Gmina Trzebiechów nie składa broni. Będzie dalej walczyła o remont drogi

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski

Wideo

Udostępnij:
W dalszym ciągu nie rozstrzygnięta pozostaje kwestia modernizacji drogi wojewódzkiej nr 278 na odcinku Sulechów - Trzebiechów. Przypomnijmy: generalny konserwator zabytków częściowo podtrzymał decyzję o wpisaniu znajdującej się tu alei lipowej na listę zabytków.

Przypomnijmy, droga wojewódzka nr 278 łącząca Sulechów z Trzebiechowem ma być wyremontowana i poszerzona. W sierpniu ubiegłego roku na jej 2,7- kilometrowym odcinku, realizując pierwszą część projektu, wycięto prawie 400 lip.

Decyzja była konsultowana z mieszkańcami, którzy w zdecydowanej większości poparli inwestycję, bowiem zależało im na rozwoju gminy oraz na podniesieniu bezpieczeństwa na samej trasie - wcześniej dochodziło tam do wypadków. Ale jednocześnie, m.in. wśród społeczników z Zielonej Góry podniosło się wiele krytycznych głosów, które stanęły w obronie pięknej alei lipowej, przez którą wiodła trasa.

**PRZECZYTAJ TAKŻE:

Zabytkowy pałac w Trzebiechowie będzie sprzedany. Nowy właściciel wybuduje dla gminy szkołę**

Drugi etap projektu, na odcinku od Kruszyny do Radowic nie został jednak do dziś zrealizowany. Stało się tak, bowiem Barbara Bielinis-Kopeć, wojewódzka konserwator, wpisała pozostałą część alei do rejestru zabytków. Zarząd Dróg Wojewódzkich odwołał się w tej sprawie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Okazało się jednak, że generalny konserwator zabytków, działający w imieniu ministra kultury, utrzymał częściowo w mocy tę decyzję na wybranych obszarach.

Mieszkańcy domagają się remontu

- Zarząd się z tym nie zgodził stwierdzając, że taka decyzja narusza prawo, dlatego złożono już skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Obecnie czekamy na wyrok rozstrzygający w tej sprawie - tłumaczy Jarosław Flakowski wicedyrektor departamentu infrastruktury i komunikacji w urzędzie marszałkowskim. Oznacza to, że sprawa remontu drogi nr 278 wciąż pozostaje w zawieszeniu…

- Dla nas jest to dziwne, że inwestycja nie została zrealizowana w całości, przecież wydaliśmy już kilka milionów. Proszę się zastanowić, co by się stało, gdyby teraz unia kazała nam zwrócić te pieniądze - twierdzi wójt Izabella Staszak.

W ramach pierwszego etapu przy drodze miały zostać przeprowadzone nasadzenia w zamian za wszystkie wycięte lipy, miały to być 20-letnie drzewa. Dziś kierowcy zwracają uwagę, że dojeżdżając do Trzebiechowa przy trasie stoją tylko jakieś marne, zeschłe witki…

- Niestety, ale z powodu braków na rynku kupiono jedynie 12-letnie drzewka, które w dodatku ze względu na suszę zostały podlane jedynie dwa razy. Obiecano nam jednak, że na wiosnę drzewa zostaną wymienione. Dopilnujemy, żeby tak się stało, to jest nasz priorytet - obiecuje wójt Staszak.

Będą protesty przed urzędem marszałkowskim?

Warto podkreślić, że mieszkańcy gminy zorganizowali już 10 pikiet domagając się dokończenia modernizacji drogi. Protestowano w Trzebiechowie, Kruszynie czy też Sulechowie.

- Remont tej drogi jest niezbędny do rozwoju gminy. Chcielibyśmy, aby pojawiło się u nas więcej firm, ale bez odpowiedniej infrastruktury nie jest to możliwe - uważa Izabella Staszak. - Poprzez protesty chcemy zwrócić uwagę władz wojewódzkich na nasz problem, na razie nie czujemy z ich strony wystarczającego wsparcia. To nie jest koniec, zamierzamy dalej walczyć. Jeśli będzie trzeba następną pikietę zorganizujemy pod urzędem marszałkowskim w Zielonej Górze.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co ludzie z zielonej wtrącają się do naszej miejscowości

A może tak wejdziemy w sprawy w zielonej ,wspólnoty tych ludzi ciekawe co oni wtedy na to

A może niech ruszą się z zielonej i zobaczą

T
Ts

I to jest dramat jedna baba (Pani konserwator) i grupa pseudo obrońców przyrody którzy nie jechali nawet ta drogą blokuje inwestycję wartą miliony.

Miejscowości takie jak Trzebiechów chcą rozwoju i nawet jak już są pieniądze i wszystko załatwione znajdzie się ktoś kto wszystko spieprzy.

Dodaj ogłoszenie