,,Dzika’’ wycinka drzew w parku przy zamku w Międzyrzeczu? Nic z tych rzeczy. Wszystko pod kontrolą

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Widok powalonych drzew nie napawa optymizmem Dariusz Dutkiewicz
,,Dzika’’ wycinka drzew w parku przy zamku w Międzyrzeczu? Nic z tych rzeczy. Wszystko pod kontrolą

Rzeczywiście, widok parkowej wyspy na stawie i jej otoczenia może porażać. Wycinka niczym z amazońskiej puszczy. Na samej wyspie i w jej okolicy leży co najmniej kilkanaście powalonych drzew. Wszystkie, sądząc po słojach, wiekowe, a niektóre nawet bardzo. Trudno się więc dziwić, że taki krajobraz wywołał natychmiastową reakcję naszych Czytelników zaniepokojonych czy przypadkiem nie chodzi o dziką wycinkę, a to byłoby karygodne.

Polecane:
https://miedzyrzecz.naszemiasto.pl/i-po-kasztanach-byly-ozdoba-od-wielu-lat-zostaly-wyciete/ar/c1-7528579I po kasztanach... Były ozdobą od wielu lat. Zostały wycięte [GALERIA]

Część drzew była po prostu chora

Dyrektor międzyrzeckiego muzeum Andrzej Kirmiel uspokaja jednak, że chodzi o działania planowe. – Wycinka jest przeprowadzana pod kontrolą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który zajmuje się także terenami zielonymi – mówi Kirmiel.
Dlaczego jednak musiało dojść do wycięcia tych pięknych drzew? Jak się okazuje, część była zdrowa tylko z pozoru, po prostu chorowały. Inną przyczyną był fakt, że tak liczny na wyspie drzewostan powodował, iż na powierzchnię stawu spadały całe masy liści, Tymczasem poziom wody coraz bardziej się obniża i w efekcie mogło dojść chociażby do naturalnego co prawda, ale silnego zanieczyszczenia zbiornika. - Wystarczyłoby kolejne upalne lato i napływałyby skargi na temat skutków tego zanieczyszczenia – prorokuje dyrektor.

Mimo wszystko starych drzew żal

Wszystko więc dzieje się zgodnie z prawem, choć patrząc na te leżące martwe konary, które jeszcze kilka dni temu pochylały się nad lustrem wody, to po prostu tego wiekowego krajobrazu żal.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Spadające liście tłumaczeniem wycinki drzew na wyspie. A powinny lecieć do góry. Najbardziej infantylne uzasadnienie jakie można wymyślić. W tym mieście wszystko jest możliwe. Kto ma nadzór nad tym towarzystwem?

S
Stasia Kowalska

Ciekawe co ten wizjoner jara, że ma takie prorocze przepowiednie?

Staw też można oczyścić z opadających liści i czego tam jeszcze co wpadnie lub zostanie wrzucone do wody.

A co będą opowiadać turystom, że park powstał ileś set temu, a tu kilkuletnie drzewka.

Dodaj ogłoszenie