Elżbieta Bojanowska, wiceminister rodziny oddała się do dyspozycji Elżbiety Rafalskiej w związku z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy

Leszek Rudziński

Wideo

Źródło: TVN 24

- Taki projekt nie powinien wyjść poza mury resortu. Oddaję się do dyspozycji minister Elżbiety Rafalskiej - oznajmiła w piątek wiceminister rodziny Elżbieta Bojanowska. Jej decyzja ma związek z kontrowersyjną ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

W wygłoszonym oświadczeniu Bojanowska podkreśliła, że ponosi pełną odpowiedzialność za prace nad projektem ustawy. Zaznaczyła ponadto,że projekt nie został jeszcze skierowany do uzgodnień międzyresortowych, ani konsultacji społecznych. - Ta wersja projektu nie powinna ujrzeć światła dziennego – mówiła.

Dodała, że celem resortu rodziny zawsze była „troska o rodzinę i ochrona najsłabszych jej członków”. - Przyświecało nam zaprojektowanie jak najlepszych i jak najbardziej funkcjonalnych rozwiązań chroniących ofiary przemocy. Absolutnie zapisem niedopuszczalnym i niezgodnym z naszymi intencjami, jaki znalazł się w tym projekcie, było zawężające pojęcie przemocy domowej – zapewniała.

Jednorazowe pobicie nie będzie uznawane za przemoc? Kontrowersje wokół nowego projektu rządowego.

"Jeden raz to nie przemoc?" - pytają oburzeni internauci. Rz...

Wiceminister podkreśliła, że każda osoba której prawa bądź dobra osobiste zostały naruszone w wyniku przemocy domowej powinna być zdefiniowana jako „ofiara”. - Bez różnicowania, czy to działanie było jednorazowe, czy miało uporczywy, czy powtarzany charakter – mówiła i dodała, że w związku z zaistniałą sytuacją oddaje się do dyspozycji minister Elżbiety Rafalskiej.

Projekt kontrowersyjnej ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie został opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji pod koniec grudnia. Nowa ustawa zakładała, m.in. że jednorazowe bicie nie będzie traktowane jako przemoc.

Ponadto nowe przepisy zakładały, że wszczęcie procedury „Niebieskiej Karty” (dokument służbowy wypełniany przez funkcjonariusza policji w przypadku stwierdzenia przemocy w rodzinie) nie może nastąpić bez zgody osoby doznającej przemocy domowej.

Materiał oryginalny: Elżbieta Bojanowska, wiceminister rodziny oddała się do dyspozycji Elżbiety Rafalskiej w związku z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy - Polska Times

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JP
Sprawa dotyczy projektu, który jeszcze nawet nie wyszedł z konsultacji. Jest to dopiero materiał do dyskusji i prac nad stworzeniem ustawy. Tym bardziej, że dyskutować jest o czym. Pytam czy ktoś, kto ma dorosłe dzieci i wychował je na porządnych ludzi, może uczciwie powiedzieć, że nigdy nie dał klapsa lub nie zagroził takim klapsem dziecku, które uporczywie robiło coś, czego dziecko nie powinno robić!? Czy takie dziecko jest ofiarą przemocy? W rozpatrywaniu pojedynczego tak… Jednak czy takiemu pojedynczemu przypadkowi należy nadawać ustawową formę przemocy w rodzinie ze wszystkimi tego konsekwencjami, bądź co bądź dla całej rodziny…?, – to już jest niewątpliwie tematem do dyskusji.

Pamiętać należy, że pojedyncze naruszenie nietykalności cielesnej jest już penalizowane w polskim prawie karnym, a ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie powinna mieć charakter rozszerzający ochronę ofiar ustawicznej przemocy, a nie powielający już istniejące przepisy prawa karnego. Odnoszę wrażenie, że atakujący z nieuzasadnioną wściekłością przedmiotowy projekt zapisu, nie rozumieją tego, że jego ewentualne wprowadzenie, absolutnie nie wyłączałoby odpowiedzialności karnej za pojedyncze naruszenie nietykalności cielesnej.
z
zdzis40

Popieram te zmiany bo tragedia goni tragedie alkohol papierosy używki samobójstwa samookaleczenia rozboje przekleństwa a dzieci śmieją się rodzicom w twarz bo wiedza że wystarczy pierdniecie a wszyscy wierzą dzieciom nie rodzicom to przez te przepisy o przeciwdziałaniu przemocy rodzic nie ma nic do powiedzenia a dziecko jest Bogiem ma większe prawa niż rodzic a pani Rafalska powinna się rozejrzeć co się dzieje i coś z tym zrobić a nie czekać aż będą większe tragedie. Wszyscy widzimy co się dzieje z młodzieżą dlatego potrzebne sa zmiany i to szybko.    

G
Gość
A powiedz co w tym prawie niby działa to że dziecko robi co chce że ćpa pali pije wyzywa rodziców robią co chcą bo są świadomi że rodzic nic nie może i na każde pierdnięcie wszyscy im uwierzą a nie rodzicom
G
Gość
A pani Rafalska powinna się rozejrzeć co się dzieje z młodzieżą i cos z tym zrobić bo na razie przez te przepisy to tylko alkohol papierosy używki a tragedia goni tragedie a rodzić ma mniejsze prawa niż dziecko
G
Gość
Te przepisy powinny byc zmienione bo doprowadzają do niszczenia naszych dzieci do tego że dzieci robia z rodzicami co chcą bo sa głaskane po głowie.dziś rodzic nawet nie może krzyknąc na dziecko a dziecko może wszystko i to jest nie normalne a wystarczy że rodzić nie pozwoli dziecku iśc do koleżanki na 3 dni spac a dziecko zapłacze to odrazu MOPR CZY MOPS interweniuje niszcząc rodziny bo dziecko płakało nie słuchając rodziców tylko dzieci dlatego powinny być zmiany a przedewszystki częste kontrole w MOPR bo to co dzis dzieje sie z dzieciakami a MOPR im wierzy to przechodzi luckie pojecie
b
bluss
ja nie widzę problemu w działaniu p.min ,a dlaczego z taką zapiekłością nie ściga się sukienkowych pedofilów
.
program wp..rdol + , przebił koryto +
B
Bolo
dla pisbolszewii jedno katowanie to nie przemoc
p
pisiory.
i tyle w temacie feministycznego światopoglądu obowiazującego w polskim prawie
J
Jz
Po co zmieniać coś co dobrze działa? Chyba żeby zepsuć
Dodaj ogłoszenie