Dziecko idąca wzdłuż drogi ekspresowej, nie została tam wysadzone za karę. Nowe informacje!

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie dziecka idącego wzdłuż drogi ekspresowej. Internauci byli oburzeni. Policja ustalała, gdzie doszło do tego wydarzenia. Dzisiaj wiadomo, że dziecko nie miało kary, jak sugerowali internauci. Nagranie zostało również wykonane nie na S3.

W poniedziałek, 1 marca informowaliśmy o dziecku idącym za barierką, wzdłuż drogi szybkiego ruchu. Według komentarza zamieszczonego nad filmikiem, zostało ono wysadzone z samochodu w ramach kary za nabrudzenie w środku. Rodzice mieli jechać pasem awaryjnym, z włączonymi światłami awaryjnymi, towarzysząc dziecku w odbywaniu kary.

[b]Czytaj też:Dziecko szło wzdłuż drogi ekspresowej S3. Film zbulwersował internautów. Co na to policja?
[/b]

Policja z województwa lubuskiego została postawiona na baczność. Funkcjonariusze próbowali dowiedzieć się, na jakim odcinku trasy znajdowała się dziewczynka, aby móc dogłębniej zbadać sprawę. Wnioski policji okazały się zaskakujące - pomimo informacji podawanych przy filmiku, nie został on nagrany w województwie lubuskim. Nie zgadzają się też inne wiadomości dotyczące sprawy

Dziewczynka idąca wzdłuż drogi ekspresowej została nagrana w województwie pomorskim

Jak się okazuje, dzieckiem była 9-letnia dziewczynka, która nie szła wzdłuż drogi ekspresowej S3, a znajdowała się na wysokości Pruszcza Gdańskiego. Bez wiedzy rodziców, postanowiła ona pójść odwiedzić babcię. Nie jest prawdą, że została wysadzona z samochodu za karę. W aucie, które jechało przy dziewczynce pasem awaryjnym, byli obcy dla niej ludzie. Zainteresowali się oni dzieckiem. Pytali, czy mogą jakoś pomóc i czy gdzieś podwieźć. Nagranie pochodzi z 26 lutego.

Pod koniec lutego policjanci z Pruszcza Gdańskiego dostali zgłoszenie od kierowców, którzy jechali trójmiejską obwodnicą. Wzdłuż drogi ekspresowej, na wysokości Pruszcza Gdańskiego, szła wzdłuż ulicy mała dziewczynka. Policjanci pojechali tam natychmiast

- relacjonuje podinspektor Maciej Stęplewski, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku.

Dziecko szło odwiedzić babcię

Dziewczynka nie mówiąc nic nikomu, wyszła z domu, a policjantom powiedziała, że chciała iść do babci. Policja odwiozła dziecko do domu. - Rodzice byli roztrzęsieni, nie wiedzieli, co się działo z dzieckiem. Policjanci sprawdzili co wiemy o tej rodzinie - okazało się, że to tzw. normalna, dobra rodzina, nie mieliśmy wcześniej żadnych zgłoszeń ani interwencji. Niemniej jednak wszystkie materiały, które zostały zebrane przez policjantów, będą przekazane do sądu rodzinnego i to sąd zdecyduje o tym, jak ta sprawa się potoczy - mówi Stęplewski.

Rodzice podczas zdarzenia byli trzeźwi, myśleli, że dziecko jest w domu. Teraz sąd rodzinny zbada sprawę i sprawdzi, czy nie doszło do zaniedbania.

WIDEO:Lubuskie: Jechał po drodze ekspresowej S3 aż 236 km/h. Sprawa kierowcy trafi do sądu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Koryfeusz

Żadna rewelacja ale czasami nie rozmawiamy z dzieciaczkami ! Ewidentny obraz głupoty widziałem na autostradzie przed zjazdem na Golnice. Idiota na rowerze !!

G
Gość

Tak jest zabrać w nagrodę dziecko i wsadzić do bidula tak na 3 miesiące. Do końca życia już nie wyjdzie z domu.

D
Dingo8

Gdy sięgnę pamięcią w szczeniece lata, gdy po śniadaniu - chleb z smalcem i kawą z mlekiem przepadało się z innymi kolegami na całe dnie... to myślę, że to o czym dzisiaj słyszę - ta państwowa nadopiekuńczość sprzężona z chęcią karania rodziców jest czystą paranoją. Nie dajmy zrobić z siebie Szwedów.

Dodaj ogłoszenie