Dobre dane z rynku pracy. Będą podwyżki wynagrodzeń. Dla kogo? Ile?

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Deklaracje w zakresie zmian poziomu zatrudnienia i wynagrodzeń to wyraźny sygnał poprawiającej się koniunktury na rynku pracy i lepszej oceny kondycji przedsiębiorstw.
Deklaracje w zakresie zmian poziomu zatrudnienia i wynagrodzeń to wyraźny sygnał poprawiającej się koniunktury na rynku pracy i lepszej oceny kondycji przedsiębiorstw. Lucyna Nenow / Polska Press
Dalsze poluzowanie obostrzeń sprawia, że diametralnie zmieniła się sytuacja pracowników. - To poluzowanie ma ewidentny wpływ na plany w zakresie zatrudnienia, czy tworzenia nowych miejsc pracy w firmach, jak i na poziom wynagrodzeń- tłumaczy w rozmowie z nami ekspert.

- Obecnie 29 proc. pracodawców planuje zwiększyć zatrudnienie i to jest wynik, którego nie notowaliśmy od połowy 2019 roku. Przed pandemią takie plany 24 proc. pracodawców, jeśli chodzi o nowe miejsca pracy. Mamy wyniki lepsze niż przed pandemią- tłumaczy w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press Mateusz Żydek, rzecznik prasowy Randstad.

Jak tłumaczy ekspert, pod koniec 2019 roku, przed pandemią pracodawcy tracili impet przy tworzeniu n owych miejsc pracy. - Wynikało to między innymi z tego, że coraz trudniej było zrekrutować nowych pracowników. W trakcie pandemii, do tworzenia nowych miejsc pracy firmy podchodziły z dużą rezerwą. Natomiast w tej chwili mamy wystrzał nowych miejsc pracy, które są planowane w firmach- wyjaśnia.

Największą otwartość na nowych pracowników deklarują przedsiębiorcy z regionu wschodniego oraz centralnego, tam aż jedna trzecia chce zwiększyć zatrudnienie. Najmniej chętni do tego są pracodawcy z regionów północnego i południowego- wynika z badania Plany Pracodawców przeprowadzanego przez Randstad i Gfk Polonia. Najczęściej nowe miejsca pracy zamierzają tworzyć firmy z sektora nowoczesnych usług dla biznes SSC/BPO. Zwiększyć zatrudnienie zamierza też ponad 1/3 pracodawców z branży przemysłowej, sektora budowlanego oraz logistyki.

- Druga istotna informacja, to zdecydowane ograniczenie redukcji zatrudnienia. O ile w szczytowym momencie pandemii 13 proc. firm prognozowało redukcję zatrudnienia, to w tej chwili ten współczynnik spadł do 5 proc. Tylko dwa sektory tak naprawdę sygnalizują redukcję w większym rstopniu. Chodzi o finanse i ubezpieczenia oraz handel. Jednak warto wspomnieć, że w przypadku tej branży finansowej, jest to spowodowane postępującą cyfryzacją, pandemia nie miała na to większego wpływu. Jeśli chodzi o poziom zatrudnienia, to są to naprawdę świetne informacje- tłumaczy Żydek.

Co piąty pracodawca (21 proc.) planuje podnieść wynagrodzenia swoim pracownikom w drugiej połowie 2021 roku – oznacza to wzrost o 5 punktów proc. w stosunku do poprzedniej edycji badania. - O ile półrocze nigdy nie jest dobrym momentem w firmach w którym w szczególny sposób pojawiają się podwyżki, zazwyczaj jest to początek roku, o tyle w tym roku ten odsetek faktycznie jest znaczący- komentuje ekspert.

Jednocześnie Żydek zwraca uwagę, że tym wynikom jest daleko do tych notowanych przed pandemią. - Musimy pamiętać, że budżety firm są nadwątlone przez pandemię ale pojawiają się te deklaracje podwyżek. Dlaczego się pojawiają? Zdaniem Żydka, pewnie ku zaskoczeniu wielu pracodawców, którzy wrócili do planów rekrutacyjnych, pracowników na rynku wcale nie jest łatwo znaleźć. - Taką jedną z najtrudniejszych grup do pozyskania na rynku są pracownicy pracownicy fizyczni z wyższymi kwalifikacjami- zaznacza.

Przedsiębiorcy z mniejszych miast (do 20 tys. mieszkańców) nieco częściej niż inni planują wzrost wynagrodzeń w zbliżającym się półroczu (26 proc.), a pracownicy z firm z większych miast (50-200 tys. mieszkańców) oraz wsi w obrębie aglomeracji mogą być najpewniejsi swoich dotychczasowych zarobków – tam nie planuje się obniżek.

Jak się okazuje zdecydowanie najwięcej badanych wskazało na konieczność noszenia maseczek.

Obostrzenia. W trakcie pandemii bardziej nam przeszkadzały m...

Deklaracje w zakresie zmian poziomu zatrudnienia i wynagrodzeń to wyraźny sygnał poprawiającej się koniunktury na rynku pracy i lepszej oceny kondycji przedsiębiorstw. Według 1/3 firm ich funkcjonowanie powróciło do normalnego poziomu. 45 proc. firm potrzebuje ciągle od 3 miesięcy do roku, żeby wrócić do funkcjonowania jak przed pandemią. Blisko 20 proc. będzie potrzebowało przynajmniej rok lub więcej, by wrócić do normalności, a 3 proc. nie spodziewa się już wrócić do sytuacji, co było przed pandemią.

Poprawę nastrojów widać nie tylko w lepszych ocenach kondycji finansowej przedsiębiorstw, ale też w prognozach dotyczących wzrostu gospodarczego.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Materiał oryginalny: Dobre dane z rynku pracy. Będą podwyżki wynagrodzeń. Dla kogo? Ile? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie