Dramatyczny wypadek na niebezpiecznej drodze. Z BMW wypadł silnik (zdjęcia)

(pik)
W Dąbroszynie osobowe BMW wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Jakub Pikulik
W Dąbroszynie, niedaleko Kostrzyna nad Odrą, w niedzielę tuż po 15.00 doszło do poważnego wypadku. Bmw wypadło z drogi, a na porozrzucane części tego auta wpadło renault. Na miejsce przyjechali strażacy. Kierowcę bmw, który wypadł z trasy i uderzył w drzewo w czasie wyprzedzania, trzeba było wyciąć z wraku. W krytycznym stanie został odwieziony do szpitala w Gorzowie. Niestety zmarł na skutek odniesionych ran. BMW uderzyło w drzewo z taką siłą, że z auta wypadł silnik, który leżał kilkadziesiąt metrów dalej. Prawdopodobnie tylnonapędowe BMW wpadło w poślizg, kiedy wyprzedzało renault. Ten drugi samochód został uszkodzony, kiedy najechał na części rozbitego bmw. Dąbroszyn to miejscowość, w której często dochodzi do wypadków, również śmiertelnych. Ostatni śmiertelny, niemal w tym samym miejscu, wydarzył się pół roku temu.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
emeryt

Nie ma tu nic do dodania.
Brawura, brak umiejętności i doświadczenia w prowadzeniu pojazdu, lekceważenie przepisów równa się nieszczęście.Wypadek a następnie śmierć tego młodego kierowcy to jest końcowy efekt jego błędów.
Spotkałem się ze stwierdzeniem, że jest to forma samobójstwa bo kierowca powinien przewidzieć skutki swojego działania. Jednakże zapłacił za swoje błędy dość wysoką karę...

d
dorka
No i znaleźli się specjaliści i rzeczoznawcy od silników. A może auto było powypadkowe spawane z trzech rozbitków i spawy nie wytrzymały ?
Wyobraź sobie MIAMI, ze mógł chłopak jeździc zgodnie z przepisami. To miejsce jest poza obszarem zabudowanym jesli dobrze kojarzę. I co ? Przy 90 nie można się zabic uderzając w takie drzewo przy drodze ?
Masz blisko do Niemiec do wsiądź na rowerek i się przejedź. Nie wszędzie są barierki, a na drogach gdzie są blisko drzewa jest obligatoryjne ograniczenie do 70 km/h.
Nie wiesz, że nie zyje ? Poczytaj trochę to się dowiesz.

Gdy czytałem tekst wydaje mi się, że była informacja, że został przewieziony do szpitala.
Wydaje mi się, że informacja o śmierci została dopisana potem.
Zresztą teraz nie ma to znaczenia.
Ktoś mi powiedział, że posiadał prawo jazdy zaledwie dwa miesiące.
Jest to tragedia dla rodziny zmarłego.
Codziennie na Polskich drogach ginie w wypadkach masę ludzi.
Nawet jeżeli wytniemy wszystkie przydrożne drzewa nie uniknie się wypadków.
Drzewa zimą osłaniają drogę przed zawiejami śniegiem a latem przed upałem a upał źle wpływa na drogi jak na samego kierowcę.
Uważam, że wycinanie drzew jest idiotyzmem.
Ja tobie natomiast proponuję abyś pojechał na miejsce tragedii i sam ocenił miejsce.
m
mmike
Mylisz się- teren zabudowany ograniczenie prędkości do 50km/h.

No właśnie nie byłem pewien, bo to chyba miejsce jeszcze przed tym ostatnim zakrętem ostrym, a teraz to chyba tablicę przesunęli, kiedyś była za zakrętem.
Tak czy siak to już niczego nie zmieni.
m
mmike

No i znaleźli się specjaliści i rzeczoznawcy od silników. A może auto było powypadkowe spawane z trzech rozbitków i spawy nie wytrzymały ?
Wyobraź sobie MIAMI, ze mógł chłopak jeździc zgodnie z przepisami. To miejsce jest poza obszarem zabudowanym jesli dobrze kojarzę. I co ? Przy 90 nie można się zabic uderzając w takie drzewo przy drodze ?
Masz blisko do Niemiec do wsiądź na rowerek i się przejedź. Nie wszędzie są barierki, a na drogach gdzie są blisko drzewa jest obligatoryjne ograniczenie do 70 km/h.
Nie wiesz, że nie zyje ? Poczytaj trochę to się dowiesz.

e
emeryt

Kierowca nie żyje - zmarł w szpitalu. Był to 19 letni mieszkaniec Kostrzyna. Taka informacja była w GL.

d
dorka

Też tak samo twierdze, gdyby jechał wolno silnik by nie wyleciał z samochodu.
Nadal będę twierdził że takie drogi na Gorzów czy Słońsk czy Słubice to są drogi gdzie należy stosować się do przepisów ruchu drogowego.
O sprzęcie strażackim na forum też była dyskusja w momencie pożaru starego Młyna.
Jak widać władze miasta na czele z Burmistrzem nie widzą problemu.
W Niemczech też są drzewa. Są drogi gdzie pobocze zabezpieczone są barierkami. Czy barierki metalowe są inne niż drzewa?
Jak wcześniej napisałem można wjechać do rowu i też można się zabić.
Przepraszam a gdzie jest napisane, że kierowca wypadku nie żyje ? - napisano, że został zabrany do szpitala.
KIEROWCO ZWOLNIJ !!! NIE ZABIJAJ SIEBIE I INNYCH NA DRODZE !!!

w
waśka

Jakby jechał wolniej silnik na pewno by nie wyleciał

m
mmike
Pobocze to nie tylko drzewa ale i głębokie rowy.
Można wjechać do rowu i koziołkować i też zginąć.
Nie ma tutaj żadnej reguły.
Dopóty kierowca nie zrozumie, że są ograniczenia na drodze.
Od kilku dni panuje duży mróz. To, że droga jest czarna nie oznacza, że jest bezpieczna.
Jak ktoś chce szarżować na drodze to niech jedzie sobie na autostradę jak szuka wrażeń i adrealiny.
Mając BMW nie wierzę aby jechał z dozwoloną i bezpieczną prędkością.
Na takiej trasie pomiędzy Gorzowem a Kostrzynem nie ma co szaleć gdzie co chwilkę jest miejscowość.
Policjanci odchodzą masowo do cywili i będzie ich na lekarstwo.
Gdy stoją to narzekamy a przecież ratują nam swoją obecnością i mandatami życie.
Gdy jest mowa o nowych fotoradarach to znów wielki krzyk rozpaczy.
Więc należy się zastanowić co nam przeszkadza - 1 Drzewa ?
- 2 policjanci na drodze ?
- 3 fotoradary ?

Wszystko nam przeszkadza a mi przeszkadza ludzka głupota i jestem za wycięciem na kursie prawa jazdy części mózgu odpowiedzialnej za myślenie za kierownicą.

Normalnie nie wierzę !!!
Zginął młody człowiek !!!
A już kilku madrali jeżdżących rowerami pierd.oli o przyczynach nie znając faktów.
Katolicki kraj qooorwa mac, a przed świętami "jadą" po kierowcy, który juz się nie obroni, a tekst typu"jednego pirata mniej" jest już poniżej pasa !
Każdy kto jest kierowcą wie, że przyczyn może byc setki ale BMW i młody wiek kojarzy się coniektórym tylko z drogową brawurą po spaleniu blanta.
Pisząc o ścięciu drzew miałem na myśli dodatkowy czynnik bezpieczeństwa biernego taki sam jak budowanie autostrad, poduszki powietrzne, pasy bezpieczeństwa itd.
Egzekutor piszesz, że drzewa nie wbiegają na ulicę. Zgoda ale pisząc w ten sposób nigdy nie byłeś w sytuacji kiedy musiałeś spierd...lac na pobocze przed zderzeniem czołowym. Ja musiałem... Na moje szczęście zamiast stuletniego drzewa był drewniany słup telekomunikacji. I co z tego, że nie byłbym winien wypadku gdybym zginął ? Jakiś palant na forum napisałby : "Jednego pirata mniej, dobrze, że zabił tylko siebie".
Drzewa były sadzone kiedy po drogach jeździły jeszcze furmanki, dawały cień w słoneczne dni, chroniły częściowo od opadów. Dzisiaj są m.in. przyczyną (czy raczej skutkiem) śmiertelnych wypadków. Życie jest bezcenne, nie ważne czy śmierc zawiniona czy niezawiniona. Jakie to ma znaczenie ?
Wyciąc w cholerę te drzewa na trasie przy Dąbroszynie, Różankach, na Słońsk itp. Posadzic w zamian na polu trzy razy więcej dla ekorównowagi, a może oszczędzi to czyjeś życie .
Wąski piesze, że brawura, że ułańska fantazja, ze brak doświadczenia młodego kierowcy itd. Byc może. Ale zapewniam, sam wjazd do rowu czy w pole może na przyszłośc ostudzic takie zapędy.
Niestety w jego przypadku to już nie pomoże...
w
waski

w tym przypadku górą była brawura młodego kierowcy i jego ułańska fantazja i nie są tu winne drzewa czy jak ktoś tu pisze stary wóz strażacki, ale pomijając już ten fakt bo co sie stało to sie nie odstanie, to cholera mnie bierze jak widzę znieczulicę ludzką. Wracając z Kostrzyna do Gorzowa akurat w tym dniu to ja wraz ze znajomymi jako pierwsi uwalnialiśmy tego chłopaka z wraku tego auta i przekazywaliśmy straży i pogotowiu które przyjechało. Ale co nas wkurzyło to fakt że zanim najechaliśmy na to zdarzenie tam stał już tłum gapiów i nikt z nich nawet nie spróbował pomóc temu chłopakowi. Najlepiej stać i się gapić i jeszcze robić sobie fotki żenada!!!!!!!

E
Egzekutor

no tak znów winne drzewa to drzewa wbiegaja na ulice i pod samochody,to te puste bezrozumne drzewa kierują w ten sposób samochodami.

A może dobrze ze droga Pitrata drogowego zakonczyła sie tu na drzewie bo kto wie co wydarzyło by się dalej ktow ie czy ten kierujący nie zmiażdzył by dalej idących prawidłowo dzieci bąź nie zabił całej rodziny w innym samochodzie.

Wspołczuje rodzinie bo strata kogoś bliskiego zawsze pozostanie stratą...
Niestety jak widać ten młody człowiek nie był dojrzałą osobą do prowadzenia takiego smaochodu.
Nic nie moze usprawiedliwić takiej predkosć w takich warunkach przykro mi...

teraz z innej beczki.
Jak widze wóz strażacki z roku 87...jadący do ratowania ludzkiego zycia z tutejszej jednostki to mnie krew panie Burmistrzu zalewa!

e
emeryt

Młody człowiek za kierownicą plus brawura i mamy skutek. Młodzi kierowcy czują się nieśmiertelni za kierownicą. Szczęście w nieszczęściu że nie zabrał ze sobą postronnych osób jak to często bywa. Nie mogę zrozumieć jednego - dlaczego kierowcy po drygiej stronie Odry jeżdżą jak książka pisze a w Polsce ile fabryka dała...????

d
dorka
Nie życzę Ci abyś musiał uciekać z drogi przed jakimś wariatem który idzie na czołówkę, i gdzie wtedy uciekniesz? Twoje kochane drzewo Cię przytuli? Zapewne.

Pobocze to nie tylko drzewa ale i głębokie rowy.
Można wjechać do rowu i koziołkować i też zginąć.
Nie ma tutaj żadnej reguły.
Dopóty kierowca nie zrozumie, że są ograniczenia na drodze.
Od kilku dni panuje duży mróz. To, że droga jest czarna nie oznacza, że jest bezpieczna.
Jak ktoś chce szarżować na drodze to niech jedzie sobie na autostradę jak szuka wrażeń i adrealiny.
Mając BMW nie wierzę aby jechał z dozwoloną i bezpieczną prędkością.
Na takiej trasie pomiędzy Gorzowem a Kostrzynem nie ma co szaleć gdzie co chwilkę jest miejscowość.
Policjanci odchodzą masowo do cywili i będzie ich na lekarstwo.
Gdy stoją to narzekamy a przecież ratują nam swoją obecnością i mandatami życie.
Gdy jest mowa o nowych fotoradarach to znów wielki krzyk rozpaczy.
Więc należy się zastanowić co nam przeszkadza - 1 Drzewa ?
- 2 policjanci na drodze ?
- 3 fotoradary ?

Wszystko nam przeszkadza a mi przeszkadza ludzka głupota i jestem za wycięciem na kursie prawa jazdy części mózgu odpowiedzialnej za myślenie za kierownicą.
P
Piotr 76
Znowu winne te biedne drzewa.
Ja proponuję obcinanie kierowcom którzy mają ciężką nogę ich prawej stopy.
Może wtedy każdy kierowca zastanowi się nad swoją jazdą.

Nie życzę Ci abyś musiał uciekać z drogi przed jakimś wariatem który idzie na czołówkę, i gdzie wtedy uciekniesz? Twoje kochane drzewo Cię przytuli? Zapewne.
Dodaj ogłoszenie