Głogów

SYLWIA DOBIES 0 76 835 81 11 [email protected]
Udostępnij:
W ostatnich miesiącach wiele punktów sprzedaży prasy w mieście zostało zamkniętych. Plajtujący sprzedawcy twierdzą, że wykańcza ich konkurencja.

Głogowianie muszą coraz dalej chodzić po gazety, papierosy i różne drobne artykuły, bo w mieście ubyło kiosków, ostatnio zamknięto aż 13.. Nieczynna jest budka u zbiegu ul. Obrońców Pokoju i ul. Armii Krajowej, obok siedziby starostwa i przy ul. Daszyńskiego. Zamknięte zostały punkty należące do Ruchu SA przy ul. Sportowej, Jedności Robotniczej oraz w kilku punktach na os. Kopernika i Piastów Śląskich. Jest to połowa kiosków należących do Ruchu.

Dręczeni konkurencją

Właściciele i dzierżawcy punktów z prasą narzekają na duży spadek sprzedaży i wysokie opłaty związane z prowadzaniem działalności gospodarczej.

- Wszyscy mamy niższe obroty, więc najpierw padają kioski położone w słabszych punktach - uważa sprzedawca z kiosku przy ul. Obrońców Pokoju Elżbieta Sobczyszyn. - Dużo klientów odebrały nam sklepy, które też mają prasę i te same towary, co my. Może łatwiej by nam było, gdyby budki były ładniejsze i większe.

Sprzedająca w kiosku przy zielonym rynku Edyta Kubicz sądzi, że lepiej od ajentów radzą sobie prywaciarze. Ich pawiloniki mają większy asortyment towaru.
- Od 15 lat pracuję w tym interesie i muszę przyznać, że odczuwa się kolosalną różnicę - twierdzi E. Kubicz. - Jest słaby ruch, ludzie mniej u nas kupują. Wolą markety.

Dyrektor zespołu Ruch z siedzibą w Lubinie Ryszard Król tłumaczy, że pod względem obsady kiosków, Głogów jest najtrudniejszym miastem.

- Mówi się o bezrobociu, a my nie możemy znaleźć chętnych do prowadzenia naszych punktów sprzedaży - zapewnia dyrektor Ruchu. - Nie zmieniliśmy warunków zawierania umów najmu ani dzierżawy. Po prostu ludzie gorzej sobie radzą w tym interesie i rezygnują. Kiedyś była lepsza kadra. Ponadto, nie możemy powierzyć prowadzenia kiosku ludziom bez doświadczenia, takim którzy nie mają odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Najlepiej w tej pracy sprawdzają się emeryci i renciści.

Stawiają na duże kioski

Problemy z brakiem ajentów zaczęły się w maju. Zdaniem R. Króla sytuacja nieco poprawiła się z początkiem tego miesiąca, gdy ludzie wrócili z wakacji. Połowa osób, które sprzedają w kioskach dzierżawi je, a połowa to ajenci.

- W przyszłości będziemy stawiać większe kioski - powiedziała R. Król. - W Legnicy na próbę oddaliśmy taki do użytku. Klienci nie stoją przed okienkiem, lecz wchodzą po zakupy do środka. Odnotowaliśmy tam czterokrotny wzrost sprzedaży.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie