MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Falstart Lechii Zielona Góra w Bielsku-Białej. Trzy ciosy Rekordu i czerwona kartka Zientarskiego

Paweł Górski
Paweł Górski
Piłkarze Lechii Zielona Góra na tarczy wrócili z Bielska-Białej
Piłkarze Lechii Zielona Góra na tarczy wrócili z Bielska-Białej Paweł Górski
Od dotkliwej porażki Lechia Zielona Góra rozpoczęła rundę wiosenną III ligi. W starciu zespołów z czołówki zielonogórzanie przegrali w Bielsku-Białej z miejscowym Rekordem 0:3.

Rekord Bielsko-Biała – Lechia Zielona Góra 3:0 (1:0)

  • Bramki: Świderski (40), Nowak (52, 64 z karnego).
  • Rekord: Kotelba – Biskup, Madzia (od 73 min Wyroba), Nowak (od 85 min Szczurek), Świderski (od 73 min Tomiczek), Waluś, Żołna (od 73 min Kowalczyk), Kasprzak, Twarkowski, Kareta, Pańkowski (od 81 min Walaszek).
  • Lechia: Fabisiak – Lechowicz, Ostrowski, Kurowski – Zając (od 64 min Szwed), Łoboda (od 81 min Athenstadt), Malec (od 46 min Maćkowiak), Babij, Zientarski – Mycan (od 68 min Kołodenny), Surożyński (od 81 min Staśkiewicz).
  • Żółte kartki: Wojdys – Zientarski (dwie), Ostrowski, Kołodenny, Lechowicz.
  • Czerwona kartka: Zientarski.

Lechia udała się do Bielska-Białej osłabiona brakiem Jussufa Mwinyi. Nowy nabytek zielonogórskiego trzecioligowca nabawił się urazu podczas pojedynku z Legią Warszawa. Co ciekawe, mecz z bielskim zespołem rozgrywany był na sztucznej nawierzchni, gdyż murawa na domowym stadionie Rekordu nie była jeszcze gotowa po zimie.

Pierwsza połowa spotkania toczyła się spokojnym tempem – obydwie drużyny dość ostrożnie sprawdzały się nawzajem. Posiadanie piłki było nieco większe po stronie Lechii, ale to gospodarze wyprowadzali groźniejsze ataki. Tak było chociażby w 18 minucie, kiedy Filip Waluś miał bardzo dużo miejsca na lewej flance i właśnie tym sektorem boiska pociągnął akcję swojego zespołu. Zawodnik Rekordu dograł w pole karne do ustawionego tam Daniela Świderskiego, lecz ten w niemal stuprocentowej okazji oddał strzał wprost w ręce Wojciecha Fabisiaka.

Znów groźnie pod bramką zielonogórzan było w 40 minucie, lecz tym razem miejscowi dopięli swego. Ponownie w akcję zaangażowany był Świderski, który wbiegając w pole karne, otrzymał prostopadłe podanie. Mimo nacisków ze strony Kacpra Lechowicza bielszczanin umieścił piłkę w siatce tuż obok bezradnego Fabisiaka. Tym samym gol „do szatni” w wykonaniu Rekordu sprawił, że trener Andrzej Sawicki miał o czym myśleć przed drugą odsłoną.

Tuż po przerwie szybko zrobiło się gorąco w polu karnym zielonogórzan. W 48 minucie dogodną okazję do strzału miał Filip Waluś, ale wtedy kapitalnie interweniował Wojciech Fabisiak. Wyrok został jednak odłożony tylko na chwilę, gdyż już kilka minut później Tomasz Nowak podwyższył na 2:0. Po jego strzale z 11. metra piłka rykoszetowała od Kacpra Lechowicza, przez co zmyliła bramkarza Lechii i wpadła do siatki.

Na tym nie skończyły się problemy zielonogórzan. W 61 minucie drugą żółtą kartką został napomniany Mateusz Zientarski, przez co zespół z Winnego Grodu musiał kończyć mecz w dziesiątkę. Na domiar złego chwilę później Świderski bez większego kontaktu z rywalem upadł w polu karnym, po czym arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny. Tomasz Nowak pewnie wykorzystał „jedenastkę”, czym de facto zamknął spotkanie. Przy stanie 3:0 dla gospodarzy, osłabiona Lechia nie była już w stanie o nic powalczyć i Rekord spokojnie dowiózł zwycięstwo do końcowego gwizdka.

W sobotę 11 marca zielonogórzanie po raz pierwszy tej wiosny zagrają mecz ligowy przed własną publicznością. Ich rywalem będzie Gwarek Tarnowskie Góry. Początek meczu o godzinie 15:00.

WIDEO: Andrzej Sawicki, najlepszy trener w sportach drużynowych w 60. Plebiscycie „Gazety Lubuskiej”

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska