Fatalna kontuzja aktorki Lubuskiego Teatru. Pomimo bólu, grała w spektaklu do końca

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
Alicja Stasiewicz (leży na scenie) w spektaklu „Gdy przyjdzie sen - tragedia miłosna” Pawła Wolaka i Katarzyny Dworak
Alicja Stasiewicz (leży na scenie) w spektaklu „Gdy przyjdzie sen - tragedia miłosna” Pawła Wolaka i Katarzyny Dworak FOT. GOPHOTO.PL
Udostępnij:
W piątek, 13 stycznia 2017 r. Alicja Stasiewicz miała w sztuce „Gdy przyjdzie sen...” upaść na scenę jak zawsze. Uderzyła jednak o podłoże zbyt gwałtownie. Aktorka Lubuskiego Teatru, walcząc z bólem, grała jednak do końca spektaklu

Sobotnie i niedzielne (14 i 15 stycznia 2017 r.) spektakle Lubuskiego Teatru „Gdy przyjdzie sen - tragedia miłosna” i „Szklanej menażerii”, w których gra Alicja Stasiewicz, odwołano. - Ćwiczyli to wiele razy. I nigdy nic się nie wydarzyło - mówi o sytuacji z piątku dyrektor LT Robert Czechowski. A tu nagle taki upadek, że aż podejrzenie złamania kręgosłupa...

Tymczasem Alicja Stasiewicz, która w spektaklu (obsypanym nagrodami przez jury i publiczność 16. Festiwalu Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” w Zabrzu) kreuje postać Basi, grała do końca. Walcząc z bólem. - Koledzy byli bardzo czujni, gotowi w każdej chwili zerwać spektakl - mówi R. Czechowski.

Aktorka leżała trzy dni. Czekano na wyniki szczegółowych badań. Na szczęście... - Wczoraj ordynator stwierdził, że nie ma zagrożenia dla kręgosłupa, nie ma stałego uszczerbku na zdrowiu - opowiada z ulgą dyr. Czechowski. - Lekarz zalecił wręcz ruch, ale w ograniczonym stopniu.

Co zatem z planowaną na sobotę premierą „Księżniczki na opak wywróconej”? Wyreżyserowana przez znanego ze sceny LT Roberta Kurasia hiszpańska komedia omyłek przedstawiona będzie w konwencji commedii dell’arte. - A zatem będzie dużo ruchu i zabawy - mówi R. Czechowski, podkreślając, że będzie to pierwszy tego typu spektakl za jego kadencji. - Wieczorem podejmiemy decyzję, czy sposób poruszania się granej przez Alicję postaci będzie można trochę zmodyfikować, uprościć.

Alicję Stasiewicz oglądamy na deskach Lubuskiego Teatru od września 2014 r. Ma na koncie Nagrody Dyrektora Teatru za zbiorową kreację i debiut w spektaklu „Ja ciebie też…”, za role w spektaklach „Gdy przyjdzie sen – tragedia miłosna” oraz „Małgośka z Zielonej”.
Zajęła II miejsce w plebiscycie Czytelników „GL” na najpopularniejszego aktora sezonu 2015/2016.

Aktorka tworzy wyraziste postacie kobiet, dziewczyn - mocnych, walecznych, a jednocześnie kruchych i wrażliwych. A walczyć na pewno potrafi. Kiedy na 25. FilmFestival Cottbus pokazano w Konkursie Krótkiego Filmu Fabularnego „W narożniku” Macieja Bartosza Kruka, gdzie A. Stasiewicz gra pięściarkę, kinomani pytali wysłannika „GL”, czy to nie prawdziwa sportsmenka, boksująca zawodowo?

Alicjo, widzowie trzymają kciuki za Twój powrót do zdrowia i na scenę!

Przeczytaj też:RECENZJA: „Powidoki”, czyli mistrzowski pokłon sztuce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie