Droga przez mękę. Wywalczył odszkodowanie za uszkodzone koło!

(tr)
W zeszłym roku na dziurach w miejskich drogach auta uszkodziło ponad 200 kierowców
W zeszłym roku na dziurach w miejskich drogach auta uszkodziło ponad 200 kierowców Tomasz Rusek
Po tygodniach prób, odwołań i tłumaczeń pan Jacek wywalczył odszkodowanie za uszkodzone na gorzowskiej drodze koło! - To była idiotyczna droga przez mękę - mówił nam wczoraj.

Przeczytaj też: Pojazdy niszczą uprawy koło międzyrzeckich bunkrów

Jego historię opisaliśmy 16 kwietnia w tekście ,,Dziura czeka na frajera''. Pod koniec lutego dziura w ul. Wróblewskiego uszkodziła felgę i oponę w jego renaulcie. Zrobił wszystko jak trzeba: obfotografował uszkodzenia, dzwonił na policję i po straż miejską (funkcjonariusze nie przyjechali, tłumacząc, że nie mają takiego obowiązku przy podobnym uszkodzeniu), zgłosił szkodę w mieście i do PZM Towarzystwo Ubezpieczeń S.A - ubezpieczyciela magistratu.

Jednak po miesiącu dostał odpowiedź: odszkodowania nie będzie. Powód? Nie uprawdopodobnił, że do uszkodzenia doszło na miejskiej drodze, bo na miejscu nie było policji! - To żądanie ubezpieczyciela, które nie ma podstaw prawnych! - zapewnił nas szef lubuskiej drogówki Wiesław Widecki. Ale odszkodowania i tak nie było.

Pan Jacek chciał machnąć ręką na całą sprawę, ale oburzyło go postępowanie firmy. Zaczął więc walczyć. - Ubezpieczalnia zażądała ode mnie dowodów, że próbowałem wezwać policję. Co było robić? Ściągnąłem billingi mojej komórki. Czarno na białym było widać, co się działo w dniu kolizji. Były wszystkie połączenia, które dokumentowały to, co opisywałem wcześniej - opowiadał nam wczoraj.

Ostatecznie w maju - przypominamy: koło było uszkodzone lutym! - firma odpisała: ,,(...) po ponownej analizie akt przedmiotowej sprawy podjęto decyzję o przyznaniu odszkodowania(...)''. - Dostałem pieniądze, ale zdecydowanie mniejsze. Nie wiem nawet skąd ubezpieczyciel wziął kosztorys. Mam zamiar odwoływać się. Najważniejsze, że nikt już nie robi ze mnie złodzieja i naciągacza - usłyszeliśmy wczoraj od pana Jacka.

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
korek
Hej
Ja się nie tarmosiłem sam z ubezpieczalnią, wydaje mi sie ze zlecenie odzyskania odszkodowania komuś kto wie jak wycisnąć te firmy to najleprzy pomysł. Zadzwońcie sobie do Gorzowskiego Centrum Odszkodowań oni dają rade.
pozdr
n
nie_z_krakowa
Walcz kolego! Brawo. Firmy ubezpieczeniowe sa miłe do momentu zapłacenia skladki, potem mają wszystko w nosie. Szkodę (z odszkodowania sprawcy) zgloszoną początkiem grudnia naprawiłem w lutym. Problem na kazdym kroku. Najpierw niewspólłmierna wysokosc odszkodowania, dalej straszenie że nie zwrócą za auto zastepcze na czas naprawy. Miesiąc po zamknięciu sprawy pisma o uzupełnienie dokumentów. Kpina. A na koniec telefon z ofertą (sic!).
f
felga
szacunek dla pana Jacka, wiekszość z nas dawno by odpuściła
s
stary komuch
OT BIEDNA I SMUTNA TA POLSKA, TU SIE ZYJE W BIEDZIE, STRACHU, NERWACH, ZALOBIE ZA JANEM PAWLEM, OT KATASTROFA MADE IN POLAND, AMEN

I PO C H U J BYŁO OBALAĆ "KOMUNĘ"?
l
lola
OT BIEDNA I SMUTNA TA POLSKA, TU SIE ZYJE W BIEDZIE, STRACHU, NERWACH, ZALOBIE ZA JANEM PAWLEM, OT KATASTROFA MADE IN POLAND, AMEN
Dodaj ogłoszenie