Głębokie. Na plaży dzieci bawią dziś w piachu tam, gdzie kilka lat temu był metr wody. Kto uratuje jezioro?

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (49 zdjęć)
Wola jest. Debaty trwają. Liczba opracowań rośnie. A poziom wody w jeziorze Głębokie pod Międzyrzeczem drastycznie spada. Taki jest efekt kilkunastoletnich już starań o uratowanie akwenu. A jeszcze niedawno z pomostu można było skakać do wody. Teraz też można. Tyle że na piasek.

Po naszych ostatnich publikacjach na temat drastycznego spadku poziomu wody w jeziorze Głębokie otrzymaliśmy dwa dokumenty, które być może wytyczą strategię akcji ratowania tego jednego z najpiękniejszych akwenów regionu.

Najpierw otrzymaliśmy pismo od Kamila Sieratowskiego, skarbnika Lokalnej Grupy Rybackiej Obra-Warta, który napisał m.in. iż w zasadzie jest już wszystko wiadomo co do działań ratunkowych. Czekamy tylko na podmiot, który podniesie rękawicę.
- Według mnie powinna być to gmina Międzyrzecz, która rok do roku pobiera opłaty (również przez swój zakład) i podatki na poziomie ok. 800 tys. zł rocznie – informuje K. Sieratowski.

Dolewanie wody

Jak czytamy w piśmie: od skarbnika LGR: ,,Zgodnie z raportem naukowców z Wrocławia (2010 r.) odcięcie poboru powierzchniowego wody rozwiąże połowę problemu (gmina rozpoczęła budowę wodociągu i ją zakończyła po wydatkowaniu ok. 130 tys. zł w roku 2011). Ponieważ jezioro to niecka, zakładam, że spokojne dolewanie wody przez 2-3 lata przyniesie poprawę.’’
- Martwi mnie, że samorządy znowu chcą coś badać. Przez 11 lat wydatkowano setki tysięcy złotych na badania, raporty, zaniechanie budowy. Szkoda czasu i pieniędzy. Trzeba jaj i decyzji, że budujemy wodociąg za ok. 750 tys. i ok. 100 tys. zł rocznie na opłaty za wodę – uważa K. Sieratowski. - Zakładam, że na działania ratunkowe środki zewnętrzne się znajdą. Inwestycją zainteresowane będą również i Lasy Państwowe, ze względu na bezpieczeństwo pożarowe, i PKP, bo stacja kolejowa stanie się ważna z uwagi na planowaną elektryfikację z kierunkiem na Szczecin.

No to ,,piątka''

Z kolei poseł Jacek Kurzypa z PIS zaproponował program ,,Piątka dla Jeziora Głębokie’’: Po pierwsze miałyby zakończyć się trwający kilkanaście lat ciąg spotkań, debat, niedokończonych inwestycji skutkujących nieefektywnym wydatkowaniem setek tysięcy złotych. Po drugie przy ratowaniu jeziora należy oprzeć się na raporcie naukowców wrocławskich z 2010 r. Po trzecie wznowienie niedokończonej budowy wodociągu do jeziora Głębokie. W punkcie czwartym poseł prof. J. Kurzypa postuluje czasowe zasilenie uzdatnioną i nadającą się do picia oraz celów pożarowych wodą miejską jeziora. No i punkt piąty: Zawiązanie Lokalnego Partnerstwa na rzecz Ratowania Jeziora Głębokie, w skład którego wejdą samorządy, Wojewoda Lubuski, Wody Polskie, Lasy Państwowe, PKP i organizacje obywatelskie, które poniosą wspólnie 1-milionowe koszty działań ratunkowych.

Spotkanie będzie ostatnie

Jednocześnie poseł wysłał zaproszenia na ,,ostatnie już spotkanie przygotowawcze, które odbędzie się w Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej’’. To ,, ostatnie spotkanie’’ zaplanowano na 5 maja.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jakby chodziło o wynagrodzenie lub premie konsensus osiągnięto by w ciągu miesiąca. A tak pozoracja, symulacja, opracowania i analizy. Niekończąca się opowieść. Na koniec zrobi i tak wszystko po swojemu albo nic. No, może barierki pod pomstami żeby się nie nadziać na jakiś pręt zbrojeniowy. Samozniszczenie trwa.

Dodaj ogłoszenie