieniądze to na pewno nie wszystko, liczy się wiele innych rzeczy. I tak mamy się z czego cieszyć, bo to epokowe wydarzenie. Lubuszanka zaszła bardzo daleko i powinniśmy być z tego dumni.
Franciszek Wołowicz, zastępca burmistrza, też dodaje, że nie było żadnej propozycji dofinansowania Miss Polski. A gdyby była?
- Nie będę teraz ściemniał, bo nie wiem, jaką decyzję byśmy podjęli. Myślę, że bylibyśmy gotowi rozmawiać na ten temat - odpowiada. - Taki konkurs to niby zabawa, ale za tym stoi wiele rzeczy. Układy, czynniki narodowe też mają swoje znaczenie. Nie ma sensu przesadzać. To jest typowo polski sposób myślenia. Ludzie zaraz się dopatrują, szukają, a że za mało pieniędzy, a że za mało promocji. Szczerze powiem, myśmy się strasznie ucieszyli, że dziewczyna z Żar została Miss Polski, ale z tego, że nie wygrała w Chinach nie róbmy afery.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dorota
Ogromne gratulacje Pani Agato!!!Ni znam Pani osobiscie,juz ponad 20lat nie mieszkamw Zarach a wybory ogladalam w Anglii;Pierwsze wrazenie znajome nazwisko!drugie Zary!Pani Tate znam osobiscie,z jego bratem chodzilam do,jednej klasy SP.nr2.Jestem dumna z tego,ze moje rodzinne miasto i Polske reprezentowala piekna i poniekad znajoma mi osoba.Jeszcze raz wielkie gratulacje!A to,ze zawisc jest takim naszym elementem narodowej mentalnosci coz na to nic nie poradzimy.Pozdrawiam
T
Tajemnicza
Ale ZAZDROŚĆ LUDZI!!!!! Niech KAżdy Popatrzy na siebie,wiekszosc z was nie wygrałą by nawet miss lubuskiego a co dopiero miss polski.Chciałabym tu kilka rzeczy przytoczyć po pierwsze miss chyba musi miec jakies dofinasowanie jak musi wyjezdzac pewnie na jakies spotkania itd to co ma brac ze swojej kieszeni?? wiec nie piszcie gupot ze jej sie nie nalezy,moim zdaniem miss powina przez rok dostawac co miesiac jakas wypłate,po drugie kazdy opisuje agaty urode z e brzydka ze taka owaka,Na Żywo 1000%lepsza niz na tych fotach z miss polski poprostu przesadzili z jej pomalowaniem i tyle,takze nie jest gruba jak piszecie bez przesady jest własnie bardzo chuda.Zamiast sie cieszyc ze Wybrali dziewczyne z lubuskiego która reprezentuje polske to ja widze kazdy pisze jak najgorsze i złosliwe słowa ale czemu sie dziwic ze polske uwazaja za najgorszy kraj jacy obywatele taki kraj.
g
gosc
TO CO PISZESZ TO JAKIEŚ BZDURY. IDIOTÓW Z LUDZI ROBISZ ? STYLISTÓW NA MISS WORLD NIE BYŁO HAHAHA KPINA ! WASZ PLAN O KTÓRYM TAK OPOWIADAŁYŚCIE W WYWIADACH PADŁ I TYLE ! TERAZ CIĘŻKO SIĘ PRZYZNAĆ DO BŁĘDU ? NIE OŚMIESZAJCIE SIĘ Z TĄ AGATĄ BO TO ŻAŁOSNE, DZIEWCZYNA JEST ZWYKŁA I TYLE, SZTUCZNA, MOŻE JAKBYŚ NIE BYŁA TAKA ZAPATRZONA NA TĄ AGATKĘ TO BYŚ ZAUWAŻYŁA ŁADNIEJSZE HA !

No i gadał dziad do obrazu a tu się następne "Ktosiocoś" wypisuje pewnie jakaś sfrustrowana nieprzeciętna, naturalna piękność, której E. Olejniczak nie raczyła dostrzec - wie wszystko lepiej... Nie była, nie widziała, ale wie - z tej to idioty na pewno nie da się już zrobić, za późno
D
DO PANI OLEJNICZAK
TO CO PISZESZ TO JAKIEŚ BZDURY. IDIOTÓW Z LUDZI ROBISZ ? STYLISTÓW NA MISS WORLD NIE BYŁO HAHAHA KPINA ! WASZ PLAN O KTÓRYM TAK OPOWIADAŁYŚCIE W WYWIADACH PADŁ I TYLE ! TERAZ CIĘŻKO SIĘ PRZYZNAĆ DO BŁĘDU ? NIE OŚMIESZAJCIE SIĘ Z TĄ AGATĄ BO TO ŻAŁOSNE, DZIEWCZYNA JEST ZWYKŁA I TYLE, SZTUCZNA, MOŻE JAKBYŚ NIE BYŁA TAKA ZAPATRZONA NA TĄ AGATKĘ TO BYŚ ZAUWAŻYŁA ŁADNIEJSZE HA !
G
Gość
Bo my Polacy to taki naród jesteśmy,że najbardziej nas boli sukces innych.Zamiast się cieszyć to wielu psioczy.
Gratulacje pani Agato - to jest wielki sukces dla pani,dla Żar i ja się z tego bardzo cieszę i życzę jeszcze wielu osiągnięć.

Popieram musimy się wiele uczyć od innych narodów.
E
Ela
Do artykułu :”Dlaczego Agata, nie została Miss Świata?”

Witam,

zaskoczona jestem przede wszystkim postawionym pytaniem. Tylko u nas, w naszym kraju, media potrafią w ten sposób przywitać dziewczynę, uhonorowaną tytułem Miss Polski, wracającą po całomiesięcznym wyjeździe na zgrupowanie i konkurs Miss World. Zrozumiałabym pytanie: dlaczego akurat wygrała inna dziewczyna? Dlaczego wybierano i wyróżniano spośród ponad 100 dziewcząt akurat inne nacje, a nie Polkę? Tym bardziej, że Agata nie jechała tam jako faworytka konkurencji sportowej, tylko jako uczestniczka największego światowego konkursu piękności, który jest jednocześnie przedsięwzięciem komercyjnym i promocyjnym, zarówno dla organizatora , jak i gospodarza, każdej edycji konkursu.

Nie spotkałam się z czymś takim w innych krajach – w większości krajów naturalną jest dyskusja, o tym dlaczego ich reprezentantka – niewątpliwie piękna i sympatyczna – nie została wyróżniona, mimo że była najpiękniejsza i piękniejsza od pozostałych. Nikt nie kwestionuje i nie podważa urody dziewczyny, tego że wyglądała ślicznie, czy wypadła olśniewająco. Staje się w obronie swojej reprezentantki i podtrzymuje się ją na duchu, zapewniając o życzliwości i sympatii dla niej – jako reprezentantki danego kraju. U nas – zaczyna się roztrząsanie – czym zawiniła, co na siebie włożyła, jak mówiła po angielsku, kwestionuje się jej urodę, zachowanie, umiejętności itp. itd. albo poszukuje winnych jakiegoś stanu rzeczy (organizatorów, projektantów, stylistów). Do tego z brakiem jakiegokolwiek szacunku do drugiego człowieka.

Nikogo nie interesuje rzeczywisty stan rzeczy, wszyscy doszukują się afery, winnych jakiejś surrealistycznej porażki, która nie miała miejsca.

Chciałabym, aby to co teraz napiszę ukazało się również w wersji drukowanej, i mam nadzieję, że skoro Gazetę Lubuską stać na to, by pisać w sposób przedstawiony na czołówce sobotniego wydania, to także zainteresuje się zdaniem osób, które uczestniczyły bezpośrednio w tym wydarzeniu, próbowały w krótkim czasie jak najlepiej przygotować Agatę do wyjazdu i reprezentowania naszego kraju i regionu w wydarzeniu, które było niewątpliwie okazją do promocji Polski i lubuskiego na całym świecie.

Agata została Miss Polski w ostatni weekend sierpnia br., gdzie w innych krajach miss wybierane są kilka miesięcy wcześniej, a nawet w rok wcześniej, by potem reprezentować dany kraj m.in. w konkursie Miss World. Na przykład Wenezuela – znamy już ich kandydatkę na Miss World 2011 (jest już przedstawiona na stronie internetowej konkursu). To tyle - jeżeli chodzi o nasze możliwości czasowe przygotowania Agaty do tego największego wydarzenia – miałyśmy tylko niecały miesiąc.

Z Agatą wykorzystałyśmy ten cenny czas – niespełna miesiąc – w największym stopniu jak to było tylko możliwe. Nie dosypiając, w szaleńczym tempie, praktycznie bez chwili wytchnienia i odpoczynku, za własne i pożyczane pieniądze jeździłyśmy po całym kraju – szykując kreacje, stroje, uzupełniając garderobę, tak by pojechała i reprezentowała nas godnie, a nie jako uboga dziewczyna z biednego kraju. Jednocześnie jeździłyśmy na wywiady, do gazet i telewizji ogólnopolskich (które zwykle miały miejsce z samego rana). Cieszę się, że mogłam jej pomoc w tym, bo szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie tego, jak ona sama miałaby dać sobie z tym wszystkim radę - jeździć dzień w dzień po całym kraju i jeszcze potem - na tych wszystkich imprezach, sesjach, nagraniach tv i video, prezentacjach, przy wywiadach i spotkaniach - przytomnie olśniewać urodą i świeżością??? Do konkursu Miss World przygotowałyśmy się skrupulatnie, robiąc krótkie materiały foto i video – czym zajmuje się polska miss – mamy udokumentowany udział w aukcjach i licytacjach charytatywnych, odwiedziny w domach dziecka, licytacje. To wszystko z Agatą robiłyśmy we własnym zakresie, zarówno i pomysłów, jak i finansowym – niestety. Co z tymi materiałami dalej się stało – tego nie wiemy. Ale my się przygotowałyśmy!!! Zapewniam wszystkich - po ponad trzech latach współpracy z Agatą, to że jest zdystansowana do medialnego zgiełku, skromna i nieśmiała w kontaktach z mediami, nie oznacza, że nie ma obycia, czy umiejętności prezentacji na scenie, podczas pokazów mody, czy pozowania do zdjęć. Jako śliczna i sympatyczna dziewczyna - została przecież wybrana Miss Polski!!!

Kolejna sprawa – finanse. Oczywiście to głównie leży w gestii biura Miss Polski (opłata licencyjna, koszty przelotów itp.), ale że Agata jest stąd, od nas, z lubuskiego, wyszła spod mojej ręki i opiekuję się nią od ponad trzech lat - postanowiłam jej pomóc, na tyle, na ile mogę i starczy mi sił i pieniędzy na karcie... I byłyśmy po prośbie o wsparcie finansowe u wielu osób, nie oczekując jedynie darowizn czy sponsoringu, ale deklarując wykonanie normalnych przy takich okazjach usług promocyjnych i reklamowych, związanych z zainteresowaniem medialnym towarzyszącym wyjazdowi Agaty jako Miss Polski i Miss Ziemi Lubuskiej do Chin. Teraz ze zdumieniem i zakłopotaniem czytamy i słyszymy wypowiedzi osób, które teraz – po powrocie Agaty z Chin - mówią, że nic nie wiedziały, że jakieś środki są potrzebne. My z Agatą pamiętamy, z kim rozmowy skończyły się tylko na obietnicach. Niestety jak zwykle – traciłyśmy cenny czas, by przekonać się że niektórym z naszych rozmówców zależało jedynie na fotce z uśmiechniętą Agatą.

Tu uwaga moja do wszystkich – komentujących i oceniających moją działalność!!! Wiadomo już, że Agata to nie pierwsza Miss Polski w ostatnich czterech latach, która wyszła spod mojej ręki, i dzięki konkursowi regionalnemu, przygotowaniu i doświadczeniu, które nabyła tutaj, mogła zajść tak daleko. Mieliśmy Miss Polski Nastolatek 2006, Miss Polski 2007 i mamy Miss Polski 2010!
Zapytam się grzecznie – gdzie wszyscy są, ci mądrzy doradcy, którzy się teraz wypowiadają komentując i krytykując, kiedy te dziewczyny biorą udział na etapie regionalnym konkursu, a potem w kolejnych ogólnopolskich? Gdzie ta deklarowana i oferowana pomoc?

Nie ma!!! Ile razy chodzę, wysyłam oferty i proszę o dofinansowanie konkursu, deklarując w zamian promocję w kraju i zagranicą (targi, konferencje, eventy) z udziałem dziewcząt, kalendarze, foldery, sesje zdjęciowe czy inne oferty na produkcje reklamowe (czyli normalne usługi, na które wydaje się z budżetów samorządów i firm) – to w ostatnich latach poza Prezydentem Miasta Zielona Góra - dzięki i chwała mu za to – nie ma nikogo. Wcześniej tylko nieliczni burmistrzowie (m.in. Żagań, Kożuchów) i marszałek K. Szymański, którego potem wszyscy zjedli urządzając igrzyska polityczne z półfinałem Miss Polski 2008 w tle. Tak to u nas wygląda, gdzie na przykład w tym samym czasie Warmia i Mazury uczyniły w okresie wakacyjnym konkursy Miss Polski swoją atrakcją promocyjno-eventową – którą wspierają wszystkie instytucje samorządowe – od marszałka województwa, przez prezydenta Olsztyna, po burmistrzów i wójtów mniejszych miejscowości.

Ale jak już nasza lubuszanka wygrywa, albo zdobywa jakiś tytuł – to wszyscy ustawiają się do sobie zdjęcia, zapraszają na wszystkie imprezy, najlepiej za darmo. Najlepiej w szarfie i koronie, nieprawdaż? Ale pisze się i mówi teraz, że to też jest produkt, który potrzebuje opakowania i dobrego marketingu. Tak jak z dobrym zawodnikiem toru żużlowego, kim on byłby bez super motoru z dobrym silnikiem??? No właśnie. Dziś mogę napisać, że tak naprawdę zaangażowany - usiłował pomóc przed wyjazdem nam, Agacie - jedynie Marek Burzyński z żarskiej Gazety Regionalnej, bo umawiał nas na spotkania z firmami i osobami z samorządu, które mogły nam jakoś pomóc. I kilka osób zaprzyjaźnionych z nami, które prywatnie pomogły pożyczając nam po prostu pieniądze lub opłacając niektóre koszty.

Kolejna sprawa. Urząd marszałkowski. Jak wiadomo, wyspa Hainan – jest regionem partnerskim lubuskiego. Przy okazji zawarcia umowy z naszym urzędem – na prowadzenia bloga Agaty z pobytu w Chinach – chodziłam kilkakrotnie i prosiłam o wysłanie jakiegokolwiek pisma w sprawie przyjazdu Agaty – do władz miast Sanya na wyspie Hainan. Na próżno – mówiłam w dziale promocji, marszałkowi, jego asystentowi... Nawet nakłaniałam na ich wyjazd. Bo to byłaby niepowtarzalna okazja do promocji lubuskiego. Gdyby nasze i lokalne władze chińskie, nawet kurtuazyjnie i grzecznościowo, zaprosiłyby Agatę na wizytę w urzędzie, czy zwiedzanie miasta jako ambasadorkę lubuskiego, to organizator Miss World wraz z towarzyszącymi mu mediami na miejscu miałyby temat i Agata spokojnie byłaby w TOP-25 lub pierwszej siódemce!!! Przecież to całe przedsięwzięcie – poza konkursem piękności – jest normalną produkcją promocyjno-reklamową, za którą stoi biznes i polityka organizatora oraz gospodarza imprezy!!! Oczywiście nikt nie potraktował mnie poważnie. A teraz – roztrząsanie, że taka niewykorzystana szansa? Żałosne.

Następna sprawa – suknia Ewy Minge, którą zachwycona jest sama Agata, suknia której gratulowali Agacie organizatorzy i dziewczyny z innych krajów, w której przyciągała uwagę fotoreporterów i publiczności na miejscu i przed telewizorami na całym świecie. I znowu – polskie piekiełko.
Oczywiście – przecież „wielcy znawcy igły”, którzy nic nigdy nie stworzyli, będą się na ten temat teraz wypowiadać – często w żenujący, i pozbawiony jakiejkolwiek kultury sposób. Chociaż na konkursie wszyscy się nią zachwycali, podziwiali i gratulowali, u nas komentarze krytykujące negatywnie. Przykre i smutne, że nawet w tej sprawie jesteśmy takim narodem z taka mentalnością. Nie umiemy docenić, czy cieszyć się polskimi sukcesami, tylko potrafimy wytykać, i uprzykrzać życie innym.

Podobno Agata zna słabo angielski? O proszę! A skąd ten osąd – czy ktoś z tych wypowiadających się na ten temat rozmawiał z nią po angielsku? Tak właśnie myślałam. Nikt jakoś nie jest w stanie zrozumieć, że w tym konkursie angielskim posługiwała się tylko część uczestniczek, dla których ten język jest własnym, pozostałe posługiwały się mniej lub bardziej wyuczonym angielskim i to akurat nie stanowiło w przypadku Agaty żadnego problemu. Ale w kraju, w którym prezydent czy premier mówią po angielsku jak mówią, nie wspominając o innych postaciach showbiznesu czy polityki, zawsze można dziewczynę sponiewierać i przypiąć łatkę, nieprawdaż?

Następna rzecz. Cieszę się, że mogłam być tam na miejscu i pomóc Agacie w ostatnich dniach przed galą – jak już wcześniej wspomniałam – na tyle, na ile było możliwe. Bo dostęp do dziewczyn był znikomy, i nieźle trzeba było się nastarać, by móc się z nią spotkać. Ale mogłam zrobić jej make-up na finał, bo niestety dziewczyny musiały się tam same malować i czesać. A ten rarytas wykonywany przez stylistów, był tylko dostępny dla kilku wybranych dziewcząt – spośród 120 biorących tam udział. Takie zasady tam panowały tego roku. Czy ktoś ma jeszcze jakieś uwagi?

I ostatnia sprawa – Agata, nie wygrała, bo nie była wyjątkowa. Takie stwierdzenia od osób, które nie widziały osoby, o której się wypowiadają na żywo. Każda z dziewcząt była tam wyjątkowa, było dużo ślicznych, wyróżniających się dziewczyn, włącznie z Agatą, które nie wskazano do TOP 25, przy których ta, która wygrała lub pozostałe które wybrano do finału, blednie. Ale niestety. Takie są prawa tego konkursu – wybiera się spośród ponad 100 te kilka i tą jedną.

Wybiera organizator – Julia Morley ze sztabem ludzi, która przez cały rok będzie pracowała z tą główną miss i pozostałymi utytułowanymi . A w jury, nikt obcy, spoza organizacji nie zasiadł. To tak dla porównania – Agencja Princess od lat organizuje Miss Ziemi Lubuskiej i w jury siedzą zawsze osoby spoza agencji. I nigdy nie będzie sprawiedliwej do końca oceny, tylko wynik subiektywnych ocen – nakreślony gustem osób zasiadających w jury. My nie stosujemy zasad przyjętych w Miss World przy wyborze Miss.

Nie oczekujmy, że w tym show, w którym co roku uczestniczy Miss Polski, w produkcji wartej miliony dolarów, przy której muszą być zaspokojone interesy organizatora, gospodarzy, i również organizatorów krajowych, w których biznes konkursowy generuje następne miliony dolarów nasze dziewczyny mają jakieś szanse. Najważniejsze jest wypaść godnie i pokazać, że Polska to również piękne dziewczyny! Jedyną Polką, której udało się zdobyć tytuł Miss World jest Aneta Kręglicka, która miała szczęście wystartować w 1989 roku, przełomowym politycznie i gospodarczo...Nie stawiajmy zatem wygórowanych wymagań żadnej dziewczynie, która musi nasz kraj reprezentować w takim konkursie. A już na pewno nie rozliczajmy z tego, dlaczego nie została Miss Świata.

Z poważaniem i szacunkiem, serdecznie dziękując przede wszystkim tym nielicznym, którzy nam naprawdę pomagali i wszystkim życzliwie kibicującym i trzymającym kciuki za Agatę, pozdrawiam w imieniu własnym i Agaty

Ewa Olejniczak

Lepiej podawaj linka niż wklejać.
E
Ewa
Do artykułu :”Dlaczego Agata, nie została Miss Świata?”

Witam,

zaskoczona jestem przede wszystkim postawionym pytaniem. Tylko u nas, w naszym kraju, media potrafią w ten sposób przywitać dziewczynę, uhonorowaną tytułem Miss Polski, wracającą po całomiesięcznym wyjeździe na zgrupowanie i konkurs Miss World. Zrozumiałabym pytanie: dlaczego akurat wygrała inna dziewczyna? Dlaczego wybierano i wyróżniano spośród ponad 100 dziewcząt akurat inne nacje, a nie Polkę? Tym bardziej, że Agata nie jechała tam jako faworytka konkurencji sportowej, tylko jako uczestniczka największego światowego konkursu piękności, który jest jednocześnie przedsięwzięciem komercyjnym i promocyjnym, zarówno dla organizatora , jak i gospodarza, każdej edycji konkursu.

Nie spotkałam się z czymś takim w innych krajach – w większości krajów naturalną jest dyskusja, o tym dlaczego ich reprezentantka – niewątpliwie piękna i sympatyczna – nie została wyróżniona, mimo że była najpiękniejsza i piękniejsza od pozostałych. Nikt nie kwestionuje i nie podważa urody dziewczyny, tego że wyglądała ślicznie, czy wypadła olśniewająco. Staje się w obronie swojej reprezentantki i podtrzymuje się ją na duchu, zapewniając o życzliwości i sympatii dla niej – jako reprezentantki danego kraju. U nas – zaczyna się roztrząsanie – czym zawiniła, co na siebie włożyła, jak mówiła po angielsku, kwestionuje się jej urodę, zachowanie, umiejętności itp. itd. albo poszukuje winnych jakiegoś stanu rzeczy (organizatorów, projektantów, stylistów). Do tego z brakiem jakiegokolwiek szacunku do drugiego człowieka.

Nikogo nie interesuje rzeczywisty stan rzeczy, wszyscy doszukują się afery, winnych jakiejś surrealistycznej porażki, która nie miała miejsca.

Chciałabym, aby to co teraz napiszę ukazało się również w wersji drukowanej, i mam nadzieję, że skoro Gazetę Lubuską stać na to, by pisać w sposób przedstawiony na czołówce sobotniego wydania, to także zainteresuje się zdaniem osób, które uczestniczyły bezpośrednio w tym wydarzeniu, próbowały w krótkim czasie jak najlepiej przygotować Agatę do wyjazdu i reprezentowania naszego kraju i regionu w wydarzeniu, które było niewątpliwie okazją do promocji Polski i lubuskiego na całym świecie.

Agata została Miss Polski w ostatni weekend sierpnia br., gdzie w innych krajach miss wybierane są kilka miesięcy wcześniej, a nawet w rok wcześniej, by potem reprezentować dany kraj m.in. w konkursie Miss World. Na przykład Wenezuela – znamy już ich kandydatkę na Miss World 2011 (jest już przedstawiona na stronie internetowej konkursu). To tyle - jeżeli chodzi o nasze możliwości czasowe przygotowania Agaty do tego największego wydarzenia – miałyśmy tylko niecały miesiąc.

Z Agatą wykorzystałyśmy ten cenny czas – niespełna miesiąc – w największym stopniu jak to było tylko możliwe. Nie dosypiając, w szaleńczym tempie, praktycznie bez chwili wytchnienia i odpoczynku, za własne i pożyczane pieniądze jeździłyśmy po całym kraju – szykując kreacje, stroje, uzupełniając garderobę, tak by pojechała i reprezentowała nas godnie, a nie jako uboga dziewczyna z biednego kraju. Jednocześnie jeździłyśmy na wywiady, do gazet i telewizji ogólnopolskich (które zwykle miały miejsce z samego rana). Cieszę się, że mogłam jej pomoc w tym, bo szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie tego, jak ona sama miałaby dać sobie z tym wszystkim radę - jeździć dzień w dzień po całym kraju i jeszcze potem - na tych wszystkich imprezach, sesjach, nagraniach tv i video, prezentacjach, przy wywiadach i spotkaniach - przytomnie olśniewać urodą i świeżością??? Do konkursu Miss World przygotowałyśmy się skrupulatnie, robiąc krótkie materiały foto i video – czym zajmuje się polska miss – mamy udokumentowany udział w aukcjach i licytacjach charytatywnych, odwiedziny w domach dziecka, licytacje. To wszystko z Agatą robiłyśmy we własnym zakresie, zarówno i pomysłów, jak i finansowym – niestety. Co z tymi materiałami dalej się stało – tego nie wiemy. Ale my się przygotowałyśmy!!! Zapewniam wszystkich - po ponad trzech latach współpracy z Agatą, to że jest zdystansowana do medialnego zgiełku, skromna i nieśmiała w kontaktach z mediami, nie oznacza, że nie ma obycia, czy umiejętności prezentacji na scenie, podczas pokazów mody, czy pozowania do zdjęć. Jako śliczna i sympatyczna dziewczyna - została przecież wybrana Miss Polski!!!

Kolejna sprawa – finanse. Oczywiście to głównie leży w gestii biura Miss Polski (opłata licencyjna, koszty przelotów itp.), ale że Agata jest stąd, od nas, z lubuskiego, wyszła spod mojej ręki i opiekuję się nią od ponad trzech lat - postanowiłam jej pomóc, na tyle, na ile mogę i starczy mi sił i pieniędzy na karcie... I byłyśmy po prośbie o wsparcie finansowe u wielu osób, nie oczekując jedynie darowizn czy sponsoringu, ale deklarując wykonanie normalnych przy takich okazjach usług promocyjnych i reklamowych, związanych z zainteresowaniem medialnym towarzyszącym wyjazdowi Agaty jako Miss Polski i Miss Ziemi Lubuskiej do Chin. Teraz ze zdumieniem i zakłopotaniem czytamy i słyszymy wypowiedzi osób, które teraz – po powrocie Agaty z Chin - mówią, że nic nie wiedziały, że jakieś środki są potrzebne. My z Agatą pamiętamy, z kim rozmowy skończyły się tylko na obietnicach. Niestety jak zwykle – traciłyśmy cenny czas, by przekonać się że niektórym z naszych rozmówców zależało jedynie na fotce z uśmiechniętą Agatą.

Tu uwaga moja do wszystkich – komentujących i oceniających moją działalność!!! Wiadomo już, że Agata to nie pierwsza Miss Polski w ostatnich czterech latach, która wyszła spod mojej ręki, i dzięki konkursowi regionalnemu, przygotowaniu i doświadczeniu, które nabyła tutaj, mogła zajść tak daleko. Mieliśmy Miss Polski Nastolatek 2006, Miss Polski 2007 i mamy Miss Polski 2010!
Zapytam się grzecznie – gdzie wszyscy są, ci mądrzy doradcy, którzy się teraz wypowiadają komentując i krytykując, kiedy te dziewczyny biorą udział na etapie regionalnym konkursu, a potem w kolejnych ogólnopolskich? Gdzie ta deklarowana i oferowana pomoc?

Nie ma!!! Ile razy chodzę, wysyłam oferty i proszę o dofinansowanie konkursu, deklarując w zamian promocję w kraju i zagranicą (targi, konferencje, eventy) z udziałem dziewcząt, kalendarze, foldery, sesje zdjęciowe czy inne oferty na produkcje reklamowe (czyli normalne usługi, na które wydaje się z budżetów samorządów i firm) – to w ostatnich latach poza Prezydentem Miasta Zielona Góra - dzięki i chwała mu za to – nie ma nikogo. Wcześniej tylko nieliczni burmistrzowie (m.in. Żagań, Kożuchów) i marszałek K. Szymański, którego potem wszyscy zjedli urządzając igrzyska polityczne z półfinałem Miss Polski 2008 w tle. Tak to u nas wygląda, gdzie na przykład w tym samym czasie Warmia i Mazury uczyniły w okresie wakacyjnym konkursy Miss Polski swoją atrakcją promocyjno-eventową – którą wspierają wszystkie instytucje samorządowe – od marszałka województwa, przez prezydenta Olsztyna, po burmistrzów i wójtów mniejszych miejscowości.

Ale jak już nasza lubuszanka wygrywa, albo zdobywa jakiś tytuł – to wszyscy ustawiają się do sobie zdjęcia, zapraszają na wszystkie imprezy, najlepiej za darmo. Najlepiej w szarfie i koronie, nieprawdaż? Ale pisze się i mówi teraz, że to też jest produkt, który potrzebuje opakowania i dobrego marketingu. Tak jak z dobrym zawodnikiem toru żużlowego, kim on byłby bez super motoru z dobrym silnikiem??? No właśnie. Dziś mogę napisać, że tak naprawdę zaangażowany - usiłował pomóc przed wyjazdem nam, Agacie - jedynie Marek Burzyński z żarskiej Gazety Regionalnej, bo umawiał nas na spotkania z firmami i osobami z samorządu, które mogły nam jakoś pomóc. I kilka osób zaprzyjaźnionych z nami, które prywatnie pomogły pożyczając nam po prostu pieniądze lub opłacając niektóre koszty.

Kolejna sprawa. Urząd marszałkowski. Jak wiadomo, wyspa Hainan – jest regionem partnerskim lubuskiego. Przy okazji zawarcia umowy z naszym urzędem – na prowadzenia bloga Agaty z pobytu w Chinach – chodziłam kilkakrotnie i prosiłam o wysłanie jakiegokolwiek pisma w sprawie przyjazdu Agaty – do władz miast Sanya na wyspie Hainan. Na próżno – mówiłam w dziale promocji, marszałkowi, jego asystentowi... Nawet nakłaniałam na ich wyjazd. Bo to byłaby niepowtarzalna okazja do promocji lubuskiego. Gdyby nasze i lokalne władze chińskie, nawet kurtuazyjnie i grzecznościowo, zaprosiłyby Agatę na wizytę w urzędzie, czy zwiedzanie miasta jako ambasadorkę lubuskiego, to organizator Miss World wraz z towarzyszącymi mu mediami na miejscu miałyby temat i Agata spokojnie byłaby w TOP-25 lub pierwszej siódemce!!! Przecież to całe przedsięwzięcie – poza konkursem piękności – jest normalną produkcją promocyjno-reklamową, za którą stoi biznes i polityka organizatora oraz gospodarza imprezy!!! Oczywiście nikt nie potraktował mnie poważnie. A teraz – roztrząsanie, że taka niewykorzystana szansa? Żałosne.

Następna sprawa – suknia Ewy Minge, którą zachwycona jest sama Agata, suknia której gratulowali Agacie organizatorzy i dziewczyny z innych krajów, w której przyciągała uwagę fotoreporterów i publiczności na miejscu i przed telewizorami na całym świecie. I znowu – polskie piekiełko.
Oczywiście – przecież „wielcy znawcy igły”, którzy nic nigdy nie stworzyli, będą się na ten temat teraz wypowiadać – często w żenujący, i pozbawiony jakiejkolwiek kultury sposób. Chociaż na konkursie wszyscy się nią zachwycali, podziwiali i gratulowali, u nas komentarze krytykujące negatywnie. Przykre i smutne, że nawet w tej sprawie jesteśmy takim narodem z taka mentalnością. Nie umiemy docenić, czy cieszyć się polskimi sukcesami, tylko potrafimy wytykać, i uprzykrzać życie innym.

Podobno Agata zna słabo angielski? O proszę! A skąd ten osąd – czy ktoś z tych wypowiadających się na ten temat rozmawiał z nią po angielsku? Tak właśnie myślałam. Nikt jakoś nie jest w stanie zrozumieć, że w tym konkursie angielskim posługiwała się tylko część uczestniczek, dla których ten język jest własnym, pozostałe posługiwały się mniej lub bardziej wyuczonym angielskim i to akurat nie stanowiło w przypadku Agaty żadnego problemu. Ale w kraju, w którym prezydent czy premier mówią po angielsku jak mówią, nie wspominając o innych postaciach showbiznesu czy polityki, zawsze można dziewczynę sponiewierać i przypiąć łatkę, nieprawdaż?

Następna rzecz. Cieszę się, że mogłam być tam na miejscu i pomóc Agacie w ostatnich dniach przed galą – jak już wcześniej wspomniałam – na tyle, na ile było możliwe. Bo dostęp do dziewczyn był znikomy, i nieźle trzeba było się nastarać, by móc się z nią spotkać. Ale mogłam zrobić jej make-up na finał, bo niestety dziewczyny musiały się tam same malować i czesać. A ten rarytas wykonywany przez stylistów, był tylko dostępny dla kilku wybranych dziewcząt – spośród 120 biorących tam udział. Takie zasady tam panowały tego roku. Czy ktoś ma jeszcze jakieś uwagi?

I ostatnia sprawa – Agata, nie wygrała, bo nie była wyjątkowa. Takie stwierdzenia od osób, które nie widziały osoby, o której się wypowiadają na żywo. Każda z dziewcząt była tam wyjątkowa, było dużo ślicznych, wyróżniających się dziewczyn, włącznie z Agatą, które nie wskazano do TOP 25, przy których ta, która wygrała lub pozostałe które wybrano do finału, blednie. Ale niestety. Takie są prawa tego konkursu – wybiera się spośród ponad 100 te kilka i tą jedną.

Wybiera organizator – Julia Morley ze sztabem ludzi, która przez cały rok będzie pracowała z tą główną miss i pozostałymi utytułowanymi . A w jury, nikt obcy, spoza organizacji nie zasiadł. To tak dla porównania – Agencja Princess od lat organizuje Miss Ziemi Lubuskiej i w jury siedzą zawsze osoby spoza agencji. I nigdy nie będzie sprawiedliwej do końca oceny, tylko wynik subiektywnych ocen – nakreślony gustem osób zasiadających w jury. My nie stosujemy zasad przyjętych w Miss World przy wyborze Miss.

Nie oczekujmy, że w tym show, w którym co roku uczestniczy Miss Polski, w produkcji wartej miliony dolarów, przy której muszą być zaspokojone interesy organizatora, gospodarzy, i również organizatorów krajowych, w których biznes konkursowy generuje następne miliony dolarów nasze dziewczyny mają jakieś szanse. Najważniejsze jest wypaść godnie i pokazać, że Polska to również piękne dziewczyny! Jedyną Polką, której udało się zdobyć tytuł Miss World jest Aneta Kręglicka, która miała szczęście wystartować w 1989 roku, przełomowym politycznie i gospodarczo...Nie stawiajmy zatem wygórowanych wymagań żadnej dziewczynie, która musi nasz kraj reprezentować w takim konkursie. A już na pewno nie rozliczajmy z tego, dlaczego nie została Miss Świata.

Z poważaniem i szacunkiem, serdecznie dziękując przede wszystkim tym nielicznym, którzy nam naprawdę pomagali i wszystkim życzliwie kibicującym i trzymającym kciuki za Agatę, pozdrawiam w imieniu własnym i Agaty

Ewa Olejniczak
B
Bohdan
A ja mam pytanie do dziennikarzy : dlaczego w ogóle podeszliście w ten sposób do tego tematu? Czy my zawsze musimy wszystko analizować w kategorii klęski narodowej? Było wiele dziewcząt z całego świata, któraś musiała wygrać i tyle. Wszystkie pozostałe przegrały. Dlaczego więc Agata Szewioła ma być w jakiś sposób szczególnie pokrzywdzona? Może jury miało inny gust? Może odegrały tu jakąś rolę względy polityczne? Może..., może... itd. Pytania można mnożyć. Tylko po co? Dla Agaty Szewioły już pokazanie się całemu światu jest sukcesem. Nie będę tu roztrząsać czy jest piękna, czy też może ładna, czy też przeciętna. Każdemu co innego się podoba. Czy nie wystarczy nam, że sporo ludzi dowiedziało się, że jest taki kraj, jak Polska, i że mieszkają tam ładne kobiety? Nie, my musimy rozdzierać szaty i posypywać głowy popiołem, bo wygrał ktoś inny. Ilu ludzi usłyszało o Polsce i o Żarach? To jest ta wartość, z której należy się cieszyć. A pani Agacie życzę, aby jeszcze długo odcinała kupony od swojego sukcesu (TAK SUKCESU!) oraz dobrze i umiejętnie wykorzystała swój tytuł Miss Polski, nie tylko dla swojego dobra, ale przede wszystkim dla dobra innych.

Bo my Polacy to taki naród jesteśmy,że najbardziej nas boli sukces innych.Zamiast się cieszyć to wielu psioczy.
Gratulacje pani Agato - to jest wielki sukces dla pani,dla Żar i ja się z tego bardzo cieszę i życzę jeszcze wielu osiągnięć.
c
catani
Za to twoi ludzie są cool. Mianują Michnika "Honorowym Obywatelem Polski". A teraz won stąd platformersie je***.

łał, ale cię poniosło!
chciałem coś mądrego odpisać, lecz wobec twojej "entelegencji" zmuszony jestem się poddać...
J
Janka
A ja mam pytanie do dziennikarzy : dlaczego w ogóle podeszliście w ten sposób do tego tematu? Czy my zawsze musimy wszystko analizować w kategorii klęski narodowej? Było wiele dziewcząt z całego świata, któraś musiała wygrać i tyle. Wszystkie pozostałe przegrały. Dlaczego więc Agata Szewioła ma być w jakiś sposób szczególnie pokrzywdzona? Może jury miało inny gust? Może odegrały tu jakąś rolę względy polityczne? Może..., może... itd. Pytania można mnożyć. Tylko po co? Dla Agaty Szewioły już pokazanie się całemu światu jest sukcesem. Nie będę tu roztrząsać czy jest piękna, czy też może ładna, czy też przeciętna. Każdemu co innego się podoba. Czy nie wystarczy nam, że sporo ludzi dowiedziało się, że jest taki kraj, jak Polska, i że mieszkają tam ładne kobiety? Nie, my musimy rozdzierać szaty i posypywać głowy popiołem, bo wygrał ktoś inny. Ilu ludzi usłyszało o Polsce i o Żarach? To jest ta wartość, z której należy się cieszyć. A pani Agacie życzę, aby jeszcze długo odcinała kupony od swojego sukcesu (TAK SUKCESU!) oraz dobrze i umiejętnie wykorzystała swój tytuł Miss Polski, nie tylko dla swojego dobra, ale przede wszystkim dla dobra innych.
k
kaczor
Pani Agata jest piękną zjawiskową kobietą na miarę Miss świata ale już pisałem że ten konkurs to imitacja uczciwych i szczerych wyborow co do krytyki jej urody to zwykła zawiść i zazdrość ludzka ha ha nie zna granic .
n
nicki
Bo konkurs Miss World, to czysta polityka i biznesy między korporacjami, a Polka w najbliższych latach nieprędko zostanie uhonorowana tym tytułem. W tym roku było 60-lecie tego konkursu, jak wynika z mediów - więc nie bądźmy naiwni, że mogłaby Polska w tym uczestniczyć ... bo jakie biznesy moga mieć chiny czy inne wieksze państwa biznesy z nami???
G
Gość
na bank jest to jakiś spisek!
atak na demokrację i prawo do swobody wyboru!
ewentualnie w grę wchodzi ogromna łapówka, którą ktoś wręczył całemu jury.
tak, czy siak -powołałbym komisję śledczą do wyjaśnienia tej podejrzanej sprawy!
na jej czele nie kto inny jak poseł macierewicz.

Za to twoi ludzie są cool. Mianują Michnika "Honorowym Obywatelem Polski". A teraz won stąd platformersie je***.
n
normal
bo w Żarach jest w każdym bloku po 2 ładniejsze od niej skąd takie cóś się wzięło w konkursie miss polski a co dopiero miss świata ona do kauflanda na kase pasuje tylko
)))))
Agnieszka Szewioła z Żar została Miss Polski 2010 >>>> tak w ogóle to nie Agnieszka tylko Agata
Dodaj ogłoszenie