MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dziś w godz. 9.00-17.00 na uwagi i opinie Czytelników czeka Radosław Pilonis.

Wybrał: (vp)

Irena z Zielonej Góry: - Korowód winobraniowy zawsze odbywał się w dzień. W tym roku postanowiono zrobić go o godz. 21.00. Uważam, że to trochę za późno - zwłaszcza, że o tej porze jest już ciemno, a przecież nie tylko dorośli chcą zobaczyć widowisko. Poza tym na ulicach wieczorem jest niebezpiecznie.
(W tej sprawie dzwonił jeszcze jeden Czytelnik.)

Stała Czytelniczka z Gorzowa: - Uważam, że Amerykanie sami są sobie winni, ponieważ to oni wykreowali Osamę bin Ladena, by walczył przeciwko Rosji. Był wtedy postrzegany przez nich jako bohater, a nie terrorysta. Teraz wszystko obróciło się w drugą stronę.
(Podobną opinię wyraziło jeszcze czterech Czytelników)

Mariusz ze Szprotawy: - Obchodzimy różne dni i uroczystości. Patrząc na ostatnie wydarzenia w Stanach Zjednoczonych i na to, co dzieje się w wielu innych państwach na świecie - uważam, że powinno się ustanowić również światowy dzień ofiar terroru.

Tadeusz z Zielonej Góry: - Marian Miłek, który startuje w nadchodzących wyborach, przedstawia się jako osoba bezpartyjna. Mam do niego pytanie: czy wstydzi się pan tego, że był członkiem AWS-u

Krystyna z Gorzowa: - Po tragedii, jaka wydarzyła się w USA, na całym świecie panuje żałoba. Naprawdę szkoda ludzi, którzy tam zginęli. Nie zapominajmy jednak o ofiarach Hiroszimy, Nagasaki, Zatoki Perskiej czy Jugosławii. Tam też ginęli niewinni ludzie.

Zbigniew z Międzyrzecza: - Chciałem przyłączyć się do głosu Czytelnika ze Szprotawy (Forum Czytelników z 15-16.09). Uważam, że Bogusław Wontor nie powinien dawać swoich reklam wyborczych - chodzi o zdjęcie uśmiechniętego kandydata - na pierwszej stronie gazety, podczas gdy obok znajdują się relacje z tragedii w Ameryce.

Krystyna Lewandowska z Zielonej Góry: - W ub. tygodniu w środę przyszłam zapłacić za parkowanie do PEDiZ-u. Zastałam tam bardzo długą kolejkę interesantów, których nikt nie obsługiwał. Pracownicy stali sobie wtedy przed budynkiem i palili papierosy. Kiedy zwróciliśmy im uwagę, wzruszyli tylko ramionami.
(Na zachowanie pracowników skarżył się jeszcze jeden Czytelnik.)

Czytelniczka z Sulęcina: - W moim mieście ostatnio trudno kupić gazetę w kiosku. Wykupywana jest przez startujących w wyborach kandydatów, którzy chcą zdobyć kupony wyborcze.

Tomasz Moczerniuk z Nowego Jorku: Mieszkam od siedmiu lat w USA w odległości 30 km od Manhattanu. Przesyłam obszerną relację z wtorkowych (11.09.2001) wydarzeń, które rozegrały się na Manhattanie.
(Redakcja pracuje nad wykorzystaniem przesłanych materiałów.)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska