Falubaz ma jedną stronę medalu

Redakcja

Wideo

Udostępnij:
Dopiero w X biegu mogliśmy się ekscytować walką na dystansie. Wyprzedzał „PePe”!

Jeśli ktoś się spodziewał, że finał pocieszenia spowoduje zmianę podejścia wrocławskich kibiców i działaczy to się zdziwił. Większość fanów oglądała mecz w domach, a tor został przygotowany tak, że program wypełniałem po wyjściu z pierwszego łuku. Niestety, właśnie tak rozstrzygnęły się cztery pierwsze wyścigi. Na trasie kompletnie nic się nie działo. A kto zrobił najlepsze pierwsze wrażenie? Słowa uznania dla zielonogórskich juniorów. W II biegu powalczyli i szybko wyszli na podwójne prowadzenie. Alex Zgardziński dodatkowo zrobił swoje w IV wyścigu, kiedy po nieco słabszym starcie z czwartego pola powalczył ze swym rówieśnikiem ze Sparty i pokonał go. Bilans pierwszej serii brzmiał 14:10 dla nas.

Im dalej w mecz, tym wcale emocji nie było więcej. Zmieniła się tylko różnica dzieląca oba zespoły i po VI biegu osiągnęła sześć „oczek”. Wszystko za sprawą zwycięstwa Jasona Doyla i defektu Macieja Janowskiego już w połowie pierwszego okrążenia. Trzeci w stawce Andriej Karpow po prostu nie miał z kim walczyć, a Falubaz wygrał 4:2. Nieco cieplej zrobiło się w następnym wyścigu. Start należał do Krystiana Pieszczka, którego po zewnętrznej atakował Szymon Woźniak, ale przyparty do ogrodzenia musiał ująć gazu. Lukę wykorzystał Piotr Protasiewicz, ale wtedy uciekający spod materaców rywal zahaczył o jego tylne koło i upadł. Sędzia słusznie wykluczył Woźniaka, a powtórka należała do Protasiewicza. Za jego plecami Pieszczek samotnie bronił się przed atakami Taia Woffindena i dobrze mu szło, aż stanął w poprzek zaczynając czwarte okrążenie. Brytyjczyk nie mógł zmarnować takiego prezentu. Szkoda, ale Falubaz prowadził już ośmioma punktami.

Nasi dobrze startowali i radzili sobie ze zmieniającymi się delikatnie warunkami. To nie mogło pozostać obojętne na wynik. Hampel pierwszy puścił klamkę w VIII gonitwie i nie odpuścił do samego końca. Dudek został nieco w blokach, ale z Drożdżem sobie poradził. W IX wyścigu refleksem błysnął Doyle i przewaga „Myszy” wzrosła do dziesięciu „oczek”.

Walka na dystansie zdarzyła się dopiero w X wyścigu. „PePe” i Zgardziński przegrali start, ale kapitan nie przyjął do wiadomości, że ma być trzeci. Zaatakował, wjechał miedzy parę rywali i pokonał tak cały drugi łuk. Na wyjściu był już pierwszy. Bardzo szybki Vaclav Milik skontrował i odbił pierwszą pozycję, ale w końcu coś działo się na dystansie. Przy okazji przyjezdni odrobili dwa punkty straty.

Jeśli ktoś miał wątpliwości, kto wybije pierwszą stronę brązowego medalu to po XI i XII biegu zacierał ręce, bo Falubaz deklasował rywali i powiększył przewagę do 16 punktów. Wydawało się, że jest po meczu, a Sparta sięgnęła po rezerwy, popracowali Milik i Woffinden, a także Jędrzejak i po dwóch kolejnych wyścigach miejscowi odrobili aż osiem „oczek”. Takiego scenariusza się nie spodziewaliśmy i jakby było mało Sparta dołożyła jeszcze dwa punkty w ostatnim biegu. To był lekki szok. Wynik 48:42 powoduje, że rewanż nie będzie tylko formalnością.

Betard Sparta: Woffinden 14 (3, 2, 2, 3, 3, 1), Woźniak 1 (0, w, 1, -, -), Jędrzejak 6 (1, 1, 1, 1, 2), Milik 14 (3, 2, 3, 1, 2, 3), Janowski 4 (2, d, 2, 0), Dróżdż 2 (0, 2, 0, 0), Gała 1 (1, 0, -).

Ekantor.pl Falubaz: Dudek 8 (1, 3, 1, 2, 1), Hampel 7 (2, 0, 3, 2, 0), Doyle 13 (2, 3, 3, 3, 2), Karpow 1 (0, 1, 0, -), Protasiewicz 8 (3, 3, 2, 0, 0), Pieszczek 8 (3, 1, 3, 1), Zgardziński 3 (2, 1, 0).

Sędziował Jerzy Najwer (Gliwice). Widzów 2.000.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie