Do wypadku pani premier w ogóle nie powinno dojść

Paweł Siennicki, redaktor naczelny „Polski”
Bardzo przykry jest wypadek pani premier Beaty Szydło. Jej i poszkodowanym funkcjonariuszom BOR życzymy przede wszystkim powrotu do zdrowia.

Przykre jest to, co dzieje się wokół tego wypadku. Niezależnie od politycznych sympatii, powinniśmy mieć zwykłą empatię i szacunek dla innych ludzi. A przy tej okazji wylała się masa hejtu, od tego zawoalowanego w złośliwościach po podłe komentarze życzące nawet śmierci. Pogląd na to, czy dobro albo zło do nas powraca, dotyka zupełnie innej sfery niż publicystyka polityczna, ale z pewnością można kolejny raz stwierdzić: język nienawiści przekracza w Polsce wszelkie granice. Co najgorsze w wypadku niektórych osób publicznych, które przy tej okazji zabrały głos, to trawestując inne powiedzenie: wielu straciło okazję by milczeć.

Najważniejsze w tej sprawie - do tego wypadku, w którym została poszkodowana pani premier - w ogóle nie powinno dojść. Dlatego właśnie mamy wyspecjalizowane służby, żeby chronić najważniejsze osoby w państwie. Nie znamy wszystkich okoliczności, ale każde takie zdarzenie, w którym osoba ochraniana jest poszkodowana, jest zarazem porażką ochrony. Każde. Dlatego dla prezydenta, premiera pracują funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, którzy są szkoleni, korzystają ze specjalnych uprawnień, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. A z tą ochroną coś jest nie tak.

Wygłoszone już przez szefów MSWiA, przede wszystkim przez Mariusza Błaszczaka deklaracje, że wina za wypadek z panią premier Beatą Szydło leży po stronie kierowcy, który wjechał w rządową kolumnę, może wystarczy ubezpieczalni, która wypłaci odszkodowanie, ale dla opinii publicznej nie jest to wystarczające. Bo mówimy już o serii wypadków z udziałem prezydenta, szefa MON, teraz z leżącą w szpitalu panią premier. Po tragedii w Smoleńsku, nikt, absolutnie nikt, nie kwestionuje konieczności ponoszenia dodatkowych wydatków na bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie. Nikt nie protestował, gdy kupowano nowe samoloty dla VIP-ów, nowe samochody, teraz naprawdę nie można zasłaniać się czymkolwiek. Hejtem czy niedoinwestowaniem BOR. Jeśli panowie ministrowie z MSW uważacie, że trzeba rozwiązać BOR, bo przetrwały tam jakieś patologie, to pardon, ale przetrwały pod waszym nosem przez ponad rok. Dziś to już wy ponosicie odpowiedzialność. Doprawdy żałośnie też brzmi, że do incydentów dochodziło też za poprzedników czy kolizję miał też samochód wiozący poprzedniego prezydenta. To nie jest poziom rzeczowej argumentacji, którego od was należy oczekiwać. Z Mariuszem Błaszczakiem zgadzam się w jednym. Poprzedni szef BOR, za którego kadencji doszło do katastrofy smoleńskiej, jest ostatnią osobą, która powinna zabierać głos w sprawie łamania procedur, ale to wcale nie usprawiedliwia obecnego ministra, który nadzoruje Biuro. Zawsze to obecny szef odpowiada za błędy podwładnych.

Ostatni wypadek z tej czarnej serii zdarzeń z udziałem najważniejszych osób w państwie jest zarazem najpoważniejszy. Oby pozostał ostatni na długie lata.

Wideo

Materiał oryginalny: Do wypadku pani premier w ogóle nie powinno dojść - Polska Times

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lump
Wszystkiego najlepszego ! Serio.

HAHAHAHAHAHAHA ...
e
edek
to jeszcze kup se wybiórczą
p
prawdziwy liberał
język nienawiści - to reakcja obronna, ujście społecznych emocji. Suweren w "tym kraju" jest cały czas oszukiwany przez PO i PIS.
k
kcd
Po wielbicielu TVN-u nie ma co oczekiwać wyższego poziomu wypowiedzi. Aktualna władza (i poprzednia) zdecydowanie na miarę takich obywateli.
g
gość
Zgadzam się z tobą! Ja też myślę, że to "zasługa" Tuska!

Kto potrafi zgadnąć: do czego może się posunąć ten, kto zlekceważył swój konstytucyjny obowiązek, bezpiecznego zorganizowania podróży NAJWYŻSZEGO PRZEDSTAWICIELA Rzeczypospolitej Polskiej?

Dlaczego ten TU-154 M, z numerem bocznym 101, PODLEGAŁ TYLKO KANCELARII PREMIERA?

Wszystko wskazuje na to, że ujawnienie faktów i UDOKUMENTOWANIE CAŁEJ PRAWDY o zaistniałej w Smoleńsku tragedii, staje się tylko sprawą niezbyt odległego czasu. I co wtedy?
r
rene
Publikowanie wpisów "dssd". Raczej wam powagi nie dodaje...
w
widać
po komentarzu...
d
dssd
To wszystko wina Tuska- tak stwierdzila propagandowa tuba PIS czyli Wiadomosci TVP prowadzone przez tą tłusta PISowska maciorę Cholecką......Jaki prezes, taki poziom telewizorni.....Ja dlatego ogladam tylko TVN!
e
emski
A dlaczego miało nie dojść? Czy to święci jechali? A jeśli nawet tak to przypadek zamachu na JPII pokazuje, że ochrona sobie a nieoczekiwane zdarzenie sobie.
J
Janek
Rozsądny i cywilizowany tekst.
M
Miriam25
Czy czasami nie macie "krwi medialnej" na rękach? Też uczestniczyliście w pewien sposób w podkręcaniu atmosfery, pozwalając na chore komentarze pod waszymi artykułami i to przez wiele lat. Teraz umywacie ręce jak cezar, kiedy zaczyna się "rzeż niewiniątek" przez płatnych wyspecjalizowanych trolli. Mam nadzieję, że wnioski wyciągacie i będziecie reagować symetrycznie do sytuacji.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Do wypadku pani premier w ogóle nie powinno dojść
k
kibic ŁKS
W Łodzi tylko ŁKS!!!
Dodaj ogłoszenie