Dziś Boże Ciało. Ulicami Zielonej Góry przeszły procesje (zdjęcia)

Redakcja
fot. Zdzisław Haczek
Dziś podczas uroczystości Bożego Ciała, jednego z głównych świąt obchodzonych przez Kościół katolicki, ulicami Zielonej Góry przeszły procesje.

[galeria_glowna]
Przed chwilą wierni przeszli ulicą Bohaterów Westerplatte.

Pierwsze procesje w uroczystość Bożego Ciała odbyły się w latach 1265-75 w Kolonii, w Niemczech. Niesiono w nich krzyż z Najświętszym Sakramentem. W Polsce święto to obchodzi się w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej, a więc jest to święto ruchome, wypadające zawsze 60 dni po Wielkanocy.

W niektórych krajach przenoszone jest na kolejną niedzielę. Jako pierwszy obchody święta Bożego Ciała w Polsce wprowadził w diecezji krakowskiej w 1320 r. bp Nanker.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
abc
W dniu 12.06.2009 o 13:30, ffsdfsd napisał:

Swoją ignorancją i bezpodstawnie wrogim nastawieniem do kościoła przypominacie mi towarzyszy z bezpieki. P.S. nie jestem mocherem, mam 20 lat, uczęszczam na studia


Wiek nie ma tu nic do rzeczy.Mając 20 lat,co możesz wiedzieć o ,,bezpiece"?No jeszcze liczy sie kierunek studiów,czyzby to była teologia?
a
abc
W dniu 12.06.2009 o 09:10, ~ania~ napisał:

Widze, ze wypowiadasz sie nie znajac nauki Kosciola. To, ze jest pieklo wcale nie oznacza, ze beda w nim ludzie. Boze Milosierdzie jest nieskonczone i wielkie do tego stopnia, ze kazdego grzesznika moze wyniesc do swojej chwaly. Oczywiscie, jezeli czlowiek w swojej wolnej woli bedzie sie na to zgadzal. Jedynie "nie" powiedziane Bogu w chwili ostatecznej decyzji moze nas predestynowac do piekla.


1.kosciół nie jest nauką.3.Niemowle, chrzczone-ma wolną wolę?4.NIKT,nie jest doskonały.
f
ffsdfsd

Swoją ignorancją i bezpodstawnie wrogim nastawieniem do kościoła przypominacie mi towarzyszy z bezpieki.

P.S. nie jestem mocherem, mam 20 lat, uczęszczam na studia

~ania~
W dniu 11.06.2009 o 18:33, abc napisał:

TO i wiele innych rzeczy św. JP-2,skrzętnie ukrywał,przez 25 lat swojego pontyfikatu.HAŃBA,ale w piekle,ktoś być musi(jeśli jest,jak twierdzi kościół).


Widze, ze wypowiadasz sie nie znajac nauki Kosciola. To, ze jest pieklo wcale nie oznacza, ze beda w nim ludzie. Boze Milosierdzie jest nieskonczone i wielkie do tego stopnia, ze kazdego grzesznika moze wyniesc do swojej chwaly. Oczywiscie, jezeli czlowiek w swojej wolnej woli bedzie sie na to zgadzal. Jedynie "nie" powiedziane Bogu w chwili ostatecznej decyzji moze nas predestynowac do piekla.
Ł
Łapaj

a co tzn 'głowne święta' ?

W
Wojciech
W dniu 11.06.2009 o 14:12, j napisał:

Pół wieku komunistycznego horroru - ok. 100 tyś ofiar. Boże Coś Polskę... Niech Żyje Kościół.


Wszystko ponoć z woli Boga, te 100 tys. ofiar pewnie też.
A tak na marginesie czy byłeś bezpośrednim świadkiem mordowania choć jednej z tych ofiar? Czy słyszałeś to z pokomunistycznej propagandy?
Błędnie łączysz politykę i sprawy kościelne. "Boże coś Polskę..." Pomyśl trochę choć to męczy.
a
abc

TO i wiele innych rzeczy św. JP-2,skrzętnie ukrywał,przez 25 lat swojego pontyfikatu.HAŃBA,ale w piekle,ktoś być musi(jeśli jest,jak twierdzi kościół).

~gość~

a kto posprząta ulice zwykły śmiertelnik jak zaśmieci to ma sąd grocki

j
j

Pół wieku komunistycznego horroru - ok. 100 tyś ofiar. Boże Coś Polskę... Niech Żyje Kościół.

Z
Zenek

Szenborn: Pół wieku horroru

Kongregacja Braci Chrystusa specjalizowała się w wykorzystywaniu seksualnym
chłopców, a zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia - małych dziewczynek. Także
stręczyło je do nierządu. Poszkodowanych może być nawet 40 tysięcy dzieci.
Wstrząsający, liczący 2600 stron irlandzki raport ujrzał właśnie światło
dzienne. Jesteśmy jedyną polską gazetą, która ten dokument przetłumaczyła i
przedstawia jego fragmenty.

Nad raportem pracowała komisja wspólna irlandzkiego rządu i Kościoła przez 9
lat. Watykan - jeszcze za czasów JPII - wielokrotnie próbował storpedować
jej pracę. Na przykład arcybiskup Desmond Connell (taki irlandzki Głodź) na
polecenie "z góry" odmówił przekazywania dokumentów, twierdząc, że są objęte
klauzulą tajemnicy spowiedzi. I pewnie kościelna hańba nigdy nie ujrzałaby
światła dziennego, gdyby nie inny arcybiskup - Diarmuid Martin. Ten młot na
pedofilów oświadczył publicznie, że nie spocznie, dopóki nie wsadzi za
kratki ostatniego zboczeńca w sutannie. I słowa dotrzymał. A nam pozostaje
tą drogą przekazać ekscelencji takie oto słowa: jest Pan przyzwoitym
człowiekiem, księże arcybiskupie!

Pięciotomowy raport pisany jak akta prokuratorskie został opublikowany w
środę 20 maja o 16.45. Jeszcze godzinę wcześniej, czyli w ostatniej chwili,
watykańska Kongregacja ds. Doktryny Wiary próbowała nie dopuścić do jego
ujawnienia. Bezskutecznie. Sąd Najwyższy Republiki Irlandii nakazał pełną
jawność.

Komisja przebadała kościelne akta z lat 1930-1980 i wyciągnęła z nich jeden
wspólny dla tysięcy przypadków wniosek: wykorzystywanie seksualne małych
dzieci w ośrodkach prowadzonych przez Kościół katolicki (za pieniądze
państwa) przybrało rozmiary pandemii. Zresztą trudno tu mówić o ośrodkach.
To był raczej rodzaj obozów koncentracyjnych. Na przykład w jednym z nich,
prowadzonym przez Siostry Miłosierdzia, małe dziewczynki odmawiające seksu
były publicznie chłostane. Nago!

***

Skala zjawiska jest wprost niewyobrażalna. Mówi się nawet o 40 tysiącach
ofiar. Rząd Irlandii do tej pory wypłacił odszkodowanie 12 tysiącom
poszkodowanych (średnio po 65 tys. euro), a na kolejne odszkodowania
zarezerwował w tegorocznym budżecie kwotę blisko 2 miliardy euro. Dlaczego
płaci państwo, a nie Kościół? Dobre pytanie. A z tego oto powodu, że to
Republika Irlandii kierowała do kościelnych ośrodków opiekuńczych sieroty i
to ona de facto za nie odpowiadała. Tak orzekł Sąd Najwyższy. Czyli Krk
spadł jak zawsze na cztery łapy.

Co ciekawe, ujawnieniu wstrząsającej prawdy sprzeciwiali się także wysocy
rangą urzędnicy irlandzkiego resortu edukacji. Jak się okazało... opłacani
przez Watykan. Ten haniebny proceder wyłączony jest do osobnego śledztwa.

Poniżej drukujemy cytaty z raportu. Przykłady... przykłady, wydarzenia,
fakty, dzień po dniu, rok po roku. I tak przez 50 lat horroru.

***

Podczas trzeciej fazy przesłuchania siostra Helena O`Donoghue przyznała, że
na porządku dziennym było nieprzyzwoite dotykanie, masturbowanie a nawet
gwałcenie dziewczynek rękoma i różnymi narzędziami. Potwierdziła też, że
dzieci były wypożyczane osobom z zewnątrz ośrodka opiekuńczego, w tym
księżom. Wyznaczone zakonnice zajmowały się stręczycielstwem co
atrakcyjniejszych dziewcząt, na czym zakon nieźle zarabiał. W procederze
udostępniania dzieci brał udział nawet szkolny woźny, który otrzymywał
zapłatę w postaci... ich usług seksualnych.

***

Dwóch księży z domu wychowawczego Ferryhouse stanęło przed sądem za
molestowanie seksualne chłopców. Jeden z nich już wcześniej został skazany
za zgwałcenie dziecka. Ten sam malec trafił później z powrotem pod opiekę
tego księdza i był dalej gwałcony.

***

W tym samym ośrodku Ferryhouse brat Bruno, prefekt szkoły dopuszczał się
gwałtów na siedmio-, ośmioletnich chłopcach. Przez 20 lat. Przed sądem
oświadczył, że sam jest zdziwiony, że nie został na tym procederze
przyłapany, bo robił to niemal jawnie i codziennie. Być może przyczyną
nieujawnienia tych okropności był fakt potwornego terroru panującego w
ośrodku, w którym za najmniejsze wykroczenie groziło ciężkie pobicie lub
zbiorowe zgwałcenie.

Ojciec Bruno został skazany na dziewięć lat więzienia. Przyznał się do
gwałtów na 40 wychowankach.

***

W 1979 roku do Irlandii przyjechał papież Jan Paweł II. Chłopcy ze szkoły w
Limerick prowadzonej przez księży pojechali witać Ojca Świętego. Ale jeden z
chłopców za karę (świadkowie nie potrafili sobie przypomnieć, o co chodziło)
został w ośrodku. Podczas gdy papież wygłaszał homilię, w czasie gdy trwała
msza dziecko zostało wielokrotnie zgwałcone przez zakonników. Trwało to
ponad 5 godzin.

***

W tej samej szkole zawodowej inny kapłan starannie badał stan dojrzałości
płciowej swoich podopiecznych. Pieścił ich narządy, a gdy widział, że
potrafi już wywołać stan erekcji członka, przenosił ich do kierowanej przez
siebie grupy. Do wieloosobowych orgii z jego udziałem dochodziło zazwyczaj w
weekendy. Aby dzieci były mu bardziej posłuszne, podawał im narkotyki.

***

Ojciec Garnier ze szkoły da chłopców w Clonmel z seksu chłopców zrobił sobie
dochodowy interes. Pomagał mu w tym brat Leone, a nawet dyrektor placówki
ksiądz Lucio. Każdy pedofil, nawet z odległych zakątków regionu, który miał
ochotę i gotówkę, mógł zostać w nocy wpuszczony do sal sypialnych
wychowanków. Protesty molestowanych były surowo karane.

***

Ten sam Garnier miał w stałym zwyczaju masturbowanie się w obecności
wychowanków, a nawet uprawianie seksu z jednym z chłopców na oczach innych.

***

Gdy wspomniany wcześniej ojciec Bruno został w końcu za przestępstwa
seksualne zwolniony z pracy w szkole, jego miejsce zajął brat Sergio. Miał
naprawić tragiczną sytuację i zaprowadzić w placówce normalność. Polegało to
niestety na tym, że zgwałcił 37 chłopców (taką liczbę mu udowodniono), a w
swoich perwersyjnych zboczeniach dalece przebił poprzednika.

***

W innej placówce kierowanej przez Kościół ksiądz Valerio przez 9 lat gwałcił
podopiecznych (7-10-latków), ale otrzymał wyrok więzienia w zawieszeniu, bo
udowodnił, że jest absolwentem szkoły zakonnej, w której sam był nieustannie
molestowany seksualnie, więc taki stan rzeczy uznawał jako normę. Jego
wychowankowie opowiedzieli komisji o seksie oralnym, jaki kazał im uprawiać.

***

Brat Guthrie w jednym z kościelnych internatów prowadził zajęcia z chłopcami
w wieku 12-13 lat z... masturbacji. Uczył ich, na własnym przykładzie, jak
to się robi. A potem były... egzaminy. Przed sądem z rozbrajającą prostotą
wyznał: "Preferowałem młodszych chłopców, bo starsi mogliby mnie wydać.
Zakres wieku to maksimum 13 lat i... jasne oczy".

***

Swoistym domem publicznym zaspokajającym klientów gustujących w małych
dziewczynkach była szkoła św. Józefa kierowana przez Siostry Miłosierdzia.
Oficjalnie nazywało się to wyjazdem na wakacje. Zakonnice odbierały
zamówienia, kasowały pieniądze i wysyłały dzieci "na wypoczynek" do
mężczyzn, którzy byli ich klientami. Ale nie tylko do mężczyzn. Nierzadkie
były zamówienia od bezdzietnych małżeństw pedofilów, które w ten sposób
zaspokajały swoje żądze. Takie wakacje połączone z seksualnym
wykorzystywaniem dzień w dzień trwały zazwyczaj miesiąc.

***

Jedenastoletnia dziewczynka (dziś dorosła kobieta) opowiada, jak tuż po
przyjeździe do jednej z rodzin, która zamówiła ją sobie na wakacje, była
dotykana w intymne miejsca i masturbowana. Gdy uciekła do łazienki,
gospodarze (małżeństwo w średnim wieku) wyważyli drzwi, a mężczyzna
brutalnie ją zgwałcił.

***

Świadek (mnich) zeznaje, że dziewczynki w szkole św. Józefa traktowane były
przez zakonnice jak prostytutki w najgorszym domu publicznym. Jeśli
odmawiały świadczenia usług seksualnych, były bite i zamykane w ciemnicy.
Jedno z dzieci nigdy nie nauczyło się mówić. Wiele innych było opóźnionych w
rozwoju. Chłostane codziennie publicznie skórzanym pasem - za krnąbrność -
umiały się tylko modlić.

***

W szkole św. Józefa szczególnie demoniczną postacią była zatrudniona przez
Kościół świecka dyrektorka, pani Lacey, zaprzysięgła katoliczka.
Wykorzystywała seksualnie każdą ze swoich podopiecznych 2-3 razy w tygodniu.
Najczęściej nakazywała wspólną masturbację kilkorga dzieci. Czasem
dochodziło też do gwałtów.

Pani Lacey zatrudniała w szkole swojego brata. Do obowiązków wybranych przez
dyrektorkę dziewcząt było conocne seksualne zaspokajanie go. Gdy odmawiały,
były bite. Po latach w wyniku śledztwa okazało się, że mężczyzna nie jest
bratem Lacey, tylko jej... mężem.

***

Nie, nie jest naszym zamiarem epatowanie Czytelników makabrycznymi opisami
zboczeń, jakich na małych dzieciach dopuszczali się zakonnicy, zakonnice i
księża. A także ich pedofilscy klienci. Tłumacząc raport, pomijaliśmy co
bardziej drastyczne opisy. Ale katolicka Irlandia jest w szoku. Zawiązała
się grupa inicjatywna, która zbiera fundusze, aby na jednym z centralnych
placów Dublina postawić pomnik dzieci - seksualnych ofiar katolickiego
duchowieństwa. Liczba powołań do irlandzkich seminariów spadła o 80 procent.
Liczba praktykujących katolików o niemal 50 procent. Ci, którzy decydują się
na karierę duchownego, są traktowani przez społeczeństwo podejrzliwie. I
trudno się dziwić...

Po opublikowaniu raportu powstał zespół prawników i konstytucjonalistów,
którzy sprawdzają, czy zgodnie z irlandzkim prawem istnieje możliwość
postawienia przed sądem nie poszczególnych zboczeńców w sutannach, tylko
Kościoła katolickiego jako instytucji przestępczej.

A w Polsce. A w katolickiej Polsce chyba tylko PRL-owi możemy zawdzięczać,
że do 1989 roku państwo nie kolaborowało w podobny sposób z Kościołem jak w
katolickiej Irlandii. Za to księża pedofile robili i robią swoje w zaciszu
kościołów i plebanii. Zmowa milczenia (także mediów) chroni ich lepiej niż
gdziekolwiek indziej na świecie.

Marek Szenborn
współpraca: AS

Tekst ukazał się w tygodniku "Fakty i Mity".
_____________

ab.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3