GKP Gorzów - Górnik Polkowice 1:1 (zdjęcia)

Paweł Tracz, 95 722 69 37, ptracz@gazetalubuska.pl
Piłka w siatce zawsze wyzwala skrajne emocje. Nasz bramkarz Sławomir Janicki szuka "winnych”, a goście z Polkowic cieszą się z wyrównującego trafienia.
Piłka w siatce zawsze wyzwala skrajne emocje. Nasz bramkarz Sławomir Janicki szuka "winnych”, a goście z Polkowic cieszą się z wyrównującego trafienia. fot. Kazimierz Ligocki
Po wpadce w Stróżach kibice niebiesko-białych liczyli na rehabilitację swoich ulubieńców. Tymczasem w sobotę gorzowianie zaledwie zremisowali z beniaminkiem z Polkowic. Gwoli ścisłości, to był sprawiedliwy wynik.

[galeria_glowna]
Obie jedenastki miały ogromny apetyt na komplet punktów. Po zaskakującej, wyjazdowej porażce z Kolejarzem, GKP chciał odzyskać zaufanie fanów, z kolei goście marzyli o pierwszej pełnej zdobyczy poza domem.

W pierwszym kwadransie oba zespoły raziły niedokładnością, ale więcej groźnych sytuacji wypracowali sobie nasi. Trzynasta minuta mogła okazać się pechowa dla przyjezdnych. Z 5 m uderzył Radosław Mikołajczyk, ale kapitalną interwencją popisał się Sebastian Szymański. Chwilę później bramkarz Górnika był już bez szans.

Z lewej strony gospodarze wykonywali rzut wolny. Adrian Łuszkiewicz bije je na tyle precyzyjnie, że Pawłowi Wojciechowskiemu nie pozostało nic innego, jak tylko głową skierować piłkę do siatki. Było to siedemsetne trafienie gorzowian na zapleczu ekstraklasy. - Gola dedykuję kibicom oraz mamie i babci - mówił później obrońca GKP.

Wydawało się, że niebiesko-biała machina pójdzie za ciosem. Przez kilka minut faktycznie tak było. Bliscy szczęścia byli zwłaszcza bardzo aktywny w sobotę Josef Petrik i najskuteczniejszy snajper Emil Drozdowicz. Ale górniczy mur nie zamierzał dać się skruszyć. Przyjezdni wytrzymali napór, ochłonęli po stracie bramki i śmielej ruszyli do przodu. Gdy w 30 min najzagorzalsi kibice "Stilonu" skończyli skandować: "Jeden zero to za mało, żeby Stilon radowało!", padła bramka... dla rywali.

Tomasz Salamoński wrzucił futbolówkę w pole karne. Ta mijała po kolei wszystkich stojących w "szesnastce" naszych obrońców, aż trafiła pod nogi Petra Pokornego. Czech jest zbyt wytrawnym zawodnikiem, by nie skorzystać z prezentu. Z trybun wyglądało to także na błąd Sławomira Janickiego, ale bramkarz GKP nie miał sobie nic do zarzucenia. - Rzuciłem się w tamtą stronę, zrobiłem co mogłem. Nie mogę iść ślepo na drugi słupek, bo muszę trzymać się bliższego. Jeśli przy odrobinie szczęścia mimo to uda się obronić, to jest to nasz plus - tłumaczył się "Janik".

Na szczęście, stracony gol nie podciął gorzowianom skrzydeł, którzy już w 35 min mogli odzyskać prowadzenie. Świetny rajd lewą stroną przeprowadził Petrik, a następnie wyłożył piłkę do nadbiegającego Mikołajczyka. Ten spudłował do pustej bramki z... 5 m.

Po przerwie już nie było tak ciekawie. Nuda, nuda, strzał, nuda, nuda, faul - taki obrazek fundowali nam zawodnicy jednej i drugiej drużyny. "Stilon" prowadził grę, ale goście nie dopuszczali go w pobliże pola karnego. Sami ograniczyli się do kontr. Jedna z nich, w 71 min, omal nie zakończyła się powodzeniem. Górnicy wyszli z przewagą trzech zawodników, ale ostatecznie odetchnęliśmy z ulgą, bo Daniel Chyła trafił prosto w Janickiego.

Pojedynek mógł rozstrzygnąć się w doliczonym czasie. Najpierw "Janik" z trudem przeniósł nad poprzeczkę uderzenie Marka Opałacza, a po przeciwnej stronie Drozdowicz niepotrzebnie wdał się tuż przed świątynią gości w drybling z obrońcami Górnika i skończyło się tylko na nadziei.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3