Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 07godz.
  • 36min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Dlaczego nastolatki sprzedają się za pieniądze

Emilia Chanczewska, Głos Szczeciński
Nastolatki często same kreują się na starsze niż są w rzeczywistości. fot. sxc.hu
Kilkunastoletnie dziewczyny sprzedają swoje ciało za pieniądze albo prezenty. Zjawiskiem zajmuje się policja i pedagodzy. Pierwsi wkraczają, gdy dojdzie do przestępstwa, drudzy szukają wyjaśnień, skąd się wzięła ta moda.

Dwaj mężczyźni wsypywali dziewczynom narkotyk do drinków, uprawiali z nimi seks, kręcili to kamerą. Płacili im za to albo zastraszali, że w razie sprzeciwu wrzucą nagranie do internetu.

- Stawiamy zarzut narażenia na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku dla zdrowia - mówi Ewa Rapcewicz-Kluczykow, prokurator rejonowy Prokuratury Szczecin - Niebuszewo. - Poza tym stosowania bezprawnych gróźb. Jednemu z podejrzanych zarzucamy również złożenie obietnicy korzyści majątkowej w zamian za doprowadzenie małoletniej do obcowania płciowego.

Szokujący był nie tylko sam proceder, ale i informacja, że ofiary spotykały się z podejrzanymi dobrowolnie. Nawet te najmłodsze.

Kipiąca seksualność

Co się dzieje z młodymi dziewczynami? Jak je chronić? Czy nauczyciele i pedagodzy są wyczuleni na nowe zjawisko - dziennikarze Głosu Szczecińskiego spytali Jolantę Faryńską, dyrektorkę Gimnazjum nr 4 w Stargardzie, gdzie uczy się ponad 700 uczniów.

- W szkole dziewczęta są w miarę bezpieczne - uważa pani dyrektor. - Mamy na etacie pedagoga, socjoterapeutę, jest wychowanie do życia w rodzinie. Od Nowego Roku ruszy trzecia już edycja programu związanego z przemocą w Internecie. Mówimy, co można, a czego nie. Także o zamieszczanych w sieci zdjęciach.

Nauczyciele widzą, że uczennice rywalizują między sobą, na stroje, makijaże, biżuterię.

- Ich seksualność aż kipi! - kiwa głową dyrektor Faryńska. - Pytam czasem matki, czy widzą, jak wyglądają ich córki. Odpowiadają, że widzą i o tym mówią, ale córki ich nie słuchają. Z dziećmi trzeba rozmawiać i trzeba ich słuchać, bo często nie mówią o czymś wprost, tylko między słowami. Dają sygnały, że dzieje się coś złego. Późniejszymi powrotami do domu. Nowymi rzeczami, torebką, butami, bluzką. Matka musi wiedzieć, skąd córka je ma. Sama mam dorosłą córkę i uważam, że to, czy dziewczyna bardzo wcześnie rozpocznie współżycie seksualne, czy będzie czekać na prawdziwą miłość, zależy przede wszystkim od wychowania w domu.

Galerianki tylko w filmach?

Niedawna premiera filmu "Galerianki" pokazała zjawisko prostytucji nieletnich dziewcząt w sposób jaskrawy. Czy dało to do myślenia? Czy raczej wszyscy uważają, że problem może i istnieje, ale gdzie indziej? W Centrum Handlowym Galaxy w Szczecinie przekonują, że o istnieniu galerianek dowiedzieli się właśnie z filmu.

- Nigdy nie mieliśmy żadnego zgłoszenia tego typu przypadku, nie złapaliśmy także nikogo na gorącym uczynku - mówi Joanna Dybowska, dyrektor do spraw marketingu. - Duże skupiska ludzkie sprzyjają anonimowości. Przez nasze centrum przewija się codziennie ponad 40 tysięcy ludzi i trudno w tej grupie stwierdzić, kto jest kim, jeżeli zachowuje się zwyczajnie, nie przeszkadza innym klientom, nie zwraca na siebie szczególnej uwagi. Nie mamy także podstaw do legitymowania naszych klientów, ale od czasu do czasu pojawia się na naszym terenie straż miejska, odwiedzająca Galaxy w poszukiwaniu wagarowiczów.

W galerii zaznaczają, że jedyne, co mogą zrobić, to w momencie stwierdzenia "zachowania nieobyczajnego" przekazać sprawę policji.

- Sądzę jednak, że to nie centra handlowe są powodem takiego zjawiska - uważa Joanna Dybowska. - Możemy próbować likwidować skutki, ale nie mamy możliwości likwidacji przyczyn. Mechanizm tego zjawiska jest bardzo złożony i wynika ze stale postępujących zmian kulturowych i obyczajowych, ale pytanie o jego wyjaśnienie należałoby skierować raczej do socjologów i psychologów.

Psycholog: Rolą dorosłych jest stawianie dzieciom jasnych granic

Małgorzata Słowikowska
(fot. fot. Emilia Chanczewska)

Rozmowa z Małgorzatą Słowikowską, psychologiem i psychoterapeutką, która od pięciu lat pracuje w Stargardzie z dziećmi wykorzystywanymi seksualnie.

- Wśród dziewczyn, które zgodziły się na filmowanie seksu z przygodnymi mężczyznami, poznanymi przez Internet, były także nieletnie. Dopiero gdy sprawą zajęła się prokuratura, dotarło do wszystkich, co się stało. Co robić, by uniknąć takich sytuacji?
- Trzeba uczulić dziewczęta, że zamieszczając w Internecie swoje zdjęcia, nie mają wpływu na to, co się stanie, kto i jak z tego skorzysta. Nie zdają sobie sprawy, że dzięki profilowi na portalu społecznościowym każdy może do nich trafić jak po nitce do kłębka. Dziewczyny robią wszystko, by na zdjęciach wyglądać na starsze, bardziej dojrzałe. 10-12-latki chcą wyglądać jak dorosłe. W swojej niewinności i naiwności nie zdają sobie sprawy, że jakiś mężczyzna może się tym pobudzać, następnie szukać kontaktu. Rodzice czasem o tym nie wiedzą, czasem nie widzą w tym nic niestosownego. Na zdjęciach widzą po prostu swoje dzieci. Proszę niekiedy rodziców, by spojrzeli na te zdjęcia tak, jak patrzą na nie obce osoby, obcy mężczyźni.

- Kogo można winić za to, że bardzo młode dziewczęta prezentują się jak seksualne obiekty?
- Duży wpływ na to, jak prezentują się młode dziewczęta, mają niewątpliwie media. Na przykład teledyski, w których niekompletnie ubrane dziewczyny wiją się i tarzają. Z dziewcząt robi się towar. Mają ładnie i seksownie wyglądać. Lansowany jest kult młodości, fizyczności, mniejszy nacisk kładzie się na poszukiwanie tożsamości, rozwój wewnętrzny, normy moralne, duchowość. Młodzież od zawsze eksperymentuje, to jest naturalne i rozwojowe. Musi jednak znać granice. Gdy ich nie zna, po drodze mogą jej się przytrafić różne przykre historie. Rolą dorosłych, rodziców, pedagogów, jest stawianie granic i uświadamianie konsekwencji wyborów. Należy pokazywać młodym ludziom, do czego może doprowadzić droga, którą wybrali. Nie wszyscy rodzice sobie z tym radzą. Jeśli sami nie potrafią, powinni poszukać fachowej pomocy.

- Gdzie można ją znaleźć?
- We wszystkich szkołach pracują pedagodzy, w niektórych również psycholodzy. Pomoc można uzyskać także w poradni psychologiczno-pedagogicznej, w której specjaliści pełnią dyżury.

- Trudnym momentem jest ujawnienie, że doszło do nadużycia seksualnego wobec dziecka. Co ma zrobić rodzic, gdy się o tym dowie?
- Po pierwsze wysłuchać z uwagą! Na pewno nie zaprzeczać, nie minimalizować, nie bagatelizować. Ale też nie demonizować, nie mówić "To straszne!". Zapewnić o swojej pomocy. Nie oskarżać, nie obciążać winą. Należy pamiętać, że wina w takich sytuacjach zawsze jest po stronie dorosłego. Rodzice muszą mieć świadomość, że takie przypadki trzeba zgłaszać na policję. Pokrzywdzone dziecko powinno być przesłuchane w specjalnym niebieskim pokoju. Należy złożyć wniosek o jednokrotne przesłuchanie dziecka.

- Jak rodzice, wychowując swoje dziecko, mogą ustrzec je przed wplątaniem się w sytuację, w której zostanie wykorzystane seksualnie?
- Rodzice powinni zapewnić dziecku miłość i ochronę, ale też stawiać wymagania. Do tego potrzeba i konsekwencji, i elastyczności. Poziom ochrony i stawianych dziecku wymagań musi się zmieniać z wiekiem i rozwojem. Czasem trzeba zabronić i wyjaśnić, dlaczego. "Nie, bo nie" nie wystarcza. Trzeba mówić o konsekwencjach. I nie bać się złości lub smutku dziecka. Czasem rodzice popełniają błędy. Wtedy potrzebna jest refleksja, być może przyznanie się do błędu, przeproszenie, skorzystanie z pomocy fachowca. Najgorsza dla dzieci jest obojętność, brak zainteresowania ze strony rodziców. Czasem zastanawiam się, czy rodzice wiedzą i zgadzają się, by ich 14-15-letnie dzieci przesiadywały w pubach. Sięgają po alkohol i inne substancje psychoaktywne. To nie powinno się zdarzać! Współcześni rodzice muszą znać podstawy obsługi komputera. Powinni wiedzieć, czym zajmują się ich dzieci serfując po Internecie. Obserwować, co zamieszczają, z kim się kontaktują. Można samemu się zalogować lub poprosić czasem dziecko i wspólnie przejrzeć to, czym ono się zajmuje. Niedopuszczalne jest natomiast włamywanie się na konta dzieci. To naruszenie ich prywatności, które prowadzi do utraty zaufania.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

m
m

wawrynka grzeszysz pisząc to bo też to robisz no ;p

m
magda z gorzowa

w większych sklepach na ziemi lubuskiej takich jak zielonogórski fokus park czy gorzowska askana czy panorama możliwa jest taka sytuacja jeżeli przewijają się przez te galerie tysiące ludzi.no bo co mamy zrobić? ochrona ma przesłuchiwać każdego pana co usiądzie na deserze z młodą kobietą? niemożliwe,ja w taki sposób nie mogłabym się sprzedać,ale pewnie są takie,ja im nie zazdroszcze,zarobić uczciwą pracą to podstawa,ja newet wole kupić sobie dany ciuch pare tygodni później niż taka panienka normalnie zapracowując na to,pozdrawiam normalnych ludzi

~niki~

A mi sie wydaje ze to wina rodzicow dwoje pracuje a dzieci samopas znam wiele takich przypadkow i nagorsze ze nie wierza ludzia ktorzy widza co dzieci naprawde robia....tak im pasuje....

F
F0E26C

To nie sytuacja gospodarcza, czy brak pracy lub wychowanie, etyka itp. Kurwą trzeba się urodzić.

~xxx~

CENA CZYNI CUDA / KAZDY MA SWOJA CENE.

K
Koala

Jak są głupie to nic na to nie poradzimy.
Nawet najbardziej dobry, przykładny rodzić, który swoje rodzicielskie obowiązki spełnia wzorowo nie wpłynie na charakterek swojego dziecka.
Jak dziecko - córka ma ciągoty do szybkiej kasy, modnych ciuchów i przepychu i zrobi dla tych "dobrodziejstw" WSZYSTKO to nic na to nie poradzimy, ani my - społeczeństwo, ani rodzice.

b
borsuk55

Dziewczęta nie są temu winne tylko rodzice. Z dziećmi trzeba rozmawiać, dawać dobry przykład, poświęcać im czas, pokazywać kierunek i sens życia. Dzieci są podatne na wpływy zewnętrzne i to od rodziców zależy czy będą potrafiły wartościować w życiu. Zawsze były prostytutki i będą, nic na to nie poradzimy, szkoda tylko że robią to coraz młodsze dzieci, szkoda ich dzieciństwa.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3