Głogowianie wygrali derby Zagłębia Miedziowego!

Krzysztof Zawicki
Łukasz Stodtko (z piłką), mimo kontuzji ręki, rozegrał zwłaszcza w pierwszej części, dobre spotkanie
Łukasz Stodtko (z piłką), mimo kontuzji ręki, rozegrał zwłaszcza w pierwszej części, dobre spotkanie fot. Remigiusz Kloc
To był znakomity pojedynek. Obie drużyny włożyły w ten mecz wiele serca i ambicji. O wyniku zadecydowały ostatnie minuty.

Gracze Chrobrego z pewnością nie byli faworytami tego spotkania. W niedzielę grali ciężki mecz z Miedzią Legnica i były obawy, czy wystarczy im sił na Zagłębie.

Początek należał do głogowian. Już pierwszą akcję skutecznym rzutem zakończył Krystian Kuta. Dwie minuty później wynik podwyższył Mikołaj Szymyślik. W tym okresie gospodarze bardzo dobrze bronili, a pod bramką przeciwnika imponowali rozegraniem piłki. Zaskoczeni goście nie za bardzo wiedzieli jak zatrzymać rozpędzonych graczy Chrobrego. Jeszcze w 8 min głogowianie prowadzili tylko 5:4, ale po trafieniach Kuty, Ireneusza Żaka i Marka Świtały, w 11 min na tablicy pojawił się wynik 8:4. W tym momencie trener przyjezdnych Jerzy Szafraniec poprosił o czas. Jego reprymendy pomogły na tyle, że powoli, ale systematycznie jego zespół zaczął odrabiać straty. Znakomicie grał najskuteczniejszy w tym dniu na parkiecie Robert Kieliba.
Niestety, w ostatnich 10 minutach pierwszej części głogowianie zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Gubili piłkę i rzucali niecelnie na bramkę. O ile w 20 min Jarosław Paluch trafił na 11:9, to na następnego gola Chrobry czekał aż do 29 min. Nie próżnowali natomiast lubinianie, którzy 28 min wyszli na prowadzenie 14:11.

Po przerwie gospodarze wyszli na plac gry jeszcze bardziej zmotywowani. Po skutecznych akcjach Szymyślika i Pawła Wity, w 32 min był remis 15:15. Przez kolejne fragmenty obie drużyny trafiały do siatki na przemian. Chrobry po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie w 43 min po rzucie Palucha.

Do 56 min nasi albo remisowali, albo wygrywali jedną bramką. Charakter pokazali w końcówce. Przy oszałamiającym dopingu, w 57 min kanonadę rozpoczął Paluch. W jego ślady poszli Wita i Łukasz Jasiński, i na półtorej minuty przez końcową syreną głogowianie prowadzili 32:29. Goście jednak nie składali broni i do końca walczyli. Różnicę zmniejszył Przemysław Zadura, ale kropkę nad "i" postawił Żak.

AMD CHROBRY GŁOGÓW - ZAGŁĘBIE LUBIN 33:31 (13:15)
CHROBRY: Zapora, Musiał, Pitoń - Świtała 7, Paluch 6, Żak 5, Szymyślik, Wita po 4, Kuta 3, Jasiński, Stodtko po 2, Łucak, Misaczyk.
ZAGŁĘBIE: Malcher, Zaprutko - Kieliba 9, Kozłowski 5, Zadura, Tomczak, Anuszewski po 4, Niedośpiał, Obrusiewicz po 2, Skalski 1, Morawki, Pułka.
Kary: 16 min - 20 min.
Sędziowali: Jarosław i Mariusz Szynklarzowie (Opole).
Widzów 2.000.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie