- Gdzie jest mój syn?! - pyta zrozpaczona matka

Redakcja
- Każdy, kto ma dziecko, rozumie moją rozpacz. Kocham syna nad życie i chcę go odzyskać - mówi Katarzyna Pawlak.
- Każdy, kto ma dziecko, rozumie moją rozpacz. Kocham syna nad życie i chcę go odzyskać - mówi Katarzyna Pawlak. fot. Kazimierz Ligocki
- Od tygodnia nie widziałam dziecka. Nie wiem gdzie i w jakim jest stanie. Nic nie wiem! - mówiła nam dzisiaj Katarzyna Pawlak. Zgłosiła jego porwanie.

Policjanci sprawdzili już siedem adresów. I co? I nic.

Piszemy o tej sprawie od piątku. Chłopcem zajmowała się od stycznia babcia, za zgodą pani Katarzyny. Wszystko układało się dobrze do 16 listopada. Wtedy kobiety straciły ze sobą kontakt. Matka chłopca zarzuca własnej matce dziwne zachowanie, ukrywanie dziecka. Dlatego zgłosiła policji porwanie.

Policjanci wpisali małego na listę zaginionych w piątek. Szukają go, ale bez skutku. Obie kobiety podają sprzeczne informacje. Sprawą zajmuje się już sąd rodzinny, bo babcia chce, aby jej córce ograniczono prawa rodzicielskie.
Jutro dalszy ciąg dramatu. Poszukiwania dziecka. Działania sądu.

W ostatnich dwóch tygodniach to kolejna w "GL" historia dziecka, o które awanturują się najbliższe mu osoby. Choć według najnowszych badań CBOS to właśnie rodzina jest podstawą naszego poczucia szczęścia i zadowolenia z życia. Dlaczego potrafimy być dla siebie tak okrutni? - zapytaliśmy psychologa.

Odpowiedź na to pytanie oraz więcej o całej sprawie przeczytasz jutro w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej"

Dlaczego rodzinne konflikty przebierają tak dramatyczny obrót? Wypowiedz się na naszym FORUM INTERNETOWYM

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lukasz

masz racje nie prowadzi sie najlepiej. Patologia. Oszustka złodziejka z niej. Pracowac u niej w klubie to samobójstwo

I
Ina_83

Współczuję najbardziej dziecku! Żal mi babci....ale i matki chłopca. Nie każdy wie, że mama "zniknęła" na jakis czas z życia dziecka i pozostawiła je dobrowolnie pod opieką babci, która - uważam- spisała się na medal (chodziła z wnuczkiem po lekarzach, psychologach, bo dziecko było zagubione i przerażone). Każdy popełnia błędy. Mam nadzieję, że - WY, Dorośli, naparwdę chcecie dobra dziecka!, dlatego schowajcie swoje chore emocje i pozwólcie działać czasowi. Niech się chłopiec wyciszy! Szarpiecie mu nerwy. W rezultacie znienawidzi was wszystkich. .... Droga Mamo - jeśli kochasz to módl się, aby Ci synek wybaczył los, z którym musi sie teraz zmagać. Nie nastawiaj dziecka negatywnie na babcię. Zaciśnij zemby i walcz z pokorą. bez medialnej prowokacji....

G
Gość

A cóż to chłopiec to bagaż podróżny,że mamuśka zostawiła go u babci na 11 miesięcy.
a teraz chce się nim trochę nacieszyć ,a w przyszłym roku znowu podrzucić do babci.

s
sowa

ocho sędzia najwyzszy z gorzowa sie odezwał.
Ty nie wiesz, a ni ja nie wiem o co chodzi w sprawie, a czujesz sie władny wydawac osądy i dyspozycje co kto ma robic???? Lecz swoje kompleksy gdzie indziej nie w internecie na cudzej tragedii.

g
gorzów

Coś mi się zdaje że matka dziecka "nie prowadzi się najlepiej"-patologia i to jest powodem zachowania babci i chęcią ograniczenia praw matce bo skoro mamusia nie zajmowała się dzieckiem kilka miesięcy oddała,je babci to nie ma teraz prawa żądać wydania dziecka i powinno się jej ograniczyć prawa rodzicielskie.

Dodaj ogłoszenie