Dzieci były bite w szkole? Katechetka: - To jest nagonka!

Lucyna Makowska 697 770 399 lmakowska@gazetalubuska.plZaktualizowano 
notoryczna/sxc.hu
"Jeśli ktoś nie ma podejścia do dzieci, nie powinien z nimi pracować"- piszą internauci. Po naszym artykule o oskarżanej o agresję Joannie R., katechetce z Zespołu Szkół w Grabiku, rozpętała się burza. Sama katechetka się broni. Głos zabrała też kuria.

20 września opisaliśmy sprawę katechetki, której rodzice zarzucali agresję wobec uczniów. Po lekcji religii jej 12-letnia uczennica przyszła do domu z siniakami. Nasz artykuł wywołał mnóstwo emocji i gorącą dyskusję. W redakcji rozdzwoniły się telefony, a forum na www.gazetalubuska.pl zawrzało. "Żaden nauczyciel nie powinien używać siły fizycznej lub wydzierać się na dzieci" - pisał jeden z internautów. - "Mam naprawdę wzorowe, spokojne i bardzo dobrze uczące się dzieci, i pomimo bardzo dobrych ocen z religii, nie przepadają za tym przedmiotem. A dlaczego? Bo katechetka jest niesympatyczna, oschła. Jak tak ma wyglądać lekcja religii, to lepiej nie posyłać dziecka na tę lekcję, bo Bóg uczy miłości, ciepła i wyrozumiałości". Gość napisał: "Cieszę się, że rodzice w końcu zareagowali. Nikt nie ma prawa bić nawet tych najbardziej trudnych wychowawczo dzieci. Nauczyciel religii powinien świecić przykładem". Większość komentujących potępiała przemoc, zwłaszcza na linii nauczyciel - uczeń, ale niektórzy usprawiedliwiali postępek nauczycielki religii. - "Katechetka popełniła błąd, gdyż nie potrafiła okiełznać emocji, dała się wyprowadzić z równowagi chamskiemu dzieciakowi. Widać miała do czynienia z bezczelnym bachorem".

Bohaterka artykułu Joanna R. z Zespołu Szkół w Grabiku również przysłała do redakcji list. Uważa, że to nagonka. Swoją nerwową i - jak przyznała - niewłaściwą reakcję tłumaczy zachowaniem dziewczynki, która rozmawiała i przeszkadzała w prowadzeniu zajęć. Inaczej niż matka szarpanej dziewczynki katechetka twierdzi, że nie było mowy o przesadzeniu dziecka siłą na inne krzesło (wcześniej, podczas rozmowy z dziennikarzem, temu nie zaprzeczała). Poddaje w wątpliwość obecność sińców na ramionach 12-latki. - Dlaczego matka nie zrobiła obdukcji? Dlaczego do mnie nie przyszła? - pyta w liście Joanna R. Nie przypomina sobie, by ktokolwiek z rodziców po apelu rozpoczynającym rok szkolny, wyrażał oburzenie jej obecnością w szkole. Podkreśla, że śladu informacji o całym zajściu nie ma w jej aktach osobowych. Gdyby taka notka była, odchodzący dyrektor powinien przekazać ją przejmującej szkołę we wrześniu Danucie Semenków. Z tonu listu katechetki wynika, że komuś zależy, by straciła posadę. Komu?

Kobieta już wcześniej podejrzewała, że to może być dzieło poprzedniego dyrektora. Nie wiedziała nic o jego rozmowach z kurią i obietnicy urzędników biskupa o cofnięciu jej tzw. misji do nauczania religii.
Do naszego artykułu ustosunkował się także ks. Andrzej Sapieha, rzecznik Kurii Biskupiej. - Dyrektor dobrze wie, że w sprawach dotyczących dyscypliny pracy, katecheta podlega mu na tych samych zasadach, co inni nauczyciele. A że w przypadku katechetki ich nie zastosował, a jedynie pisał i dzwonił do kurii, to już jego sprawa. Czyżby liczył na to, że trudną sprawę da się załatwić rękami innych? - pyta rzecznik. - Kim są zbulwersowani rodzice? Czy zanim napisali do prasy, interweniowali u dyrekcji albo u proboszcza? Wydaje się, że nie. O co więc tutaj chodzi? O dobro dzieci czy osobiste porachunki?

Przedstawiciele kurii zaprzeczyli, by kiedykolwiek rozważali cofnięcie misji katechetce. Kto więc kłamał? Poproszony przez nas o komentarz były dyrektor Bogdan M. podtrzymał swoją wersję. - Kobieta miała od września nie pracować - podkreślił.
"Zbulwersowani rodzice" napisali do redakcji kolejny list. Twierdzą, że o biciu dzieci w szkole w Grabiku wiedzieli wszyscy: kuria, wójt i sołtys. Tymczasem w aktach osobowych katechetki nie ma śladu o sprawie. Przeciwnie: przez trzy ostatnie lata otrzymywała ona nagrody dyrektorskie przyznawane z okazji Dnia Nauczyciela. Sprawie postanowiła przyjrzeć się nowa dyrektorka szkoły. - Obejrzałam akta tej pani i jasno oświadczyłam, że nie może być mowy o szarpaniu czy biciu dzieci. Zawsze będę stawać w obronie dziecka. Ja sama nigdy nie zauważyłam niepokojących sygnałów w jej zachowaniu, ale może za krótko pracuję. Jednak dziwi, że nie ma po tym żadnego śladu w dokumentach. Były dyrektor twierdził, że gdzieś się zawieruszyły, choć podczas wcześniejszego wywiadu w obecności czterech osób twierdził, że są - mówi Danuta Semenków.

By wyjaśnić nieścisłości, poszliśmy do Bogdana M. Od września jest opiekunem w szkolnej świetlicy. Spieszył się, ale umówił się na następny dzień. Wtedy już nie był tak rozmowny. - Nie mam nic do dodania, nie będę się przerzucał na argumenty. Mam dość własnych problemów, do pani Joanny nic nie mam. Mogę przyrzec na życie moich dzieci, nie mam nic wspólnego z tym listem! - zarzekał się.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 44

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan Werbiński
Ja odpowiedziałem, ale Ty nie wykonałeś zaleceń.
A tak na marginesie, rozmowa z ateistą o Bogu jest prześmieszna. Gagarin po powrocie z wyprawy okołoziemskiej stwierdził, że boga nie ma, gdyż był w kosmosie i boga tam nie widział. Ale jak przeczytasz wspomnianych wyżej autorów to...

Nie odpowiedziałeś na pytanie. Odesłanie do dorobku kilku autorów w odpowiedzi na pytanie nie jest odpowiedzią, tylko zbyciem dyskutanta.
Nie wiem o co chodzi z tym Gagarinem. Myślę że jego rozumowanie jest prawidłowe, tylko wyciągnął nieprawidłowe wnioski. To że nie widział Boga nie udowadnia jego nieistnienia. Z tym że on nie musi niczego udowadniać, bo to na wysnuwającym tezę leży ciężar dowodu, a Gagarin nim nie był. Twoja dygresja niczego nie tłumaczy.
z
zio
Nie odpowiedziałeś na pytanie.

Ja odpowiedziałem, ale Ty nie wykonałeś zaleceń.
A tak na marginesie, rozmowa z ateistą o Bogu jest prześmieszna. Gagarin po powrocie z wyprawy okołoziemskiej stwierdził, że boga nie ma, gdyż był w kosmosie i boga tam nie widział. Ale jak przeczytasz wspomnianych wyżej autorów to...
J
Jan Werbiński
A powyższe ma sens?

Nie odpowiedziałeś na pytanie.
z
zio
To ciekawa teoria. Możesz podać źródła naukowe?

A powyższe ma sens?
J
Jan Werbiński
Nie wykonałeś zadania, a pouczasz. Transcendencja chyba nie dla Ciebie.

Piszesz bez sensu. Z definicji transcendencja nie jest dostępna żadnemu człowiekowi.
z
zio
Musisz podać konkretne źródła, a nie księgozbiór. Autor, książka, rozdział itp.
Nie odpowiedziałeś na pytanie.
Zapewne dlatego, że zorientowałeś się że nie masz nic do powiedzenia.

Nie wykonałeś zadania, a pouczasz. Transcendencja chyba nie dla Ciebie.
J
Jan Werbiński

Musisz podać konkretne źródła, a nie księgozbiór. Autor, książka, rozdział itp.
Nie odpowiedziałeś na pytanie.
Zapewne dlatego, że zorientowałeś się że nie masz nic do powiedzenia.

z
zio
To ciekawa teoria. Możesz podać źródła naukowe?

Oczywiście. K. Marks, A. Smith, M. Heidegger. Ale pojmiesz sedno, dopiero wtedy, gdy dokładnie przestudiujesz wszystkie dzieła tych mistrzów. Więc do roboty...
J
Jan Werbiński
Lub dopiero zaczynają ..:-)

To ciekawa teoria. Możesz podać źródła naukowe?
z
zio
Przed śmiercią jak widać niektórzy przestają myśleć.

Lub dopiero zaczynają ..:-)
g
grzesiek
Brawo, zaistniałeś w necie. Dla ludzi wierzących Bóg pomaga. Na łożu śmierci niejeden twardziel ateista załkał ze skruchą o odpuszczenie grzechów. Szanuj bliźniego i jego poglądy, a inni powinni szanować Twój ateizm. Więc bez żółci, spokojnie.

Przed śmiercią jak widać niektórzy przestają myśleć.
z
zio
Boga nie ma, a wierzący to głupcy bez szkoły.
Rodzice wysyłający dzieci na religię są głupi. Nie mają własnych zasad moralnych i liczą na gotowy zestaw otrzymany z kościoła. Nie widzą, że za to trzeba później płacić.

Brawo, zaistniałeś w necie. Dla ludzi wierzących Bóg pomaga. Na łożu śmierci niejeden twardziel ateista załkał ze skruchą o odpuszczenie grzechów. Szanuj bliźniego i jego poglądy, a inni powinni szanować Twój ateizm. Więc bez żółci, spokojnie.
B
Bóg w Trójcy jedyny

Boga nie ma, a wierzący to głupcy bez szkoły.
Rodzice wysyłający dzieci na religię są głupi. Nie mają własnych zasad moralnych i liczą na gotowy zestaw otrzymany z kościoła. Nie widzą, że za to trzeba później płacić.

J
Juzek

KTO Z WAS ZNA INSTYTUCJĘ ISTNIEJĄCĄ PONAD DWA TYSIĄCE LAT NA ŚWIECIE KTÓRA MA WIĘCEJ KRWI NA RĘKACH NIŻ STALIN I HITLER RAZEM WZIĘCI ????

l
lucjan
Ludzie jestescie chorzy, ja jako byly nauczciel stracilem swoje prawa. Z waszymi pociechami nie wytrzymalem i walnalem szczyla z piesci w ryj po jego slowach "ale ma pan ladny samochod..... ale nie jestem pewny czy bedyie taki ladny jak nie zalicze przedmiotu", wasze bachory sa bezczelne dla tego ja pracuje za granica i sie z pospolstwem nie zadaje.

straciles prawa nauczyciela bo sie na niego nie nadajesz,To,ze skonczyles studia o niczym nie swiadczy,Jestes slaby wiec nielat wyprowadzil sie z rownowagi.Psycha ci leci.Wyjechales za granice bo albo uciekles przed starym tego lebka,albo przed sadem.Gdybys uderzyl moje dziecko ortopeda z chirurgiem mieliby klopoty w rekonstrukcji twojego ciala i twarzy.Moze lepiej ze walczysz na zmywaku
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3