Fajne pożegnanie sezonu Stelmetu ENEI BC Zielona Góra. Wygrana z Arką Gdynia i niezła zaliczka by wywalczyć brąz [ZDJĘCIA]

Andrzej FlügelZaktualizowano 
Stelmet Enea BC Zielona Góra - Arka Gdynia 95:77 Paweł Wańczko
W pierwszym meczu o brązowy medal zielonogórski Stelmet Enea BC wywalczył niezłą zaliczkę i jest bliżej stanięcia na podium w tym sezonie.

Nie dało się ukryć, że dla Stelmetu Enei BC i Arki walka o brązowy medal jest rozczarowaniem. Arka w dobrym stylu wygrała rundę zasadniczą, Stelmet zapowiadał że pełnię możliwości pokaże dopiero w play offach. Tak czy inaczej kibice byli ciekawi jak oba zespoły podejdą do spotkań o brąz, bo przecież lepiej mieć medal i miejsce na pudle niż go nie mieć. Stelmet wykonał pierwszą część zadania i uzyskał przyzwoitą przewagę, którą będzie w stanie obronić w Gdyni.

Zielonogórzanie zaczęli bardzo fajnie, tak jakby chcieli przekonać, niewielką jak na mecz o medal, liczbę widzów, że warto było przyjść do hali CRS i nie jest z nimi tak źle jak to pokazały półfinały. Pierwsze punkty zdobył Darko Planinić, poprawił Zelijko Sakić. Po trójce Michała Sokołowskiego w 3 min. wygrywaliśmy 16:6, po chwili 18:8. Arka jakby otrząsnęła się z letargu i zaczęła grać. Gdynianom wpadały trójki. Niemal każdy rzut zza linii 6,75 m trafiał do kosza. Inna sprawa, że Stelmet tak jak sprawiał dobre wrażenie w pierwszych minutach, tak zaczął gasnąć. Rywale nas dogonili i niemal w ostatnich sekundach pierwszej kwarty trójka Marcusa Ginyarda wyprowadziła ich po raz pierwszy w tym spotkaniu na prowadzenie 27:25. Kibice czekali na przebudzenie zielonogórzan, ale w drugiej kwarcie się nie doczekali. Wprawdzie szybko odzyskaliśmy prowadzenie jednak niemal zaraz w kolejnej akcji je straciliśmy. Potem strasznie się męczyliśmy. Goście wyglądali lepiej, nie potrafiliśmy upilnować Deividasa Dulkysa. Wydawało się, że mamy ułatwione zadanie, bo Josh Bostic zagrał zaledwie osiem minut w początkowej fazie meczu, a potem trener Przemysław Frasunkiewicz zostawił go na ławce. Mimo tego Arka zaczęła nam uciekać. W 18 min trafił James Florence i goście wygrywali już 45:37. Wydawało się, że powtórzony zostanie scenariusz z ostatnich spotkań z Polskim Cukrem. Na szczęście nie. Stelmet tym razem powalczył o odrobienie strat, a przyciśnięta Arka już grała tak swobodnie i trójki już tak nie wpadały (dziesięć celnych do przerwy, w drugiej połowie tylko pięć). Jeszcze przed przerwą, po trafieniu Adama Hrycaniuka mieliśmy tylko cztery punkty straty, bo przegrywaliśmy, ale już tylko 43:47.

Ale w dwumeczu pierwszą sprawą jest wygrana, a drugą jej wysokość. I nasi się postarali. W trzeciej kwarcie trafiał Markel Starks, Nie mylił się Planinić, swoje zaczął dokładać Łukasz Koszarek. Potrafiliśmy uciec na dziewięć punktów w 29 min by dosłownie w 60 sekund stracić sześć. Przed ostatnią kwartą było tylko 66:63. Na szczęście ostatnie dziesięć minut należało do nas. Walczyliśmy, biliśmy się o każdą piłkę, staraliśmy się. Po raz pierwszy w tym meczu osiągnęliśmy 10 punktów przewagi w 34 min, po trafieniu Starksa kiedy było 77:67.Dobrze broniliśmy i pokazywaliśmy ten ogień, którego brakowało we wcześniejszych spotkaniach. W ostatnich minutach trwała już tylko walka o różnicę, Jak się zdaje 18 punktów to solidna zaliczka, którą Stelmet może obronić w poniedziałek w Gdyni.

Stelmet Enea BC Zielona Góra - Arka Gdynia 95:77 (25:27, 18:20, 23:16, 29:14)

Stelmet Enea BC: Starks 22 (1), Planinić 22, Sokołowski 14 (2), Sakić 11 (2), Zamojski 2 oraz: Koszarek 15 (2), Hosley 5 (1), Hrycaniuk 4, DeVoe i Mokros po 0
Arka: Dulkys 24 (7), Florence 12 (1), Wołoszyn 3, Łapeta 2, Bostic 0 oraz: Garbacz 13 (3), Wyka 11 (1), Ginyard 7 (1), Szubarga 5 (1),
Sędziowali: Dariusz Zapolski, Marcin Koralewski, Bartosz Puzoń
Widzów: 2.000.

Stelmet Enea BC co to za drużyna

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3