Do policji za łapówkę

STEFAN CIEŚLA (95) 722 57 72 [email protected]
Udostępnij:
Prokuratura Okręgowa w Gorzowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Robertowi M., byłemu szefowi sztabu lubuskiej policji oraz 22 innym osobom

33-letniego Roberta M. funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji zatrzymali rok temu. Zakuli go w kajdanki tuż po rannej odprawie w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. Taki był początek aresztowań.

Do policji za łapówkę

Prokuratura zdobyła dowody, że Robert M. wziął 1,5 tys. zł za pomoc w przyjęciu do policji Łukasza A. Pośredniczył w tym jego znajomy, wykładowca Lubomir G., zatrudniony także w gorzowskiej komendzie straży pożarnej. Drugie tyle nadkomisarz miał dostać ,,po sprawie’’. Papiery pojechały do Zielonej Góry, gdzie zajęli się nimi funkcjonariusze policyjnego ośrodka szkoleniowego Dariusz S. i Eugeniusz S. Wystawili kwit, że kandydat zaliczył test sprawnościowy, choć go na nim nie było. Eugeniusz S. dostał za to flaszkę smirnoffa.
- W śledztwie okazało się, że naczelnik miał szerokie kontakty ze światem przestępczym - mówi Dariusz Domarecki z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie, autor aktu oskarżenia. Robert M. pomógł przedsiębiorcy z Poznania w odzyskaniu skradzionego mercedesa. Swoimi kanałami szybko dotarł do złodziei, którzy zaproponowali zwrot auta za okup. Po targach właściciel odzyskał pojazd za 10 tys. zł.

Szesnaście fałszywek

Robert M. i Lubomir G. znali się ze wspólnej pracy w prywatnej szkole detektywistycznej w Gorzowie. Znalazło do nich dojście 16 osób, w większości z Poznania, którym wystawili fałszywe świadectwa ukończenia kursów ochroniarzy. Na ich podstawie w komendach wojewódzkich policji w Gorzowie i Poznaniu ,,klienci’’ wyłudzili licencje ochroniarzy. Śledztwo wykazało także, że Robert M. ujawnił informacje z prowadzonego przez komendę miejską policji w Gorzowie dochodzenia w sprawie narkotyków. Poprosił go o to Lubomir G., bo dotyczyło to córek jego kolegów wykładowców. Wdzięczne dziewczyny zaprosiły policjanta na wódkę do gorzowskiego pubu o nazwie... ,,13 posterunek’’.

Sami się ukarali

Sześć osób, w tym kandydat do pracy w policji Łukasz A. i jego matka, która dała pieniądze na łapówkę, dobrowolnie poddało się karom od trzech miesięcy do półtora roku więzienia w zawieszeniu i grzywny. Robert M. nie przyznał się do winy. W policji wciąż jest zawieszony. Z pozostałych policjantów jeden odszedł na emeryturę, drugi zwolnił się na własną prośbę.
Sąd rejonowy w Gorzowie postanowił się wyłączyć ze sprawy, bo większość oskarżonych mieszka w Poznaniu. Proces rozpocznie się w Poznaniu. Terminu jeszcze nie ma. Robertowi M. i Lubomirowi G. grozi do ośmiu lat więzienia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie