Fatalna końcówka i porażka. Puchar, niestety nie dla zielonogórzan

Andrzej Flügel
Andrzej Flügel
Ivica Radić i koledzy mogą mieć pretensje tylko do siebie. Przegrali wygrany mecz...
Ivica Radić i koledzy mogą mieć pretensje tylko do siebie. Przegrali wygrany mecz... Mariusz Kapała
W sobotę w półfinale Pucharu Polski rozgrywanym w Warszawie Stelmet Enea BC przegrał z Polskim Cukrem Toruń i marzenia o zdobyciu tego trofeum musi odłożyć przynajmniej na rok.

Stelmet Enea BC Zielona Góra - Polski Cukier Toruń 69:72 (20:16, 11:13, 23:22, 15:21)
Stelmet Enea BC: Meier 14 (2), Radić 8, Hakanson 6 (1), Thomasson 4, Zyskowski 0 oraz: Ponitka 12 (2), King i Koszarek po 8 (2), Gordon 8, Zamojski 1.

Polski Cukier: Kulig 13 (2), Diduszko 12 (2), Hornsby 6, Cel 4, Schenk 2 oraz: Weaver 17 (1), Gruszecki 14 (3), Aminu 4, Perka i Ratajczak po 0.

To była kolejna fatalnie zagrana końcówka. Takie nam się wcześniej zdarzały ale jeśli graliśmy w ekstraklasie ze słabszym zespołem udawało nam się sprawić, że nie miała wpływu na zwycięstwo. Ostatnio jednak nie udało nam się z Eneą Astorią w lidze. W sobotni wieczór przegraliśmy zdawałoby się wygrany mecz z Polskim Cukrem.

ZOBACZ TEŻ

Relację z tego spotkania trzeba zacząć od 34 minuty. Wcześniej był to wyrównany mecz niemal cały czas z niewielką przewagą zielonogórzan. Znów jak w poprzednich spotkaniach potrafiliśmy dobrze grać budować przewagę by ją dosłownie w ciągu paru minut stracić. Tak było na przełomie drugiej i trzeciej kwarty. W 17 min po trafieniu Marcela Ponitki wygrywaliśmy 31:22 i aż się prosiło by jeszcze przed przerwą uciec na jeszcze większą odległość. Nic z tego. Zeszliśmy na przerwę prowadząc ale już tylko 31:29. Pierwsze minuty trzeciej kwarty były fatalne i w 23 min rywal wygrywał 35:31. Tak więc przez kilka minut zdobył 12 punktów, a my żadnego. Jak się okazało to było nic w porównaniu to co nas czekało w końcówce. Wcześniej opanowaliśmy sytuację, wydawaliśmy się zespołem lepszym. Wprawdzie nadal nie mogliśmy odskoczyć. Jednak na początku czwartej kwarty znów byliśmy tym Stelmetem ze sporej części sezonu który potrafił zdominować rywala. W 33 min po akcji Ponitki wygrywaliśmy 62:52. Wydawało się że mamy to pod kontrolą. Przez kolejne trzy minuty spokojnie prowadziliśmy. Kiedy w 34 min Łukasz Koszarek trafił za trzy i było 67:54 kibice już mogli się przymierzać do niedzielnego finału z Anwilem (wygrał w półfinale z HydroTruckiem 109:88). Niestety nastąpiło coś co takiemu zespołowi jak Stelmet nie powinno się zdarzyć. Totalna panika, chaos i brak pomysłu. Każda akcja kończyła się niecelnym rzutem albo stratą. Rywal zaczął odrabiać, ale czasu było bardzo mało i wydawało się że zaraz się opanujemy i jednak wygramy. Totalnie nam nie wychodziło. Po rzucie Kyle Weavera na 40 sekund przed końcem Polski Cukier odzyskał prowadzenie. Potem dwa osobiste na 30 sekund zmarnował Drew Gordon. Wybroniliśmy akcję, a faulowany Przemysław Zamojski wykorzystał jednego osobistego. W ostatniej akcji daliśmy rzucić Bartoszowi Diduszce za trzy. Było 9 sekund do końca i rywal wygrywał 72:69. Ostatnia akcja nam nie wyszła i w finale znalazł się Polski Cukier. Ostatnie sześć minut przegraliśmy 2:18 nie trafiając z gry.

To był dramat...

POLECAMY:

Falubaz Zielona Góra obronił tytuł drużynowego mistrza Polsk...

Zobacz też: Koszykarze Stelmetu Enei BC Zielona Góra przed Pucharem Polski. Rozmowa z Przemysławem Zamojskim

Czytaj także

Tak kibice nieśli koszykarzy Stelmetu do 14 z rzędu zwycięst...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
LubuSz

Żenada, przegrać wygrany mecz - od jakiegoś czasu coś nie dobrego dzieje sie ze Stelmetem

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3