Gorzów. Co z budową hali sportowej? Słowianka jest już gotowa do przetargu

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Z hali przy Słowiance miałyby korzystać m.in. koszykarki.
Z hali przy Słowiance miałyby korzystać m.in. koszykarki. Alan Rogalski
Udostępnij:
Gorzowska Słowianka jest już gotowa do przetargu na budowę hali sportowej. Szukanie wykonawcy nie zacznie się jednak wcześniej niż jesienią.

Budowa hali sportowo-widowiskowej to jedna z bardziej wyczekiwanych inwestycji w Gorzowie. I to od wielu wielu lat!
- Boję się, że miasto z niej zrezygnuje. Mamy już czerwiec, a budowa się nie zaczęła. Jakoś cicho wokół niej się zrobiło – mówi pan Grzegorz, jeden z naszych stałych Czytelników. Dlaczego o halę pyta teraz, w czerwcu?

Miało być już po przetargu…

Słowianka, która formalnie ma być inwestorem, zapowiadała w zeszłym roku, że przetarg na wykonawcę zostanie ogłoszony najpóźniej wiosną 2020 r. Tymczasem mamy już lato, a przetargu jak nie było, tak nie ma.
- My do jego ogłoszenia jesteśmy już gotowi – mówiła nam w poniedziałek 22 czerwca Joanna Kasprzak-Perka, prezes Słowianki.

Trwa głosowanie...

Czy w tym roku ogłoszony zostanie przetarg na halę przy Słowiance?

To przez koronawirusa

W zeszłym roku ogłoszenie przetargu przeciągało się, ponieważ Słowianka wciąż czekała na pełną ostateczną dokumentację hali. Teraz wszystkie dokumenty, łącznie z pozwoleniami, już ma. Co zatem szkodzi na przeszkodzie, by szukać wykonawcy już teraz?

Budowa hali ma zostać sfinansowana z pieniędzy Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz przez miasto. Urzędnicy szacują, że inwestycja będzie kosztowała 67 mln zł. Prawie trzecia część tej kwoty (dokładnie: 22 mln zł) ma pochodzić z rządu. Reszta, czyli 45 mln zł, to pieniądze, które zabezpieczyło miasto. Na przełomie zimy i wiosny pojawiła się jednak epidemia koronawirusa, a wraz z nią kryzys gospodarczy. Magistrat z jednej strony przeznaczył już 11,3 mln zł na pomoc gorzowskim przedsiębiorcom, z drugiej strony zaczyna odczuwać mniejsze wpływy do budżetu, m.in. z podatków czy subwencji.

Z hali nie zrezygnują

- To, jak koronawirus odbija się na budżecie miasta, będziemy wiedzieć dokładnie mniej więcej we wrześniu. Wtedy też będzie można podjąć decyzję, co do tego, jakie inwestycje realizujemy, a z jakich będziemy musieli zrezygnować – mówił nam w poniedziałek Wiesław Ciepiela, rzecznik urzędu miasta.
- Czy to oznacza, że z hali miasto może zrezygnować? – dopytujemy.
- Kilka dni temu prezydent Jacek Wójcicki spotkał się z wojewodą Władysławem Dajczakiem i podczas tego spotkania podtrzymał, że miasto, a ściślej Słowianka, chce budować halę – odpowiedział rzecznik Ciepiela. Przetarg na budowę hali będzie mógł zostać ogłoszony jesienią. Jeśli wykonawcę udałoby się znaleźć przed połową zimy, to jeszcze przed końcem lutego mógłby zająć się on wycinką 365 większych drzew pod halę, a wiosną samą budową. Szacuje się. że budowa hali miałaby potrwać trzy lata. Oznacza to, że drużyny halowe mogłyby planować granie w nowym obiekcie od sezonu 2024/2025.

Co zrobić, gdy za halę w Gorzowie przyjdzie zapłacić 100 mln zł?

Hala na 5 tys. miejsc
Przypomnijmy: hala sportowa ma mieć około 2,6 tys. stałych miejsc dla kibiców. Będzie miała dodatkową rozkładaną trybunę, co pozwoli pomieścić w hali 5 tys. widzów. Hala miałaby służyć nie tylko sportowcom, ale też np. do koncertów. Jedna z sal rozgrzewkowych została tak zaplanowana, by w razie potrzeby służyć za scenę.
Hala ma zostać zbudowana tuż obok basenów Słowianki.

Czytaj również:
Kiedy w końcu ruszy budowa hali sportowej w Gorzowie?

ZOBACZ WIDEO: Boiska treningowe Warty Gorzów przy ul. Żwirowej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Borsq

Szczecin dokłada do swojej hali rokrocznie grube pieniądze i nawet wielkie imprezy typu Gala Eski nie są w stanie doprowadzić do takiego stopnia komercjalizacji, by zarabiała na siebie. U nas będzie jeszcze gorzej. Do tego jeszcze zniszczenie sporej części parku i stanowczo zbyt mała ilość miejsc parkingowych w otoczeniu.

Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie