Gdy komuś pomagasz, cieszą nawet te najprostsze czynności

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Rozmawiamy z Adamem Kokoszką, jednym ze społeczników z Gubina.
Rozmawiamy z Adamem Kokoszką, jednym ze społeczników z Gubina. Archiwum prywatne
Udostępnij:
Wakacje to czas odpoczynku, jednak nie w każdym przypadku. Społecznicy w tym okresie mają pełne ręce roboty. O wakacyjnych planach i przyszłości rozmawiamy o tym z Adamem Kokoszką z Gubina.

Słyniesz z tego, że bardzo dużo działasz społecznie. W jakie akcje ostatnio się angażowałeś?
Jako młody człowiek staram się żyć i postępować, realizując zasady humanizmu i pomagać człowiekowi w potrzebie. Angażuję się w różne akcje i trudno mówić o tych ostatnich, ponieważ jest tego dużo i każda możliwość pomocy jest dla mnie nowym doświadczeniem. Nawet pójście i kupienie pieluch dla dzieci, dla których organizujemy akcje pomocowe sprawia mi ogromną radość. Nie jest jednak tak, że każdą chwilę poświęcam na działania społeczne. Mam też swoje życie prywatne, więc nie zawsze i wszędzie mogę być.

Wakacje to zwykle czas wycieczek, kolonii. Już kiedyś kilka organizowałeś dla dzieci? A w tym roku?
Sporo się zmieniło. W tym roku dostałem propozycję ciekawej pracy za granicą na okres letni w Londynie, gdzie działam z młodzieżą starszą i młodszą. Miałem naprawdę dużo propozycji, również organizowania kolonii i wycieczek. Wybrałem jednak Londyn, ponieważ to dla mnie nowe wyzwanie. Inne środowisko. Nie znaczy to jednak, że zapomniałem o Gubinie i okolicy. Cały czas angażuje się w akcje naszego PCK, choć na odległość. W sierpniu wysyłamy dzieci na obóz do Sławy. Dokładnej liczby jeszcze uczestników jeszcze nie znam. Myślę jednak, że jak co roku około 20 osób pojedzie tam zupełnie za darmo.

Dużo działasz też w PCK. Jakie macie zaplanowane wydarzenia w najbliższym czasie?
Podczas wakacji biuro PCK jest czynne tylko raz w miesiącu. Nasza aktywność będzie większa pod koniec okresu letniego. Mamy pomysł na kolejną akcję o nazwie „Wesoły powrót do szkoły. Będziemy robić wyprawki dla rodzin potrzebujących, dostarczać przybory, plecaki, zeszyty oraz podobne tego typu przedmioty. Osobiście będę zajmował się umieszczaniem informacji na portalach społecznościowych, ponieważ wciąż będę w okolicach Londynu. Tam jednak nie spoczywam na laurach i wraz ze znajomymi rozkręcam akcję ze zbieraniem nakrętek. Idzie nam bardz dobrze. Mieszkańcy miasta Kettering, w którym przebywam już zaczęli gromadzić nakrętki. Dzięki takim akcjom można komuś pomóc, nawet uratować komuś życie. Dlatego zachęcam wszystkich, żeby w takie akcje się angażowali.

Dajesz dobry przykład dla młodzieży. Czy zauważyłeś, żeby więcej osób angażowało się społecznie?
Owszem. Bardzo się z tego cieszę. Coraz więcej osób dołącza do naszego koła PCK. Mamy bardzo dużo pomysłów oraz ogromne chęci pomocy.

Jesteś osobą popularną nie tylko w Gubinie. Ale czy wiążesz swoją przyszłość z tym miastem?
Trudno powiedzieć. Jeśli trafiłaby się okazja dobrej pracy w Gubinie, Guben czy okolicy. Taka w której mógłbym się żyć i rozwijać, to mógłbym zostać.. Na razie jednak mam inne plany. Zamierzam przenieść się do Warszawy lub Krakowa. Dostałem kilka ciekawych propozycji pracy. Wiele stowarzyszeń chciałoby mnie widzieć w swoich szeregach. Po tym, jak skończyliśmy nagrywać materiał do programu Uwaga w TVN, reporterka powiedziała, że jeśli zdecyduję się na wyprowadzkę z Gubina, to zapraszają mnie do Krakowa. Do dziś mam z nimi kontakt i zastanawiam się nad tym. Jeśli wyjadę z Gubina, to nigdy nie zapomnę o swoim mieście i całym województwie. Zapewne będę pojawiał się w okolicy na święta. Wtedy też ruszę w trasę objazdową po okolicy i będę odwiedzał rodziny, którymi się opiekujemy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie