Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Dolina Gęśnika. Jak idą prace? Czy koronawirus znów opóźni tę pechową inwestycje?

Leszek Kalinowski, Mariusz Kapała
Dolina Gęśnika już się bardzo zmieniła, a czekają ją kolejne zmiany. Czy wykonawcy uda się zakończyć inwestycję do końca czerwca tego roku?
Dolina Gęśnika już się bardzo zmieniła, a czekają ją kolejne zmiany. Czy wykonawcy uda się zakończyć inwestycję do końca czerwca tego roku? Mariusz Kapała / GL
Dolina Gęśnika miała pecha. Najpierw splajtował wykonawca, trzeba było poszukać drugiego. A teraz mieszka w inwestycjach koronawirus. Kiedy uda się dokończyć to ważne zadanie? - pytania stawiają nie tylko mieszkańcy miasta.

Dolina Gęśnika to jedna z inwestycji z problemami. Kiedy udało się znaleźć drugiego wykonawcę, wydawało się, że nic nie stanie już na przeszkodzie, by dokończyć inwestycję, na którą czeka wielu zielonogórzan.

- Teraz kiedy nie ma tu spacerujących ludzi, widzę, że chętniej to miejsce odwiedzają dziki. Mam nadzieję, że nie zdewastują tego, co do tej pory zostało zrobione - mówi pan Marcin z osiedla Zastalowskiego. I pyta, kiedy jest szansa na to, że zadania zostanie ukończone, a mieszkańcy będę mogli w pełni z tego miejsca rekreacji korzystać?

Dolina Gęśnika zmian ciąg dalszy

Po przerwie prace na Dolinie Gęśnika ponownie ruszyły we wrześniu ubiegłego roku. Nad kanałem pojawiły się drewniane pomosty z ławkami. Obok Gęsich Tarasów posadzono mnóstwo drzew! Pracy jest sporo, niektóre rzeczy trzeba dokończyć, inne rozpocząć od nowa. Atrakcji z pewnością nie zabraknie.

- Już jest pięknie, pomosty, skwery, kaskady. Oj, jak ten remont się tu skończy i wszystko zazieleni, to będzie tu prawdziwy raj - mówi pani Aldona z ul. Sulechowskiej.

Wykonawca Doliny Gęśnika może liczyć na wyrozumiałość ze strony miasta

Wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk informuje, że pandemia koronawirusa zbyt nie namiesza w tej inwestycji. Choć nie można wykluczyć problemów związanych np. z dostawą materiałów czy kadrą. Dlatego miasto liczy się, że wykonawca może trochę wydłużyć termin oddania zmodernizowanej Doliny Gęśnika do użytku. Na razie nie ma o tym mowy, ale zakładać trzeba różne scenariusze. Plan jest taki, by to miejsce rekreacji było gotowe do końca czerwca br.

ZOBACZ TEŻ

Teren za osiedlem Zacisze w Zielonej Górze i wzdłuż torów kolejowych został mocno zanieczyszczony. Dbajmy o środowisko, w dobie koronawirusa, szczególnie

Koronawirus zamknął nas w domu. No to śmiecimy na potęgę, wy...

Ale gdyby się zdarzyło, że otwarcie Doliny Gęśnika nastąpi to w lipcu czy w sierpniu, miasto nie zamierza nakładać kar.

Wiadomo bowiem, w jakiej sytuacji przychodzi dziś firmom budować czy remontować różne obiekty czy parki.

ZOBACZ TEŻ

24.04.2019. Zielona Góra - hala CRS, mecz Stelmet BC Zielona Góra vs Miasto Szkła Krosno

Szok! Że aż tyle się działo! Łezka się w oku kręci, gdy zoba...

Centra Zielonej Góry, Nowej Soli, Świebodzina zawsze przyciągają rzesze mieszkańców. Nie tylko, by zajrzeć do sklepów, zjeść coś dobrego w restauracji, pobawić się z dzieckiem na placu zabaw czy po prostu pospacerować. Teraz dobrze nam znane miejsca zrobiły się puste i smutne. Zobacz, jak było przedtem, a jak jest dziś!- Przechodzę codziennie deptakiem do pracy. Zawsze spotykałam znajome mi twarze. I było jakoś raźniej. Miasto budziło się do życia. A gdy wracałam, ludzi było jeszcze więcej. Czuło się, że się żyje - opowiada pani Milena z Zielonej Góry. - Teraz bardzo mi smutno, bo nie tylko deptak, ale i inne ulice opustoszały. Zrobiło się jakoś tak dramatycznie, tragicznie. Raz się nawet z tego smutku popłakałam, bo emocje sięgnęły zenitu. Wciąż mam jednak nadzieję, że to minie jak zły sen, i znów zobaczę uśmiechnięte twarze na deptaku, dzieci biegające po placu zabaw, gości siedzących w ogródkach restauracji. Podobne głosy słyszymy w Nowej Soli. Miejsca rekreacji pozamykane. Ulubione cele spacerów nowosolan musiały iść w zapomnienie. Teraz musi wystarczyć balkon lub najbliższa okolica, jeśli to możliwe. Wszyscy musimy się chować po domach, by wygrać z koronawirusem, by maksymalnie opóźnić i rozciągnać w czasie kolejne zarażenia. Bo inaczej nie damy rady. - Ja muszę korzystać z publicznej komunikacji. Niestety, nie mam wyjścia, nie mogę zdalnie pracować, a żyć z czegoś trzeba - mówi pan Bogdan z Nowej Soli. - Dziwnie się czuję, gdy wszędzie takie pustki. Przyzwyczaiłem się przez lata do zupełnie czegoś innego. Teraz pustka i cisza. Na dworcach, peronach, stanowiskach autobusowych. W Świebodzinie też centrum świeci pustkami. Nawet w ładną pogodę ludzie się mobilizują i jak nie muszą wychodzić, siedzą w domach.  I tak powinno być. A ten pusty deptak czy okolice pomnika Chrystusa Króla znów się zapełnią ludźmi. - Czekam z niecierpliwością, kiedy wszystko wróci do normy i znów odwiedzać nas będą turyści, pielgrzymi. Tu nie chodzi tylko o to, że dzięki nim zarabiamy. To zawsze okazja do kontaktu z innymi ludźmi. porozmawiania, nawiązania nowych znajomości. Bo i tak się zdarza, że te kontakty potem się rozwijają - przyznaje pani Barbara ze Świebodzina. - Teraz tylko pustka. ZOBACZ TEŻPOCIĄGI ODWOŁANE, CO Z BILETAMI;nfPOLECAMY TEŻCZEKAMY NA KONIEC EPIDEMIIZobacz też: Pierwsze mikroskopowe zdjęcia koronawirusa. Efekt pracy rosyjskich naukowców<script async defer class="XlinkEmbedScript"  data-width="640" data-height="360" data-url="//get.x-link.pl/3d52d68c-051e-bdb4-afb0-94a52ba2bbb6,8dad734e-5e04-e3bc-cbb1-fd14843e50f3,embed.html" type="application/javascript" src="//prodxnews1blob.blob.core.windows.net/cdn/js/xlink-i.js?v1" ></script>

Koronawirus spustoszył te znane miejsca w lubuskich miastac...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Odszkodowania i nowe miejsce dla działkowiczów w Trzebini

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska