Gorzów dla obcych to katedra, żużel i Warta

Tomasz Rusek
Jeszcze przed badaniami za 28 tys. zł przewidywaliśmy, że Gorzów będzie kojarzony m.in. z katedrą, rzeką i żużlem. Teraz urzędnicy chcą szukać marki Gorzowa.
Jeszcze przed badaniami za 28 tys. zł przewidywaliśmy, że Gorzów będzie kojarzony m.in. z katedrą, rzeką i żużlem. Teraz urzędnicy chcą szukać marki Gorzowa. fot. Kazimierz Ligocki
Nie jest dobrze: nie wyróżniamy się niczym, jesteśmy nijacy, w mieście nie ma klimatu, a jeśli już ktoś nas kojarzy, to... z dziurawymi drogami.

- Możecie to zmienić - przekonywali wczoraj fachowcy od wizerunku.

Firma KB Pretendent przez kilka tygodni badała wizerunek Gorzowa w oczach mieszkańców innych miast. W sumie przeprowadzono długie rozmowy z 80 osobami z Poznania, Kalisza, Wrocławia i Zielonej Góry. Wczoraj na specjalnej konferencji Artur Kotliński i Jarosław Sawicki przedstawili wyniki tych badań. Wnioski: przed nami dużo pracy nad wizerunkiem...

- Nie znam się na takich rzeczach. Jednak dla mnie Gorzów jest idealny do życia. W sam raz: nie za duży, nie za mały, w miarę tani. Jest rozrywka, kultura - powiedział nam Halina Tarnowska, którą spotkaliśmy w centrum.

Wrocław też tak zaczynał

Tymczasem w Polsce widzą nas jako ,,ostoję spokoju''. To oznacza bezpieczne, nudnawe miasto pełne skromnych mieszkańców. Gdyby przyrównać Gorzów do człowieka, byłby to mężczyzna przed 50., z dwójką dzieci, pracą za biurkiem i kilkuletnim niemieckim autem.

Ludzie na hasło Gorzów mówią: żużel, katedra, Warta, taśmy magnetofonowe, droga nad morze i premier Kazimierz Marcinkiewicz. - Jest też stereotyp, że macie dziurawe drogi. Widać niektórzy ciągle nie wiedzą, jak wiele się u was zmieniło - przekonywał A. Kotliński (widać sam dawno nie jechał np. ul. Sikorskiego).

Zdradził on, że najgorzej o naszym mieście wypowiadali się zielonogórzanie. Z drugiej strony najwięcej mieli o Gorzowie do powiedzenia. I nie tylko złego. - Przyznawali, że prężnie się rozwijacie - uściślił.

Marketingowcy zapewnili, że wynikami nie powinniśmy się załamywać. - Trzy lata temu w takiej samej sytuacji był Wrocław. Teraz obcy ludzie kojarzą go z sukcesem, inwestycjami, dobrym klimatem dla młodych i biznesu. A zaczynali jak wy, od takiego opracowania - tłumaczył J. Sawicki.

Potrzeba góry pieniędzy

Naczelniczka miejskiego wydziału promocji Małgorzata Pera tłumaczy, że badania za 28 tys. zł to wstęp do znalezienia marki Gorzowa. - Wiemy, z czym kojarzą nas Polacy. Wiemy, gdzie są nasze słabe strony. Teraz musimy znaleźć pozytywny przekaz, nasza markę, coś, czym możemy się pochwalić. Gdy znajdziemy, powinniśmy rozpocząć ogólnopolską akcję reklamową - tłumaczy urzędniczka. Kiedy to się stanie? Tego już nie wiadomo. Profesjonalna promocja w telewizji, radiu i na tablicach reklamowych będzie kosztowała miliony. Pierwsze pieniądze mają się znaleźć już w przyszłorocznym budżecie.

Oprócz reklamy specjaliści z KB Pretendent radzą władzom dodatkowo nagłośnić miejskie imprezy (Reggae nad Wartą czy Romane Dyvesa) oraz namówić do pomocy w promocji... byłego premiera.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość, a co...

To samo, co "specjaliści" z KB Pretendent mógłbym powiedzieć Preziowi za 10% ceny i to w dodatku od ręki.

r
renia65

Fachowcy od wizerunku,chyba troszeczkę przesadzili!!!!Jest żle, ale nie aż tak tragicznie!Bez przesadyzmu!!!W żadnym mieście nie ma idealnych dróg-wszędzie dziury,wyboje i ciągły niedosyt.A jak jest?To my wiemy!.Lecz nie wszystko zależy od nas-zwykłych mieszkańców.Rządzą i decydują,o losach miasta władze bardzo uśpione,starej daty(bez urazy),nie idące z postępem.Odpowiedzialne stanowiska zajmują osoby,które dawno powinny odpoczywać na emeryturce.Największym paraliżem dla naszego miasta jest niegospodarność,szybkie i nieprzemyślane decyzje.A w jaki sposób możemy promować swoje miasto?Z AFER!!!Które nie mają końca,no i jeszcze z obfitości wyrastających banków(do przesady).Z,tą promocją lepiej wyluzujmy.Doprowadżmy do porządku i do końca,to co zaczęliśmy-czyli niekończące się poprawki.Wyremontujmy stare kamiennice,z których gruz sypie się na głowę,wybudujmy uczelnię z prawdziwego zdarzenia,by młodzi nie musieli wyjeżdżać z miasta za wykształceniem.I przede wszystkim z myślą,o nich powinniśmy spoglądać w przyszłość.Bo Gorzów,to nie tylko katedra,Warta, żużel i ostatnio stawianie pomników ale,to także my-mieszkańcy i naszą bolączkę też powinien ktoś się zainteresować.Samowolka,jakiej dokonują nasze władze,wychodzą każdemu już bokiem-bo tylko z myślą o sobie,i dla siebie.

Dodaj ogłoszenie