Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Gdyby nie szybka reakcja strażaków, mogłybyśmy się nie obudzić

Redakcja
Katarzyna Dzida z córką Nikolą. - Mogłyśmy się już nie obudzić!
Katarzyna Dzida z córką Nikolą. - Mogłyśmy się już nie obudzić! archiwum rodzinne
W środowy wieczór 13 stycznia Katarzyna Dzida ze Szprotawy poczuła pieczenie w gardle i bóle oczu. Jej córka Nikola skarżyła się na ból głowy. Wezwała straż pożarną.

- W moim pokoju z kontaktu zaczął się wydobywać dym - opowiada pani Katarzyna. - Piekły mnie oczy i gardło, było gorzej. Około 21.00 postanowiłam zaalarmować straż pożarną. Moja szybka reakcja uratowała życie mnie, córce i sąsiadom. Od mojego zgłoszenia nie minęło 5 minut, gdy pojawili się strażacy. Jestem im bardzo wdzięczna, za szybkie przybycie.
Okazało się, że stężenie tlenku węgla w kilku mieszkaniach przekraczało normy. Ludzie musieli opuścić mieszkania.

Więcej na ten temat przeczytasz w piątkowym 15 stycznia papierowym wydaniu "GL" dla Czytelników z Żagania i okolic oraz na [ plus.gazetalubuska.pl b>](http://plus.gazetalubuska.pl/ "")

Plus.GazetaLubuska.pl - mamy wiele do dodania

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska