Domowy oprawca nie będzie bezkarny

Stefan Cieśla 95 722 57 72 sciesla@gazetalubuska.pl
- Przez hotel w naszym ośrodku przewija się rocznie setka kobiet z dziećmi, które uciekły z domu, a ok. 300 ofiarom przemocy udzielamy pomocy psychologicznej i prawnej - mówi Edyta Wakulicz-Duszczak, dyrektorka Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Gorzowie.
- Przez hotel w naszym ośrodku przewija się rocznie setka kobiet z dziećmi, które uciekły z domu, a ok. 300 ofiarom przemocy udzielamy pomocy psychologicznej i prawnej - mówi Edyta Wakulicz-Duszczak, dyrektorka Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Gorzowie. fot. Kazimierz Ligocki
1 sierpnia weszła w życie znowelizowana ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Nowe prawo ma lepiej chronić ofiary domowego terroru, zwłaszcza najbardziej bezbronne dzieci.

Ustawa wprowadza wprost rewolucyjną zasadę - to nie maltretowana przez męża kobieta, będzie musiała uciekać z dziećmi z domu do ośrodka interwencji kryzysowej, tylko domowy oprawca będzie wyrzucany z mieszkania.

Eksmisja z mieszkania

Już interweniujący w czasie domowej awantury policjant, będzie mógł zatrzymać go w areszcie i powiadomić prokuratora o zajściu. Jeśli prokurator przedstawi takiemu oprawcy zarzut znęcania się nad rodziną, będzie także mógł wydać mu nakaz opuszczenia mieszkania nawet na trzy miesiące, aby w czasie śledztwa nie kontaktował się i nie nękał rodziny. Prokurator może wskazać, że takim miejscem będzie np. noclegownia. Na jego wniosek sąd będzie mógł przedłużyć ten nakaz o następne trzy miesiące również wtedy, gdy oskarżony o przemoc jest właścicielem mieszkania. Sąd może też zakazać mu zbliżania się do mieszkania i rodziny. W tym czasie np. żona będzie mogła złożyć w sądzie wniosek o eksmisję męża. Posiedzenie sądu będzie musiało odbyć się w ciągu miesiąca od złożenia wniosku. Jeśli sąd orzeknie eksmisję, wyrok stanie się prawomocny z chwilą jego ogłoszenia i można go będzie zgłosić komornikowi do wykonania. Ale przeszkodą może w tym być brak mieszkań zastępczych, których zapewnienie będzie obowiązkiem gminy.

Mogą zabrać dziecko z domu

Znowelizowana ustawa wprowadza możliwość zabrania przez pracownika socjalnego dziecka z domu, w którym w wyniku przemocy grozi mu utrata zdrowia lub życia. Dotyczy to zwłaszcza rodzin alkoholików, w których dzieci są bite i zagłodzone. Odebranie dziecka może nastąpić wspólnie z policjantem i lekarzem lub ratownikiem medycznym. Dziecko trafi wtedy do krewnych, np. dziadków, innych opiekunów, rodziny zastępczej lub placówki opiekuńczej. Pracownik socjalny ma obowiązek powiadomić o tym w ciągu 24 godzin sąd rodzinny, który podejmie decyzję o miejscu pobytu dziecka. Rodzice będą mogli złożyć zażalenie na odebranie im dziecka i sąd rodzinny będzie miał 24 godziny na jego rozpatrzenie.

Nie wolno bić dzieci

Kolejna nowość to wprowadzenie zakazu bicia dziecka oraz stosowania innych kar cielesnych, znęcania się psychicznego i poniżania. Zakaz dotyczy rodziców i innych opiekunów dziecka.
Bezplatna obdukcja

Ustawa precyzuje także na nowo już stosowaną procedurę zakładania ofiarom przemocy tzw. niebieskiej karty. Pracownik socjalny czy dzielnicowy nie będzie już musiał mieć zgody takiej osoby na założenie karty. Założenie karty będzie pierwszym sygnalem dla służb socjalnych czy policji, że rodzina zagrożona jest przemocą i nalweży ją objąć opieką. Ofiary przemocy będą miały prawo do bezpłatnej obdukcji lekarskiej. Dotąd bezpłatna obdukcja możliwa była tylko na wniosek prokuratora, który niechętnie z tego korzystał. A obdukcja lekarska jest często koronnym dowodem w sprawie sądowej o pobicie żony czy stosowanie przemocy fizycznej wobec dzieci.

Przemoc wciąż obecna

- Ustawa nakazuje opracowywanie gminnych programów przeciwdziałania przemocy w rodzinie oraz powoływanie zespołów specjalistów do zajmowania się tą problematyką. W Gorzowie i powiecie od dawna mamy taki program i zespół, bo jest to oczywiste, że w pojedynkę ani pracownik socjalny, ani dzielnicowy, ani szkoła ani nasz ośrodek z przemocą w rodzinie sobie nie poradzi i nie pomoże ofierze przemocy- komentuje Edyta Wakulicz-Duszczak, dyrektorka Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Gorzowie Wlkp. (tel. całodobowy 95 721 41 60). Jak twierdzi, maltretowanie żon przez mężów czy bicie dzieci, niestety tkwi mocno w naszej obyczajowości i życiu społecznym jako coś oczywistego i normalnego.

Podobnie jak niechęć i opór w ludziach do wtrącania się w czyjeś życie, nawet gdy widzą bitą przez męża sąsiadkę czy głodujące i zaniedbane dzieci. - To nieprawda, jak się jednak uważa, że kobieta jest bita, bo na to zasługuje. Mitem jest, że zły mąż może być dobrym ojcem, że przemoc to przeznaczenie i nie można jej przerwać. Natomiast pewne jest na 100 proc., że dziecko katowane przez rodziców, będzie biło swoją żonę lub dzieci - mówi Wakulicz-Duszczak.

Nowe przepisy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, są w Dzienniku Ustaw nr 125, poz. 842.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie