Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 15godz.
  • 59min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra - Stal Gorzów: Derby widziane z perspektywy lat

Marcin Łada
Alan Rogalski
Alan Rogalski
Zenon Plech (pierwszy z prawej) i Paweł Protasiewicz obok siebie w plastronach z „Mychą“. Wtedy nikomu to nie przeszkadzało...
Zenon Plech (pierwszy z prawej) i Paweł Protasiewicz obok siebie w plastronach z „Mychą“. Wtedy nikomu to nie przeszkadzało... Archiwum Pawła Protasiewicza
W niedzielę, 22 maja, derby. Nie pierwsze i nie ostatnie. O wspomnienie minionych potyczek lubuskich drużyn poprosiliśmy byłych zawodników.

- Jeżeli chodzi o dawne wspomnienia meczów w Gorzowem, to muszę rozczarować. Otóż wychowywałem się w podzielonogórskiej wsi, gdzie obce były pojęcia nienawiści czy szowinizmu. Ludzie byli życzliwi i nikt nie odmawiał pomocy. W takich warunkach zostałem wychowany i jako młody zawodnik nie rozumiałem animozji między niektórymi zawodnikami z Zielonej Góry i Gorzowa - wspominał Paweł Protasiewicz, żużlowiec zielonogórskiego klubu w latach 1967-77. - Z upływem lat poznawałem osobiście żużlowców Gorzowa, z których najbardziej lubiłem Pogorzelskiego, Migosia, Jancarza, Nowaka, Plecha i kilku innych. Byli też tacy, których polubić nie mogłem... W zasadzie między zawodnikami, których się lubiło, panowała zgoda i szacunek. Zawsze najbardziej iskrzyło między działaczami i to oni tworzyli otoczkę zła. Żużel to sport niebezpieczny i nie zawsze da się zapanować nad motocyklem. A kiedy w parkingu jest instruktor czy działacz, który podczas biegu krzyczy: „w płot go, w płot!” świadczy, że często mamy do czynienia z ludźmi nieodpowiedzialnymi. Pamiętam jak na początku lat 70. były derby. W jednym z biegów kiedy prowadziłem, wjechał we mnie Plech i razem zapakowaliśmy w drewnianą bandę. Plech poderwał się jak kot na cztery łapy, a ja długo nie wiedziałem, gdzie jestem. Nie przypominam bym był przepraszany i nie oczekiwałem tego... Choć niedoszły teść niczym sarna przeskoczył bandę... Nie wytrzymał tych emocji - wspominał Paweł Protasiewicz, żużlowiec zielonogórskiego klubu w latach 1967-77.

Sam Zenon Plech nie pamięta tego zdarzenia, ale nie wyklucza, że tak mogło być. - Nasze mecze zawsze wyzwalają we wszystkich dodatkowe napięcie - przyznaje urodzony w Zwierzyniu sportowiec i dodaje: - To są derby, to mówi samo za siebie. Ta rywalizacja toczy się nie tylko pomiędzy klubami, zawodnikami. To również, a może jednak przede wszystkim konkurowanie ze sobą dwóch miast o wyższość w regionie. Kto będzie rządził w województwie do następnego pojedynku. Co więcej, kibice obu drużyn, jak i lokalne media podgrzewają atmosferę.

A czy zawodnicy z obu lubuskich klubów czasem sobie pomagali? - Trudno to nazwać pomocą, ale kilka razy z Plechem podróżowaliśmy pociągiem na zaplecze kadry młodzieżowej. Z bagażami siedzieliśmy razem w przejściu między wagonami. Motocykle w wagonie pocztowym, gdzie trzeba było osobiście zapakować i wypakować. Pomoc była konieczna - powiedział pan Paweł.

Zdaniem pana Zenona obecnie zawodnicy także utrzymują ze sobą kontakt i są ze sobą w dobrych relacjach. - Dzisiejsi żużlowcy również znają się, bo spotykają się ze sobą na różnych zawodach. Zarówno w jednej, jak i w drugiej ekipie są koledzy - przekonuje Plech, który reprezentował żółto-niebieskie barwy w latach 1970-1976.

On sam ma też bardzo dobre wspomnienia związane z derbami. - Jako zawodnikowi Stali zawsze jeździło mi się dobrze z Falubazem. Nie sprawiało mi to różnicy, czy to było w Zielonej Górze, czy w Gorzowie. Nigdy nie przyjechałem z zerem, no chyba że upadłem czy mnie wykluczyli. Tak było chociażby w pierwszym moim spotkaniu ze Zgrzeblarkami w 1972 roku, w którym zdobyłem dziewięć punktów - przypomniał gorzowianin. Co ciekawe, lepszym w tym spotkaniu był beniaminek z Zielonej Góry.

Plech nie dostrzega też żadnej różnicy pomiędzy derbami za jego czasów, a tymi obecnymi. - Dziś jest o wiele większe zainteresowanie mediów? Kiedyś nie było telefonów komórkowych czy przenośnych komputerów, ale media były zawsze, tak jak i kibice, którzy wywierali na nas presję - powiedział były lider „Staleczki”.

Za to Zbigniew Marcinkowski, żużlowiec „Myszy” w latach 1967-79 przyznał, że nie pamięta niczego szczególnego, co wiąże się z derbami. Przetrwały znajomości z zawodnikami. - Do dziś mam kontakt z Zenkiem, Nowakiem, czasami z Fabiszewskim i Padewskim. Mogę się o nich wypowiadać w samych superlatywach. Raz tylko, ale zupełnie nie pamiętam z jakiej okazji, Stal miała trenować w Zielonej Górze i Edek się bał, że ktoś na niego napuści milicję. Poprowadziłem go drogą przez wioski. Trudno mi powiedzieć, czy faktycznie ktoś miał wobec niego takie plany. A same mecze? Jeździliśmy ligówki, które zwykle wygrywała Stal. Generalnie walczyli zawodnicy pochodzący z Zielonej Góry i Gorzowa. Wiemy wszyscy, jak to dziś wygląda. Generalnie było bardzo fajnie - podsumował były as zielonogórskiej drużyny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3