Gawrony zajęły nasz park!

Rafał Krzymiński 68 324 88 44 [email protected]
Lubię ptaki, ale z tymi, które tak uprzykrzają życie bywalcom parku, należałoby coś zrobić - uważa Dieter Weinbrenner
Lubię ptaki, ale z tymi, które tak uprzykrzają życie bywalcom parku, należałoby coś zrobić - uważa Dieter Weinbrenner Mariusz Kapała
Wiekowy park Chopina mógłby służyć mieszkańcom do wypoczynku. Ale tak nie jest, bo... opanowały go gawrony! - Nie usiądę na ławce, bo z nieba lecą ptasie kupy - żali się Justyna Pawelczyk.

Gawrony nam robią na głowe!

Dietera Weinbrennera spotykamy w parku Chopina. Popularnym miejscu spacerowym w pobliżu liceum. Mężczyzna z niesmakiem rozgląda się na boki i wskazuje nam na ptasie odchody, które zabrudziły alejkę.

- To robota gawronów - wyjaśnia nasz rozmówca. - Człowiek nie zna dnia ani godziny, kiedy oberwie "pociskiem" z góry. Ludzie nie siadają na ławkach, bo w tej sytuacji to żadna przyjemność. Miasto powinno coś zrobić z tymi ptakami, tak abyśmy mogli tu odpoczywać.

A Czesława Krych dodaje: - Gawrony są nieznośne. Rozumiem, że ptaki mają swoje prawa i muszą się gdzieś załatwiać. Ale nie byłoby problemu, jakby miasto przycięło trochę gałęzie. Ptaki by się wyniosły.

Na naszych oczach nadleciało stadko hałaśliwych gawronów. Drzewa się zakołysały, ale mieliśmy spore szczęście, bo z góry spadł tylko patyk.
Licealistki Marta i Monika jako jedyne rozsiadły się na ławce. - To dlatego, że w tym miejscu są krótkie gałęzie- śmieją się dziewczyny.

Roman Pacuk, kierownik wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej bezradnie rozkłada ręce. - Z gawronami mamy problem od ładnych kilku lat - przyznaje. - Nie dziwię się mieszkańcom, że chcą abyśmy unieszkodliwili te ptaki, bo nikt nie chce oberwać odchodami. Niewiele możemy zrobić w tej sytuacji. Oczywiście najłatwiej byłoby te ptaki usunąć, ale to nie takie proste. Mamy okres lęgowy, są ekolodzy. Możemy tylko sprzątać ławki i to robimy. Trzy razy w tygodniu: poniedziałki, środy i piątki.

Urzędnicy: Te ptaki są pod ochroną!

Łukasz Kasz, z wydziału ochrony środowiska zna problem. - W zeszłym roku chcieliśmy spłoszyć gawrony przy pomocy sokołów - tłumaczy inspektor. - Niestety Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie wyraziła zgody na te działania, tłumacząc to koniecznością ochrony ptaków. Chcieliśmy maksymalnie przyciąć drzewa, żeby utrudnić gawronom zakładanie gniazd. Park Chopina jest wiekowy i leży w strefie ochrony konserwatorskiej. Uzyskaliśmy zgodę tylko na wycinkę ok. 15 proc. masy drzewa, a ta nie przyniosła rezultatu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
katolik
Jest rozwiązanie przenieś pomnik spod Tessko i postawić w parku ptaki się wystraszą i opuszczą teren parku
Dodaj ogłoszenie