Głogowianie szukają chłodu w miejskich fontannach

Anna Białęcka
Głogowianie szukają ochłody w fontannach. Te na Starym Mieście doskonale się do tego nadają
Głogowianie szukają ochłody w fontannach. Te na Starym Mieście doskonale się do tego nadają Fot. Anna Białęcka
Głogowianie szukają ochłody. Park Słowiański jest oblegany. Natomiast pustki w parku obok Jana z Głogowa. Niestety, od kilku dni nie tryska tu fontanna, więc upał jak na patelni.

- Przychodzimy do parku codziennie - mówi pani Michalina. - Starszym ludziom nie jest łatwo znosić takie upały, więc szukamy cienia i ochłody. Dobrze, że fontanna działa. Nie jest za piękna, ale tryskająca woda sprawia, że jest łatwiej oddychać. Ale najlepiej jest przed południem, później także tutaj jest trudno wysiedzieć.

Niespodzianką dla głogowian było uruchomienie drugiej fontanny w Parku Słowiańskim, takiej małej, od wielu lat nieczynnej. - Za kilka dni zostanie uporządkowany wokół niej teren, nasadzona jakaś roślinność - poinformował rzecznik prezydenta Krzysztof Sadowski.

Powody do narzekań mają ci, którzy ochłody szukali w parku przy placu Jana z Głogowa. Niedawno wyremontowana fontanna od kilku dni jest sucha. - Dlaczego wyłączyli fontannę w tak upalne dni? - pyta pan Paweł. - Teraz każda ochłoda jest w cenie, zwłaszcza ta z fontanny.

Pytamy w ratuszu o powody suchości tej ładnej fontanny.
- Przeprowadzany jest przegląd gwarancyjny - wyjaśnia rzecznik Sadowski. - Okazało się, że jest tam kilka usterek, wystąpiliśmy więc o ich gwarancyjne usunięcie.

Jak zapewniał rzecznik fontanna zacznie tryskać przed 27 lipca. Czy wtedy będą jeszcze upały? Zobaczymy. Szkoda jednak, że ten przegląd został zaplanowany na środek lata a nie na przykład na wrzesień.

Na szczęście działają bez zarzutu i miło tryskają fontanny na Starym Mieście. Jednak jak opowiada rzecznik i one czasami muszą być wyłączane.
- Dochodzi na przykład do kradzieży niektórych elementów tych fontann lub wybryków chuligańskich - wyjaśnia K. Sadowski. - Zdarzyło się, że jacyś dowcipnisie wlali do fontanny płyn do mycia naczyń. Trzeba było fontannę wyłączyć, wymienić wodę, przeczyścić urządzenie. To pochłonęło spore koszty, a fontanna nie była czynna.

Wielu głogowian czeka na obiecaną fontannę na Starym Mieście i remont tej w Parku Słowiańskim, która miała być kolorowa i śliczna. Jakoś nie mogą się doczekać.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek

Podziękowania nie dla włodarzy naszego miasta, mających słaby punkt widzenia na nasze bolączki, lecz dla Gazety, która nareszcie poruszyła ten wkurzający wszystkich temat. PIS nie robi z tym nic, z wieloma innymi rzeczami również. Ważne są jedynie czynności zwane remontami, za pieniądze podatników - mieszkańców Głogowa, takie decyzje za czyjeś to każdy może podejmować, a żeby zrobić coś zwyczajnie dla ludzi, aby każdy na tym skorzystał - to tu ich nie ma.

T
Tomek

W dobie największych upałów na Placu Jana z Głogowa wyłączono fontanny "łabędzie". Co to za nędzna wizytówka dla naszego miasta? Jak to się ma do rzekomych inwestycji Urzędu Miasta Głogowa, w kwocie 2 mln zł na infrastrukturę z tym związaną? Ludzie poszukują schronienia w parku przed ukropem, przy tryskającej fontannie, która była zawsze czynna - obecnie zaś od ponad miesiąca nie jest. Kto podjął taką decyzję i jest za nią odpowiedzialny? Nie da się jej z powrotem przywrócić, aby funkcjonowała bez zakłóceń? Jak to wygląda Panie Prezydencie Głogowa, skoro tak bezsensownie prowadzona jest ta polityka, podobno zorientowana na potrzeby mieszkańców? Nie ma nawet zwykłej fontanny dla ochłody ludzi i zwierząt, jak choćby ptaków, było ich więcej w parku, gdyż korzystały z tej wody. To nie jest normalne, że grzejemy się wszyscy w rozpalonym betonie, zamiast wypoczywać w zieleni i przy naturalnym ochłodzie płynącym z wody. Dużo ludzi ma tego zwyczajnie dość. W zamian serwuje się nam jedynie "propagandę sukcesu", która nijak ma się do rzeczywistości. Gremialnie buduje się sześciopasmówki, co najmniej jak w Moskwie, wszystko na rzecz nadchodzących wyborów. A nie dba się o pasy zieleni i fontanny. Te wszystkie remonty dróg to i tak jest za nasze pieniądze, natomiast nikt nie przejmuje się reperacją ich wątpliwej jakości. Wycina się przy tym drzewa. dające cień - jak to ma miejsce w Parku przy Wałach Chrobrego albo na ul. Wojska Polskiego, bo przecież ktoś ma ambicje rozbudowania "autostrad" poprzez miasto. Brak chłodzących fontann powoduje dodatkową konwersję termiczną w naszym mieście i wysuszenie zieleni. W taki oto sposób, wszystko odbija się potem na kondycji spacerujących mieszkańców. Nie patrzy się na wypoczynek i relaks dla nich przeznaczony, tak samo jak Wydział Środowiska z UM nie interesuje się też zaspokojeniem pragnienia ptaków. Przez to w parku, kiedy woda była, to cieszyły ludzi swoim śpiewem, teraz zaś stamtąd się przeniosły. Po to też remontowano wcześniej fontannę, aby potem z niej rezygnować? Jeśli nawet zamierza się ją bardziej zmodernizować, to w jakim celu zamyka się ją podczas największych upałów? To kolejny absurd, rodem z filmów Barei. Niektórzy czerpią z tego wzorce, tkwiąc korzeniami w tamtej decyzyjnej mentalności. Widać takie bzdurne decyzje pewnym środowiskom w urzędzie odpowiadają. Szkoda, że odczuwamy je, po ich podjęciu my, mieszkańcy Placu i ul. Poczdamskiej oraz spacerujący z innych części miasta. Tak właśnie samorządowcy PIS, w wyniku niepoważnych decyzji zaniedbują żywotne potrzeby mieszkańców, do wypoczynku, relaksu i prawo do miłego otoczenia przyrody w strefach zamieszkania. Dziękuję.

Tomek
Okoliczny mieszkaniec

Dodaj ogłoszenie