Długie, najdłuuuższa wieś w Lubuskiem. Czy rzeczywiście jest długa?

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Podróż przez Długie. Wciąż mieliśmy wrażenie, że jedziemy przez kilka wsi... Dariusz Chajewski/Jacek Katos
Zjeżdżamy z głównej trasy Kożuchów - Szprotawa i natychmiast mijamy tablicę z napisem „Długie”. Wszystko po to, aby przekonać się, czy rzeczywiście Długie jest długie.

- Ja tam wszędzie jeżdżę rowerem - mówi mężczyzna z jednośladem, który przysiadł pod wiatą przystanku. - Mieszkam w tej części to i do sklepu raczej łatwiej do sąsiedzkich miejscowości. Właściwie taka sama droga.

Idąca poboczem kobieta mówi, że na dobra sprawę wieś to jakby kilka osobnych miejscowości i sąsiedzi raczej trzymają się najbliższej okolicy. Inaczej czują się ci z tego końca, inaczej ludzie z bloków… Tak, tak, Długie ma nawet bloki mieszkalne, takie miejskie.
- Czasem żartujemy, że przydałaby się nam komunikacja wiejska. Przecież wieś ciągnie się tyle kilometrów, że jak chcesz na przykład do sklepu to bez auta ani rusz, żeby chociaż do sklepu pojechać, do kościoła.

WIDEO:Czy Długie jest długie? Sprawdziliśmy

Patrzymy na licznik kilometrów. Jeden, dwa, trzy, cztery…

- To typowa ulicówka - mówi regionalista Maciej Boryna. - Tak przeprowadzano kolonizację. Miejsce na dom, zagroda z tyłu pole i wreszcie kawałek lasu. Powstawały takie szaliczki.

W 1295 w kronice łacińskiej Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis (pol. Księga uposażeń biskupstwa wrocławskiego) miejscowość wymieniona jest w zlatynizowanej formie Heinrichsdorf, czyli wieś Henryka we fragmencie Heinrichsdorf polonicale. .

Zespół pałacowy, dwa dwory, ale najbardziej uwagę zwracają ruiny kościoła św. Jakuba. Ruina jest od kilku wieków, a kojarzy się z magicznymi kościółkami na przykład z Irlandii. Całkiem niedawno odkryto w murze krzyż, prawdopodobnie pokutny i tajemnicze szyby wentylacyjne

Rozbita chrzcielnica znajduje się w szprotawskim muzeum. I oczywiście legenda o podziemnym tunelu prowadzącym do pobliskiego dworu.
- Pewnie, że jesteśmy dumni z naszej wsi, bo jest sławna - wzrusza ramionami młody człowiek
- Z czego?
- Jesteśmy najdłuższą wsią w województwie.
- Jak długą?
- To zależy, jak kto ma licznik w aucie ustawiony. Jednym wychodzi 7,5 kilometra, innym nawet osiem.

Trochę po miejsku

Podróż przez Długie. Wciąż mieliśmy wrażenie, że jedziemy przez kilka wsi...
Podróż przez Długie. Wciąż mieliśmy wrażenie, że jedziemy przez kilka wsi... Dariusz Chajewski/Jacek Katos

Rzeczywiście są bloki mieszkalne, od frontu sklep. Tutaj rzeczywiście trochę po miejsku.
- Teraz dzieci mają lepiej, ja na piechotę do szkoły chodziła - mówi ekspedientka. - Chociaż nie, jak byłam w ósmej, to już dowozili do szkoły. My do tego Długiego już się przyzwyczailiśmy, to i dobre miejsce do życia? A co do handlu. Wiadomo, po większe zakupy ludzie do większych sklepów jeżdżą.

- Bo i tak trzeba w samochód wsiąść - dodaje klientka, która chwile wcześniej opuściła sklep.

To jedna z największych wsi w regionie, chociaż przegrywa z pobliskimi Wiechlicami.

- Bo tutaj wszystkie wsie tak się ciągną - tłumaczy napotkany mężczyzna. - Stypułów, Siecieborzyce, Gościeszowice.
Jest, tablica kończąca. Na liczniku naszego samochodu odczytujemy 7,6 km. Oj długie...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie