Dom dziecka w Sulęcinie zaapelował o pomoc: podopieczni placówki nie mieli jak się uczyć, bo na 14 osób przypadały 3 laptopy

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
W domu dziecka w Sulęcinie przypadały 3 laptopy na 14 podopiecznych. Z pomocą ruszyli mieszkańcy Dom Dziecka w Sulęcinie
Dom dziecka w Sulęcinie znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Dzieci nie mogły korzystać ze zdalnego nauczania, ponieważ na 14 podopiecznych przypadały tylko 3 laptopy. Odzew był niesamowity!

W wyniku rozprzestrzeniania się koronawirusa system nauczania w szkołach uległ zmianie. Praktyczne każda placówka oświatowa przekształciła tryb nauczania na zdalny. E-learning jest teraz jedyną formą prowadzenia zajęć. Niestety, taki sposób nauki jest ogromnym problemem dla wielu rodzin wielodzietnych oraz domów dziecka...

Trwa głosowanie...

Czy nauczanie zdalne w obecnej sytuacji to dobry pomysł?

Zdalne nauczanie. 14 osób, 3 laptopy

- Nauczyciele wysyłają prace domowe z każdego przedmiotu i traktują to jako formę obecności na zajęciach oraz zaliczenie przedmiotu. Niestety nasza placówka nie jest przygotowana na taki rozwój sytuacji. Na 14 osób przypadają 3 laptopy - zaapelował dom dziecka w Sulęcinie.

Warto dodać, że nie każde dziecko posiada telefon, który umożliwiłby naukę. Często telefony klawiszowe służą jedynie do rozmowy z bliskimi.

,,Bardzo prosimy, jeśli macie w domach stare, sprawne laptopy i są wam nie potrzebne przekażcie je naszym podopiecznym, którzy wykorzystają je do nauki" - czytamy na stronie placówki

,,Zalała nas fala dobra"

Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Odzew był niesamowity. Natychmiast zgłosiły się osoby, które zaproponowały pomoc. Następnego dnia do placówki dostarczono 6 laptopów. A będzie ich jeszcze więcej!

- To niesamowite, że w tych trudnych czasach są jeszcze ludzie, którzy nadal chcą nieść pomoc! Wszyscy darczyńcy to prywatne osoby. Jesteśmy im dozgonnie wdzięczni. Nie spodziewaliśmy się, że w tak krótkim czasie uda nam się uzbierać tyle sprzętu dla naszych podopiecznych - wyznaje Natalia Wójcik, dyrektor domu dziecka w Sulęcinie.

N. Wójcik przyznaje, że lekcje przez internet to dla takich placówek ogromne wyzwanie:

- Trudno przygotować się do zdalnego nauczania w domu, gdzie jest 3 lub więcej dzieci, a co dopiero kiedy w placówce jest ich 13, czy czasami nawet 30.

RAPORT

Pomóżmy też innym!

Dyrektorka podkreśla, że taki problem może dotyczyć domów dziecka w całym kraju. Warto więc się zorientować, jak wygląda sytuacja w placówce w naszej okolicy. Może tam również dzieci czekają na naszą pomoc?

- Wiem, że ludzie mają ogromne serca, dlatego mam nadzieję, że pozostałe placówki również spotkają się z taką życzliwością, jak nasz dom dziecka - dodaje Natalia Wójcik.

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Lubuskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie