Film o zabójstwie Grzegorza Przemyka polskim kandydatem do Oscara. „Żeby nie było śladów" w kinach od 24 września

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Film "Żeby nie było śladów" opowiada o zabójstwie Grzegorza Przemyka przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w 1983 roku w Warszawie
Film "Żeby nie było śladów" opowiada o zabójstwie Grzegorza Przemyka przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w 1983 roku w Warszawie Łukasz Bąk
Poznaliśmy polskiego kandydata do przyszłorocznego Oscara w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Międzynarodowy. Został nim film „Żeby nie było śladów”, opowiadający o zabójstwie Grzegorza Przemyka przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa w 1983 roku.

FLESZ - Zakaz handlu w niedziele powoli staje się fikcją?

Do wyróżnienia tego zgłoszono cztery filmy: „Żeby nie było śladów” Jana P. Matuszyńskiego, „Najmro” Mateusza Rakowicza, „Prime Time” Jakuba Piątka i „Hiacynt” Piotra Domalewskiego. Decyzję podejmowała sześcioosobowa komisja, której przewodniczącą była Ewa Puszczyńska. Jej skład, powołany przez dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Radosława Śmigulskiego, zaakceptował Minister Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, prof. Piotr Gliński oraz Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej. Podczas piątkowej konferencji prasowej Ewa Puszczyńska ogłosiła, że komisja wybrała film „Żeby nie było śladów” Jana P. Matuszyńskiego.

Produkcja oparta jest o wątki zawarte w nagrodzonym Literacką Nagrodą NIKE reportażu Cezarego Łazarewicza „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”. Reżyserem filmu jest Jan P. Matuszyński – twórca obsypanej na całym świecie nagrodami „Ostatniej Rodziny” i serialu „Król”, a za produkcję odpowiada Aurum Film – Leszek Bodzak i Aneta Hickinbotham, producenci nominowanego do Oscara „Bożego Ciała”. Autorką scenariusza do filmu „Żeby nie było śladów” jest Kaja Krawczyk-Wnuk.

W projekcie wzięli udział również stale współpracujący z Janem P. Matuszyńskim twórcy, m.in. operator Kacper Fertacz oraz montażysta Przemysław Chruścielewski. Muzykę do filmu skomponował Ibrahim Maalouf. Za dźwięk odpowiedzialni byli Kacper Habisiak, Sébastien Crueghe i Jarosław Bajdowski, za kostiumy Małgorzata Zacharska, a za charakteryzację Pola Guźlińska. Scenografię przygotował Paweł Jarzębski.

W filmie zobaczymy plejadę gwiazd polskiego kina, a główne role zagrają Tomasz Ziętek i Sandra Korzeniak oraz Mateusz Górski jako Grzegorz Przemyk. Ponadto w filmie wystąpią m.in. Jacek Braciak, Agnieszka Grochowska, Robert Więckiewicz, Tomasz Kot, Aleksandra Konieczna, Sebastian Pawlak, Adam Bobik, Andrzej Chyra, Michał Żurawski, Rafał Maćkowiak i Dariusz Chojnacki.

Akcja filmu rozgrywa się w 1983 roku. W kraju wciąż obowiązuje wprowadzony przez komunistyczne władze stan wojenny, mający na celu zduszenie solidarnościowej opozycji. 12 maja Grzegorz Przemyk, syn opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, zostaje zatrzymany i ciężko pobity przez patrol milicyjny. Przemyk umiera po dwóch dniach agonii. Jedynym świadkiem śmiertelnego pobicia jest jeden z kolegów Grzegorza, Jurek Popiel, który decyduje się walczyć o sprawiedliwość i złożyć obciążające milicjantów zeznania.

Początkowo aparat państwowy, w tym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, bagatelizuje sprawę. Jednak gdy ponad 20 tysięcy ludzi przemaszeruje przez ulice Warszawy za trumną Przemyka, władza decyduje się użyć wszelkich narzędzi przeciwko świadkowi i matce zmarłego, aby ich skompromitować i zapobiec złożeniu przez Jurka zeznań w sądzie. Rozpoczyna się nadzorowana osobiście przez Ministra Spraw Wewnętrznych, generała Czesława Kiszczaka, operacja „Junior”, której głównym celem jest powstrzymanie Jurka przed ujawnieniem prawdy oraz zrzucenie winy na sanitariuszy, którzy wieźli Przemyka po pobiciu na pogotowie.

„Żeby nie było śladów” został zakwalifikowany do Konkursu Głównego 78. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Wyczekiwana produkcja o sprawie Grzegorza Przemyka będzie tam miała swoją światową premierę w dniu 9 września. Film powalczy we Włoszech o Złotego Lwa - jeden z najcenniejszych laurów w całym świecie filmowym.

- Nie widziałem jeszcze tego filmu. Intuicja podpowiada mi jednak, co zadecydowało o wyborze „Żeby nie było śladów” na polskiego kandydata do Oscara. Po pierwsze, ważne jest przede wszystkim to, że film ten dostał się do Konkursu Głównego festiwalu w Wenecji – a jest to bardzo trudne. Po drugie, twórcą tego obrazu jest Jan P. Matuszyński – reżyser rozpoznawalny na świecie dzięki nagrodzonej na festiwalu w Locarno „Ostatniej rodzinie”. I po trzecie temat: historia jednostki walczącej z systemem ma na tyle uniwersalny charakter, że będzie zrozumiała na całym świecie. A to jest dla Amerykańskiej Akademii Filmowej zawsze bardzo ważne – mówi nam Łukasz Maciejewski, krytyk filmowy.

„Żeby nie było śladów” wejdzie do polskich kin 24 września. Oscarowe nominacje poznamy 8 lutego 2022 roku, 94. gala wręczenia Nagród Akademii odbędzie się 27 marca 2022 roku.

Wideo

Materiał oryginalny: Film o zabójstwie Grzegorza Przemyka polskim kandydatem do Oscara. „Żeby nie było śladów" w kinach od 24 września - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Patriota
Panowie i Panie policjanci! Powinniście to obejrzeć i zobaczyć, co wasi koledzy z komunistycznej policji zrobili.... i nie tylko, bo jeszcze ks. Popiełuszko i wiele innych niewinnych istnień, tym bardziej, że niektórzy z was próbują kontynuować tę tradycję.....
Dodaj ogłoszenie